Wisimy na krzyżu. Mój Jezus i ja. Wtuleni w siebie nawzajem. Wpatrzeni w siebie nawzajem. Oblubieniec i oblubienica. Mój Jezus tuli mnie do SERCA i patrzy we mnie głęboko. Poruszony i wzruszony cały.
„Jesteś Moją własnością, maleńka Moja.”
„Jestem. Twoja własność pragnie Ci służyć! Co mogę dla Ciebie zrobić, kochany?”
„Daj Mi buzi!”
Zbliżam twarz do twarzy umiłowanego. Całuję Go siarczyście. Całuję Oblubieńca mojego. Całuję z tkliwością i miłością. Jezus odwzajemnia pocałunki. Całujemy się ogniście i namiętnie.
Jezus obsypuje mnie pocałunkami jak deszczem. Całuje… A całując zanurza mnie w Sobie głębiej i głębiej. Zatapia w miłości. I czyni z Sobą jedno. Czyni mnie Swoją własnością. Bardziej i bardziej.
Category: (NIE) MOJE MYŚLI