Leżę w objęciach Jezusa tańcząca bardzo. Umiłowany mój tuli mnie do SERCA i patrzy we mnie ogniście. Poruszony i wzruszony cały.
„Co mogę dla Ciebie zrobić, kochany mój Jezu?”
Jezus zbliża Swą twarz do mojej twarzy i patrzy we mnie z lubością.
„Uśmiechnij się do Mnie, maleńka Moja.”
Uśmiecham się do umiłowanego radośnie.
„Ale…”
Jezus zamyka mi usta słodkim pocałunkiem.
„A może Ja nie chcę, żebyś coś dla Mnie robiła, ale żebyś ze Mną była?” – szepcze Jezus łagodnie.
„Jestem z Tobą, mój Jezu. Bycie z Tobą to czyn?”
„To decyzja i czyn.”
Uśmiecham się do umiłowanego radośnie! Widzę Oblicze mojego Oblubieńca wpatrzone we mnie…
„Wiesz mój Jezu? Nie tak dawno umieściłam na Facebooku swoje zdjęcie. Jestem na nim uśmiechnięta, rozpromieniona. I pod nim umieszczono komentarz: 'widać, że jesteś szczęśliwa’. Czy muszę się uśmiechać, żeby ludzie wiedzieli, że jestem szczęśliwa? Pod uśmiechem skrywam ból, cierpienia. Z resztą Ty wiesz! „
„A jesteś szczęśliwa, miłości Moja?”
„Baaaaaardzo szczęśliwa! Bo Ty jesteś ze mną! Moje szczęście to TY!”
Jezus uśmiecha się do mnie cudownie. Patrzy we mnie z zachwytem i uwielbieniem…
SZCZĘŚCIE MOJE
Category: (NIE) MOJE MYŚLI