Leżę w objęciach Jezusa obolała i zmęczona. Jezus tuli mnie do SERCA i patrzy we mnie głęboko. Poruszony i wzruszony cały. Ma w oczach łzy. Próbuję uśmiechnąć się do umiłowanego, nie nie bardzo mi to wychodzi.
„Mój prześliczny…” – szepczę z trudem.
„Kochana Moja! Słodka Moja!”
Jezus dotyka dłonią miejsca w moim ciele, które boli mnie najbardziej. Dotyka ze czcią i namaszczeniem wielkim. Z szacunkiem i nabożeństwem….
Ofiarowuję Jezusowi moje cierpienia. A On przemienia je w Miłość. Tańczymy bardzo w miłości i intymności bez granic.
Category: (NIE) MOJE MYŚLI