Leżę w objęciach Jezusa tańcząca bardzo. Umiłowany mój tuli mnie do SERCA i patrzy we mnie ogniście. Poruszony i wzruszony cały.
„Dziś twe święto, maleńka Moja. Czego sobie życzysz?”
„Strzeż moje Duchowe Dzieci od złego i tul je do SERCA Swojego.”
„Dobrze. A czego sobie życzysz dla siebie?”
„Właśnie tego!”
Jezus zbliża Swą twarz do mojej twarzy i mnie całuje.
„A tego chcesz?”
„Pocałunków? Zawsze! Uwielbiam Twoje pocałunki!”
Jezus mnie całuje. Całuje jak Oblubieniec całuje Swą oblubienicę. Ogniście, namiętnie i słodko. Całuje i zanurza mnie w Sobie. Zatapia w miłości. I czyni z Sobą jedno.
Tańczę bardzo w Jego pocałunkach!
Category: (NIE) MOJE MYŚLI