Leżę w objęciach Jezusa tańcząca bardzo. Umiłowany mój tuli mnie do SERCA i patrzy we mnie głęboko. Z miłością i troską wielką. Uśmiecham się do mojego Oblubieńca z czułością.
„Coraz trudniej mi opisywać nasze rozmowy, kochany… Słów mi brakuje.”
„Nic już nas nie oddziela od siebie. Nawet słowa.”
„To słowa mogą oddzielać? Nie wiem… Wiem, że słów mi brakuje. Raz nawet nie wiedziałam czy napiszę notkę! Ale jakoś dałam radę. Słowa są zbyt małe, coraz bardziej nieadekwatne, żeby opisać naszą relacje. Zamykają. Mam takie odczucie, że opisując naszą relację zamykam. Przede wszystkim, że zamykam Ciebie, mój słodki Jezuniu, ale i siebie też.”
„Dawniej pisało ci się łatwiej, prawda, maleńka Moja?”
Kiwam głową, że tak. I dodaję:
„Teraz słowa wydają się zbyt… ludzkie. Tak! Właśnie tak!”
Jezus zbliża Swą twarz do mojej twarzy i patrzy we mnie głęboko. Jego spojrzenie przenika mnie na wskroś!
„Teraz liczy się Miłość. Tylko MIŁOŚĆ.”
„Taaak!”
Patrzę w umiłowanego rozpromieniona cała. Tańczymy bardzo w miłości i intymności bez granic.
TYLKO MIŁOŚĆ!
Category: (NIE) MOJE MYŚLI