Leżę w objęciach Jezusa tańcząca bardzo. Umiłowany mój tuli mnie do SERCA i patrzy we mnie głęboko. Poruszony i wzruszony cały.
„Jakaś ty piękna, Moniko! Najpiękniejsza!”
„Najpiękniejsza to jest Miriam!”
„Ty zaraz po niej!”
Uśmiecham się do umiłowanego radośnie. Przypominam sobie pewne wczorajsze zdarzenie.
„Rozpieszczasz mnie, kochany mój Jezu! Rozpuszczasz mnie!”
„A kto Mi zabroni?”
„No, nikt!”
„Pragnę ciebie rozpieszczać. I rozpuszczać. W Sobie.”
Category: (NIE) MOJE MYŚLI