Leżę w objęciach Jezusa obolała i zmęczona bardzo. Umiłowany mój tuli mnie do SERCA i patrzy we mnie z lubością. Poruszony i wzruszony cały. Dotyka dłonią mego policzka i głaszcze go z czułością. Uśmiecham się do umiłowanego z trudem. Jezus zbliża Swą twarz do mojej twarzy i przytula policzek do mego policzka. Tańczymy bardzo w miłości i bliskości bez granic…
„Opowiedz mi o Sobie, kochany mój Jezu. Opowiedz o TACIE, TOBIE i DUCHU.”
„Jesteśmy Trójcą.”
„To wiem.”
„Trójcą Miłości.”
„Trójcą Miłości czy Trójcą w Miłości?”
Jezus uśmiecha się do mnie przecudnie.
„Widzę, że znasz Mnie lepiej niż niejeden teolog.”
„Ale ja nie znam się na teologii!”
„Ale znasz Mnie żywego, a niejeden teolog zna Mnie tylko z książek.”
Teraz jedno z moich Duchowych Dzieci sprawiło mi przykrość i serce mnie boli. Ale Jezus jest ze mną. Tuli mnie do SERCA…
ZNAM UMIŁOWANEGO
Category: (NIE) MOJE MYŚLI