Leżę w objęciach Jezusa obolała i zmęczona bardzo. Jezus tuli mnie do SERCA i patrzy we mnie głęboko. Poruszony i wzruszony cały. Razem tańczymy.
„O mój Jezuniu, śliczny Kotuniu! Ty stokrotki dla mnie zerwałeś!” – wyrywa mi się z głębi serca. Patrzę w umiłowanego onieśmielona i zaraz dodaję:
„Bez rymu. Przepra…”
Jezus zbliża Swą twarz do mojej twarzy i mnie całuje. Całuje jak Oblubieniec całuje Swą oblubienicę. Ogniście, namiętnie i słodko. Całuje i czule szepcze:
„Bez rymu, ale prawdziwe!”
Patrzę, a trzyma On w ręku bukiecik stokrotek!
„To dla mnie? Dziękuję!”
Nagle Jezus zamyka oczy. Wygląda jakby spał. Uśmiecha się do mnie przecudnie. I ja uśmiecham się do umiłowanego radośnie! Dotykam kwiatkiem Jego policzek i delikatnie go łaskoczę. Jezus odgarnia kwiatek.. Ja znów Go łaskoczę. Jezus znów odgarnia kwiat. Ja uśmiecham się do umiłowanego i znów Go łaskoczę. Jezus otwiera oczy i uśmiecha się do mnie.
„Dlaczego to robisz, maleńka Moja? Nie widzisz, że śpię?”
„Ale Ty nie musisz spać, kochany mój Jezu!”
„A jak myślisz? Dlaczego to robię? Dlaczego zamknąłem oczy?”
„Dla mnie!”
„Dla ciebie? Jak to?” – dopytuje się Jezus.
„Żeby mnie ucieszyć! Wszystko mnie boli, zmęczona bardzo. A gdy Cię łaskoczę, choć na chwilę zapominam o tym.”
„Tak myślisz?”
„A nie?”
Jezus zbliża Swą twarz do mojej twarzy i patrzy we mnie ogniście.
„Tak! Tak! Tak!” – szepcze żarliwie i dodaje:
„Cały twój i cały dla ciebie!”
„Cała Twoja i cała dla Ciebie!”
Tańczymy bardzo w miłości i intymności bez granic.
DLA MNIE
Category: (NIE) MOJE MYŚLI