Leżę w objęciach Jezusa tańcząca. Umiłowany mój tuli mnie do SERCA i patrzy we mnie głęboko. Poruszony i wzruszony cały. Uśmiecham się do mojego Oblubieńca.
„Kocham Cię Jezu! Naucz mnie Cię kochać Twoją miłością!”
„Kochasz Mnie. I tańczysz dla Mnie.”
Nagle słyszę jakiś dziwny, piskliwy głos:
„Nieprawda! Nie tańczysz! Nie cierpisz!”
„Cierpię… Ty wiesz!”
„Nie słuchaj go! Już samo siedzenie na wózku jest tańcem. A ty, Moja słodka cierpisz dla Mnie. Tańczysz więc podwójnie!”
Tańczymy w miłości i intymności bez granic.
Category: (NIE) MOJE MYŚLI