Leżę w objęciach Jezusa tańcząca bardzo. Umiłowany mój tuli mnie do SERCA i patrzy we mnie ogniście. Poruszony i wzruszony cały. Dotykam dłonią SERCE Najdroższe. Głaszczę, całuję i pieszczę…
„Właśnie, pieszczę. Kiedyś jedno z moich Duchowych Dzieci przeczytało notki i bardzo się oburzyło na słowo 'pieszczę’. Kazało mi zmienić, mówiło, że to nie wypada tak pisać. Można kochać, szanować, wielbić nawet, ale nie pieścić… Ciekawe dlaczego tak się oburzyło… „
„To słowo oznacza wielką, ogromną bliskość, zazyłość, maleńka Moja”- szepcze Jezus z miłością.
„Tak. Pieścić może matka niemowlę, albo… Ukochany swoją ukochaną. Lub odwrotnie.”
Jezus uśmiecha się do mnie cudownie. Patrzy we mnie z lubością… Wtulam się w umiłowanego mojego jeszcze bardziej.
„Dzisiaj…”
„Wszystko będzie dobrze, Moja słodka. Jestem z tobą.”
Uśmiecham się do Jezusa z wdzięcznością. Tańczymy bardzo w miłości i intymności bez granic.
W BLISKOŚCI
Category: (NIE) MOJE MYŚLI