Leżę w objęciach Jezusa tańcząca. Umiłowany mój tuli mnie do SERCA i patrzy we mnie głęboko. Poruszony i zakochany. Uśmiecham się do umiłowanego radośnie! Od ucha do ucha!
„Myślałam, że moje Duchowe Dzieci mnie znają i wiedzą, że nie powiem nieprzyzwoitego dowcipu! A tu widać, nie!” – śmieję się wesoło.
„I dobrze! Odkrywają i poznają cię wciąż na nowo”-szepcze Jezus z cudnym uśmiechem.
„Tak!” – szepczę z mocą i dodaję:
„Ale się wczoraj uśmiałam! Wszystko boli, a ja włączyłam sobie dowcipy i się śmiałam! Dowcipy były różne. Jedne dobre, inne mniej. Np. taki: co to jest: dwie brunetki i blondynka w środku? Luka intelektualna! Na miejscu blondynek bym się obraziła! A Maryja jaki ma kolor włosów?”
„Mama ma włosy wszystkich kolorów świata! – śmieje się Jezus perliscie.
” I kolor skóry pewnie też! Dla ciemnoskórych jest czarna, dla Azjatów żółta, dla białych, biała. Bliska jest dla każdego. A Ty jaki masz kolor oczu, kochany? Bo spotkałam różne.”
Jezus uśmiecha się do mnie przecudnie!
„Ja mam oczy wszystkich kolorów świata!”
O DOWCIPACH I NIE TYLKO
Category: (NIE) MOJE MYŚLI