Leżę w objęciach Jezusa tańcząca. Umiłowany mój tuli mnie do SERCA i patrzy we mnie ogniście. Zakochany i poruszony cały.
„Ciągle coś mnie boli. Jak nie to, to co innego. A ja chciałabym choć troszkę odpocząć. To samolubne?”
„Nie. To ludzkie.”
Jezus zbliża Swą twarz do mojej twarzy i patrzy we mnie. Jego spojrzenie przenika mnie na wskroś!
„Ja jestem z tobą, maleńka Moja. Jestem z tobą. Twój ból jest Moim bólem. Twe cierpienie jest Moim cierpieniem…”
Przerywam Jezusowi gwałtownie!
„A Twoje moim!”
Umiłowany jakby nie słyszał tego co mówię, szepcze ogniście:
„Cierpię z tobą i w tobie, Moja słodka.”
Ujmuję twarz Oblubieńca w dłonie. Zbliżam twarz do Jego twarzy. Całuję…
Tańczymy w intymności i bliskości bez granic.
Category: (NIE) MOJE MYŚLI