Leżę w objęciach Jezusa tańcząca bardzo. Umiłowany mój tuli mnie do SERCA i patrzy we mnie ogniście. Poruszony i wzruszony cały. Zbliża twarz do mojej twarzy i mnie całuje. Całuje jak Oblubieniec całuje Swą oblubienicę. Słodko, ogniście i namiętnie. Całuje i czule szepcze:
„Tyś Moja! Tyś Moja!”
„Twoja!”
„A MAMY?”
„MAMY też.”
„A TATY?”
„Też!”
„A DUCHA?”
„Też!”
Uśmiecham się do Jezusa i szepczę:
„Tyś mój!”
„Twój!”
„A TATA i DUCH?”
„Twój!”
A MAMA?”
„Twoja!”
Tańczymy bardzo w miłości i intymności bez granic. Mój Jezus i ja.
Category: (NIE) MOJE MYŚLI