Leżę w objęciach Jezusa tańcząca bardzo. Umiłowany mój tuli mnie do SERCA i patrzy we mnie ogniście. Dotykam dłonią Jego policzek i głaszczę go z czułością. Uśmiecham się do umiłowanego radośnie.
„Mój kochany! Umiłowany!”
„Spałaś, Moja słodka?”
„Tak spałam. Spałam po raz pierwszy od kilku nocy. Dziękuję!”
Milknę. A po chwili dodaję:
„Może dzisiaj trochę spróbuję malować.”
„A więc chcesz!”
„Chcę. Ale ostatnio mdli mnie i rwie bez powodu. Biorę lek, ale nie pomaga. Zobaczymy jak będzie.”
„Cokolwiek się stanie, będę z tobą, maleńka Moja. Będę ci towarzyszył.”
„Wiem, mój słodki Jezuniu! Uwielbiam Twoje towarzystwo!”
Zbliżam twarz do twarzy umiłowanego. Całujemy się słodko i namiętnie. Oblubieniec i oblubienica. Całujemy się, a całując się tańczymy w miłości i intymności bez granic.
TOWARZYSTWO JEZUSA
Category: (NIE) MOJE MYŚLI