Jestem w moim Jezusie. Zanurzona w Nim cała. Tańczymy bardzo. Umiłowany mój tuli mnie do SERCA i patrzy we mnie głęboko. Poruszony i wzruszony cały. Widzę Jego Mękę… Jego samotność, opuszczenie…
„Gdybym mogła być wtedy, kochany mój Jezu…” – szepnęłam z bólem.
„Byłaś ze Mną wtedy, Moja słodka.”
„Ale to było ponad dwa tysiące lat temu??! Jak to możli…”
Jezus zamyka mi usta słodkim pocałunkiem.
Patrzę Mu w oczy zdumiona i zaskoczona!
„Mimo, że nie było cię wtedy na świecie, byłaś ze Mną. Twój uśmiech i taniec dodawał Mi otuchy. Był Mi ukojeniem.”
„Ale jak to możliwe?”
„Byłaś we Mnie od wieków. Niosłem cię w SERCU. Zawsze noszę!”
Patrzę w umiłowanego mojego z zachwytem i uwielbieniem!
„Jak wielka jest Twoja miłość do mnie biednej! Jak wielka!”
Jezus patrzy we mnie ogniście.
„Ukochałem cię, maleńka, przed założeniem świata. Od zawsze jesteś we Mnie. W Mojej miłości. Raduję się widząc, jak to odkrywasz!”
Obejmuję Jezusa za szyję i przytulam Go do siebie. Tańczymy bardzo.
OD WIEKÓW
Category: (NIE) MOJE MYŚLI