Leżę w objęciach Jezusa obolała i zmęczona bardzo. Z zamkniętymi oczyma leżę. Mimo, że oczy mam zamknięte, widzę umiłowanego mojego. Jezus tuli mnie do SERCA i patrzy we mnie głęboko. Poruszony i wzruszony cały. Uśmiecham się do umiłowanego z trudem, a moje serce szepcze:
„Jezu, Jezu, Jezu mój. Ty na zawsze jesteś mój! O mój Jezu kocham Cię i bez Ciebie jest mi źle!”
„Ja zawsze jestem twój i zawsze z tobą, maleńka Moja.”
„Ale gdy zgrzeszę, to przestaję Cię widzieć… Za to jak pójdę do spowiedzi to na sercu robi mi się błogo i słodko…”
„Bo bliskość ze Mną jest błoga i słodka.”
Jezus uśmiecha się do mnie z czułością. Wie, że mnie bardzo boli, że nie mam siły rozmawiać… Tuli mnie do SERCA i ze mną jest. To mi wystarczy.
Tańczymy bardzo w miłości i bliskości bez granic. A na sercu jest mi błogo i słodko…
BŁOGO I SŁODKO
Category: (NIE) MOJE MYŚLI