Leżę w objęciach Jezusa obolała i zmęczona bardzo. Z zamkniętymi oczyma leżę. Nie mam siły, by podnieść powieki. Mimo, że oczy mam zamknięte, widzę umiłowanego mojego. Jezus tuli mnie do SERCA i patrzy we mnie głęboko. Poruszony i wzruszony cały. Zbliża twarz do mojej twarzy i przytula policzek do mego policzka.
„Jestem z tobą, maleńka Moja. Jestem przy tobie.”
„Dziękuję!”
„Nie dziękuj. To Ja ci dziękuję.”
„Ty mi? A za co? Co ja takiego robię, żeby mi dziękować?”
„Tańczysz dla Mnie! Potrzebuję twego tańca!”
Jezus mnie całuje. Całuje jak Oblubieniec całuje Swą oblubienicę. Ogniście, namiętnie i słodko. Całuje i zanurza mnie w Sobie głębiej i głębiej. Zatapia w miłości. I czyni z Sobą jedno.
Category: (NIE) MOJE MYŚLI