Leżę w objęciach Jezusa tańcząca. Umiłowany mój tuli mnie do SERCA i patrzy we mnie głęboko. Zakochany i poruszony cały. Rozmyślam… Rozmyślam o moich kochanych Duchowych Dzieciach i o sobie. O tym, że wszyscy jesteśmy słabi i grzeszni. Że mamy za sobą jakąś przeszłość, której żałujemy i której się wstydzimy. Każdy z nas coś takiego ma. I bardzo chętnie cofnęli byśmy się do przeszłości, żeby ją zmienić. Niestety nie możemy. Ja nie mogę… Nie mogę zmienić, tego co zrobiłam źle. Nie mogę zmienić przeszłości, nie mam na to wpływu. Ale mogę zmienić swoją przyszłość! Na to mam wpływ!
I tak rozmyślam nad moimi słabościami i grzechami. Jezus patrzy we mnie z miłością wielką. Ujmuje moją twarz w Swe dłonie i patrząc mi w oczy szepcze ogniście:
„Nie myśl już o tym, maleńka Moja! O Mnie myśl!”
Rozpromieniam się cała!
„W twoim Miłosierdziu zanurzona jest nasza przeszłość, moja przeszłość, Jezu słodki!”
„Znika w Oceanie miłosierdzia Mojego. I was w nim zanurzam.”
Jezus otula mnie Sobą. Zatapia w miłości. I czyni z Sobą jedno.
„Rozpieszczasz mnie, mój śliczny Jezuniu!”
„Uwielbiam cię rozpieszczać, maleńka!”
„I co z tego rozpieszczania wyjdzie? – śmieję się – rozpieszczony, rozpuszczony i rozwydrzony bachor! Żebym tylko nie urosła od tego Twojego rozpieszczania, kochany mój! Bo nie zmieszczę się w Bramę Igielną! I nie wejdę do Nieba?! Zaklinuję się! Wielbłąd przejdzie, a ja nie! I co wtedy?!”
Jezus śmieje się perliscie! Głośno!
„Oj, najmilsza Moja! Uwielbiam twoje poczucie humoru!”
Tańczymy bardzo w miłości i bliskości bez granic. Mój umiłowany Jezus i ja.
MIŁOSIERDZIE JEZUSA
Category: (NIE) MOJE MYŚLI