Leżę w objęciach Jezusa obolała i zmęczona bardzo. Z zamkniętymi oczyma leżę. Nie mam siły, by podnieść powieki. Mimo, że oczy mam zamknięte, widzę Oblubieńca mojego. Jezus pochyla się nade mną z tkliwością i patrzy we mnie głęboko…
„O Jezu słodki…” – wzdycham cicho.
„Ja jestem, maleńka Moja.”
„Dziękuję Ci. To mi wystarczy.”
Jezus jest ze mną. Jest w moim bólu, w moim cierpieniu. Jest. Czuwa nade mną. Jest ze mną. Jestem cała w Jego rękach.
Category: (NIE) MOJE MYŚLI