Leżę w objęciach Jezusa tańcząca bardzo. Umiłowany mój tuli mnie do SERCA i patrzy we mnie głęboko. Poruszony i wzruszony cały. Zbliża twarz do mojej twarzy i mnie całuje. Całuje jak Oblubieniec całuje Swą oblubienicę. Ogniście, namiętnie i słodko. Całuje i czule szepcze:
„Pięknie się do Mnie modlisz, Moja słodka!
„Jezu, mój Jezu, zmiłuj się nad nami!”
Jezus zanurza mnie w Sobie. Zatapia w miłości. I czyni z Sobą jedno…
Zamyśliłam się… Ostatnio nie mogę zdążyć do toalety… Trzeba mnie myć. Jedno z moich Duchowych Dzieci traktuje mycie mnie jak 'czarną robote’… Gdy to usłyszałam w pierwszej chwili nie zrozumiałam o co chodzi. A potem… Zapadłam się w ziemię…
„Nie martw się, maleńka Moja. Kiedyś Dziecko zrozumie, że ta 'robota’ była dla niego błogosławieństwem. Będzie cieszyło się, że mogło ci usłużyć.”
„Myślisz, kochany mój Jezu?”
„Wiem.”
Jezus wciąż mnie całuje. Całuje moje chore jelita. Całuje moje brudy… Tańczę w Jego pocałunkach.
BŁOGOSŁAWEŃSTWO
Category: (NIE) MOJE MYŚLI