Leżę w objęciach Jezusa tańcząca bardzo. Umiłowany mój tuli mnie do SERCA i patrzy we mnie głęboko. Poruszony i wzruszony cały… Patrzę Mu w oczy z miłością.
„Co mogę dla Ciebie zrobić, Najdroższy?”
„Bądź ze Mną, Moja słodka.”
„Jestem z Tobą!”
„Na pewno?” – Jezus uśmiecha się do mnie badawczo, jakby był ciekawy co odpowiem.
„Tak! Nie wiesz tego, kochany?”
„Wiem. Widzę.”
„No właśnie.”
Milknę na chwilę, a potem dodaję:
„Więc co mogę dla Ciebie zrobić, mój Jezu?”
„Uśmiechnij się do Mnie, Moja słodka.”
Uśmiecham się do umiłowanego radośnie! I Jezus uśmiecha się do mnie.
I pyta:
„A Ja co mogę dla ciebie zrobić, maleńka Moja?”
„Bądź ze mną.”
„Jestem z tobą, nie widzisz tego?”
„Przepraszam, ale coraz częściej nie widzę…”
Jezus zbliża Swą twarz do mojej twarzy i patrzy we mnie głęboko. Jego spojrzenie przenika mnie na wskroś! W Jego oczach widzę sytuacje, sprawy, ludzi, przez które umiłowany działa.
„Jestem z tobą w twych cierpieniach, bólach. W twym upokorzeniu. Jestem przy tobie najbliżej gdy cierpisz najbardziej. Jestem. I cierpię z tobą. W tobie cierpię”-szepcze Jezus ogniście. I pyta:
„Więc co mogę dla ciebie zrobić, Miła Moja?”
„Uśmiechnij się do mnie, ukochany.”
Jezus uśmiecha się do mnie cudownie! Prześlicznie! Promiennie i ciepło.
„Moje SERCE jest bardzo dumne z ciebie, maleńka Moja. Jesteś Jego oblubienicą. W tobie ma upodobanie.”
SERCE Najdroższe mnie w Sobie zanurza. Wciąż bardziej i bardziej…
OBLUBIENICA SERCA
Category: (NIE) MOJE MYŚLI