Leżę w objęciach Jezusa tańcząca bardzo. Umiłowany mój tuli mnie do SERCA i patrzy we mnie głęboko. Poruszony i wzruszony cały.
„Przyjmij, proszę, kochany, moje cierpienie i ból za moje Dzieci.”
„Przyjmuję, maleńka Moja.”
„Przyjmij moje serce za moje Dzieci.”
„Przyjmuję, Moja słodka.”
„Przyjmij mój Jezu, mój uśmiech za moje Dzieci.”
„Przyjmuję, najmilsza Moja.”
„Przyjmij moje życie za moje Dzieci.”
„Przyjmuję, jedyna Moja.”
„Przyjmij każdy mój oddech za Dzieci moje.
„Przyjmuję, rozkoszy Moja.
„Dziękuję, mój słodki Jezuniu! Dziękuję! Dzięku…”
Jezus zamyka mi usta słodkimi pocałunkami. Całuje jak Oblubieniec całuje Swą oblubienicę. Ogniście, namiętnie i słodko. Całuje i zanurza mnie w Sobie. Zatapia w miłości. I czyni z Sobą jedno.
PRZYJMUJE
Category: (NIE) MOJE MYŚLI