Leżę w objęciach Jezusa obolała i zmęczona bardzo. Z zamkniętymi oczyma leżę. Nie mam siły, by podnieść powieki. Mimo, że oczy mam zamknięte, widzę umiłowanego mojego. Jezus tuli mnie do SERCA i patrzy we mnie ogniście. Poruszony i wzruszony cały. Uśmiecham się do umiłowanego z trudem.
„O mój Jezuniu, śliczny Kotuniu!”
„Moja słodka!”
„Wczoraj wieczorem czułam się niepotrzebna…”
„To tylko odczucie…”
„Ale jednak odczucie…”
Jezus ujmuje moją twarz w Swe dłonie i całuje mnie słodko.
„Jesteś potrzebna! Swojej rodzinie, swoim Dzieciom! A przede wszystkim jesteś potrzebna Mnie! Jesteś niezastąpiona!”
„Nie ma ludzi niezastąpionych.”
„Są! Każdy człowiek jest niezastąpiony i każdy potrzebny. Ja ciebie potrzebuję! Więcej! Pragnę ciebie, miłości Moja. Od zawsze pragnąłem.”
Uśmiecham się do umiłowanego onieśmielona i szczęśliwa.
„Zatańcz dla Mnie, proszę.”
„Dla Ciebie zawsze, kochany mój Jezu!”
Tańczę otulona Miłością Jezusa. Tańczę bardzo! Dla umiłowanego tańczę i za moje kochane Dzieci!
Tańczę!
POTRZEBUJE I PRAGNIE
Category: (NIE) MOJE MYŚLI