Leżę w objęciach Jezusa tańcząca bardzo. Z zamkniętymi oczyma leżę. Mimo, że oczy mam zamknięte, widzę umiłowanego mojego. Jezus tuli mnie do SERCA i patrzy we mnie głęboko. Zakochany i poruszony cały.
„Zmęczo…”
„Dużo dla Mnie robisz, to dlatego, Moja słodka.”
„Dużo?”
„Tak!”
„A co ja takiego robię?”
„Kochasz. Cierpisz.Tańczysz. Adoptujesz Dzieci. Piszesz. Malujesz. Holujesz. Jesteś ze Mną.”
Uśmiecham się do Jezusa z trudem.
„Na dobre i na złe…” – szepczę i dodaję:
„Myślę, że z tego bycia z Tobą wypływa wszystko inne.”
Jezus otula mnie Sobą… Miłością.
„Odpocznij maleńka Moja. We Mnie odpocznij.”
Odpoczywam w umiłowanym. Czerpię z Niego siły do działania.
Category: (NIE) MOJE MYŚLI