Leżę w objęciach Jezusa obolała i zmęczona bardzo. Umiłowany mój tuli mnie do SERCA i patrzy we mnie głęboko. Z miłością i troską wielką. Uśmiecham się do mojego Oblubieńca z trudem. Rozmyślam… Rozmyślam o swoim postępowaniu wobec moich kochanych Duchowych Dzieci… Jezus pokazuje mi moje słabości i zaniedbania wobec nich… Zaniedbania w kochaniu, zaniedbania w miłości. Pokazuje i uczy mnie kochać. Potem patrzy we mnie z zachwytem.
„Pomóż mi Jezu!” – szepczę z mocą
„Jakaś ty piękna!” – szepcze Jezus ogniście.
„Piękna? Przed chwilą pokazałeś mi moje słabości i wady, a teraz mówisz, że jestem piękna…”
Jezus uśmiecha się do mnie z czułością.
„Piękno nie polega na byciu idealnym, wspaniałym. Piękno nie polega na tym, żeby nie mieć słabości, wad, grzechów. Piękno polega na tym, żeby te słabości, wady i grzechy u siebie dostrzec, zobaczyć i chcieć się zmienić. Piękno polega na byciu pokornym. Bo pokora to miłość.”
Jezus ujmuje moją twarz w Swe dłonie.
„Jakaś ty piękna, Moniczko!”
Tańczymy bardzo w miłości i intymności bez granic. Mój umiłowany Jezus i ja. Wtuleni w siebie nawzajem. Oblubieniec i oblubienica. Tańczymy.
POKORA TO MIŁOŚĆ
Category: (NIE) MOJE MYŚLI