„SERDUSZKO moje kochane, czego sobie życzysz w twe Święto?”
Leżę na SERCU najdroższym tańcząca bardzo. Umiłowany mój tuli mnie w objęciach i patrzy we mnie ogniscie. Poruszony i wzruszony cały.
„Ciebie pragnę, maleństwo Moje!”
Patrzę mojemu Oblubieńcowi w oczy z miłością, a Jego SERCE szepcze do mego serca:
„Ty Mnie wybrałaś, tak myślisz, prawda, Moja słodka?”
Kiwam głową, że tak. Niepewnie…
„Tak, wybrałaś Mnie. Ale to Ja ciebie pierwszy wybrałem. Wybrałem ciebie i powołałem.”
„Do czego?”
„Do bliskości ze Mną. Powołałem cię do miłości i raduję się bardzo widząc jak realizujesz to powołanie.”
Patrzę w mojego Jezusa i nachodzi mnie myśl!
„SERCE Boże oznacza głębię! Zapraszasz mnie do głębokiej relacji ze Sobą!”
„Pragnę!”
„I ja pragnę!”
Tańczymy w miłości bez granic. Mój umiłowany Jezus i ja. A głębia przyzywa głębię…
GŁĘBIA
Category: (NIE) MOJE MYŚLI