Leżę w objęciach Jezusa obolała i zmęczona bardzo. Z zamkniętymi oczyma leżę. Nie mam siły, by podnieść powieki. Mimo, że oczy mam zamknięte, widzę umiłowanego mojego. Jezus tuli mnie do SERCA i patrzy we mnie głęboko. Poruszony i wzruszony cały. Patrzy we mnie z miłością i troską wielką.
„O mój Jezuniu kochany…”
„Ciii, Moja słodka. Nic nie mów. Odpoczywaj.”
Jezus zbliża Swą twarz do mojej twarzy. Przytula policzek do mego policzka. Zanurza mnie w Sobie bardziej i głębiej… Odpoczywam w umiłowanym moim. Moje serce szepcze:
„Jezu mój, miłości moja. Ty jesteś mój, ja jestem Twoja!”
Teraz tańczymy bardzo. Tańczymy w miłości i intymności bez granic. Tańczymy w komunii.
Category: (NIE) MOJE MYŚLI