Leżę w objęciach Jezusa tańcząca bardzo. Umiłowany mój tuli mnie do SERCA i patrzy we mnie głęboko. Poruszony i wzruszony cały. Zbliża twarz do mojej twarzy i przytula policzek do mego policzka.
„Mój słodki Jezuniu!”
„Przepiękna Moja! Cierpisz bardzo…”
„Tak, wczoraj bardzo mnie bolało. Ale nic nie mówiłam o tym moim Synkom. Powiedziałam tylko Córeczce. I teraz też mnie boli.”
„Dlaczego nie powiedziałaś Synom?”
„Po co mówić, jak i tak to nic nie zmieni?”
Jezus patrzy we mnie z tkliwością.
„Wiesz mój Jezu kochany, czasem myślę, że nie jestem moim Dzieciom już potrzebna. Radzą sobie świetnie!”
„Jesteś potrzebna! Twoje Dzieci cię potrzebują! I Ja cię potrzebuję, miłości Moja! Ale nie tylko potrzebuję, lecz pragnę! Pragnę cię i uwielbiam!”
Chcę powiedzieć umiłowanemu, że i ja Go pragnę i uwielbiam, ale Jezus nie daje mi powiedzieć! Obsypuje mnie pocałunkami jak deszczem! Tańczę w Jego pocałunkach…
PRAGNIE I UWIELBIA
Category: (NIE) MOJE MYŚLI