Leżę w objęciach Jezusa tańcząca bardzo. Umiłowany mój tuli mnie do SERCA i patrzy we mnie głęboko. Poruszony i wzruszony cały. Uśmiecham się do mojego Oblubieńca z trudem.
„Uwielbiam Cię, mój Jezu.”
„Moja Perło!”
„Kiedyś tak mnie nazywałeś…”
„Mogę znów? Chcesz?”
„Wolałabym 'maleńka’. Ale jeśli chcesz, możesz, mój słodki Jezuniu. Ty tu jesteś Panem, moim Panem.”
Jezus uśmiecha się do mnie z tkliwością.
„Ty jesteś Moją Panią.”
„Ja? Panią?! Twoją?!”
„Tak. Przygotowałem dla ciebie wielkie rzeczy.”
„Jakie?”
„Zobaczysz.”
Jezus uśmiecha się do mnie przecudnie i dodaje:
„Moja Pani.”
Tańczymy bardzo w miłości i intymności bez granic.
Category: (NIE) MOJE MYŚLI