Leżę w objęciach Jezusa tańcząca bardzo. Umiłowany mój tuli mnie do SERCA i patrzy we mnie z miłością. Poruszony i wzruszony cały. Dopiero co się obudziłam i jeszcze jestem zaspana.
„Odpocznij jeszcze, Moja słodka.”
„Śnięta jestem jeszcze, kochany mój Jezu. Ale zaraz mi przejdzie.”
„Odpocznij jeszcze.”
„Muszę zrobić to i to, i to…”
Jezus uśmiecha się do mnie cudownie.
„Zrobisz!”
Patrzę umiłowanemu w oczy głęboko… Odpoczywam… A moje serce spiewa:
„’Jezu, Jezu, do mnie przyjdź, ach do serca mego wnijdź!'”
„Ja jestem z tobą, maleńka Moja. Nie muszę do ciebie przychodzić.”
Uśmiecham się do Jezusa od ucha do ucha.
„Tak!”
SERCE umiłowanego śpiewa:
„Jestem Ma najmilsza, zawsze w twoim sercu. I jest Mi w nim dobrze jak na ślubnym kobiercu!”
Patrzę w umiłowanego Jezusa poruszona i rozpromieniona cała.
„Chcesz odnowić nasz ślub, kochany?”
„Pragnę!”
„Cała Twoja, cała w Tobie i cała dla Ciebie, kochany mój Jezu!”
„Cały twój, cały w tobie i cały dla ciebie, Moja słodka!”
Jezus zanurza mnie w Sobie bardziej i głębiej. Zatapia w miłości i czyni z Sobą jedno. Tańczymy bardzo w miłości i intymności bez granic.
ODNOWIENIE ŚLUBU
Category: (NIE) MOJE MYŚLI