Leżę w objęciach Jezusa obolała bardzo i bardzo zmęczona. Bez sił prawie. Boli mnie każdy mięsień, nerw, kosteczka. Z zamkniętymi oczyma leżę. Nie mam siły, by podnieść powieki.
„Nie mogę spać, kochany mój Jezu. Ty też nie spałeś w tych dniach… Prawda? Jestem podobna do Ciebie.”
„Tak, Moja słodka. Jesteś jak Ja!”
„Pragnę Ciebie, Jezu!”
„I Ja ciebie pragnę.”
Jezus zanurza mnie w Sobie. Zatapia w miłości. I czyni z Sobą jedno. Tańczymy bardzo w miłości i intymności bez granic.
Category: (NIE) MOJE MYŚLI