Leżę w objęciach Jezusa tańcząca bardzo. Umiłowany mój tuli mnie do SERCA i patrzy we mnie ogniście. Poruszony i wzruszony cały.
„Dziś chyba Ci nie śpiewałam…”
„Chwaliłaś Mnie swoim snem, maleńka Moja.”
„Zresztą nie wiem co śpiewać…”
„A, choćby to: 'tylko w Twoim miłosierdziu…'”
„’Jezu mój, nadzieja ma!”
„Tak. Właśnie tak.”
Umilowany uśmiecha się do mnie cudownie, a ja patrzę w Niego badawczo.
„Najdroższy, czy zrobiłam coś…??”
Jezus zamyka mi usta słodkim pocałunkiem.
„Nie musisz zrobić coś złego, żeby wzywać Mego miłosierdzia. Po prostu…”
Teraz ja zamykam Jezusowi usta pocałunkami.
„Wychwalam Twoje miłosierdzie, kochany mój Jezu. Dzięki Twemu miłosierdziu oddycham, żyję, kocham…”
„Właśnie tak!”
Zamyślam się…
„Tylko chyba tam jest: 'tylko w Twoim miłosierdziu, Boże mój’…”
Jezus znów mi przerywa pocałunkami.
„Nieważne, maleńka Moja!”
„Ale kiedy mówię 'Boże’, mam na myśli Ojca i Ciebie i Ducha Świętego.”
Jezus uśmiecha się do mnie z czułością… Rozpływam się w Nim…
„Kiedy mówisz 'Jezu’ wzywasz też Ojca i Ducha.”
„Nie możesz bez Nich istnieć!”
„Tak, właśnie tak, maleńka Moja!”
Patrzę Jezusowi w oczy głęboko i uświadamiam sobie, że w tym wezwaniu nie jest ani 'Boże’, ani 'Jezu’, ale 'Panie’!
„Tylko w Twoim miłosierdziu, Maleńki, słodki mój, nadzieja ma!”
Jezus mnie całuje. Caluje jak Oblubieniec całuje Swą oblubienicę. Ogniście, żarliwie i słodko. Tańczę w Jego pocałunkach! Bardzo tańczę. A moje serce wychwala Jego Miłosierdzie.
Miesiąc: lipiec 2026
UCZY MNIE
Leżę w objęciach Jezusa tańcząca bardzo. Umiłowany mój tuli mnie do SERCA i patrzy we mnie z lubością. Zakochany i poruszony. Patrzę Mu w oczy z żarem.
„Mój słodki Jezuniu! Kocham Cię! Uwielbiam Cię! Pragnę Cię!”-szepczę z mocą.
„I Ja kocham, uwielbiam i pragnę ciebie, maleńka Moja!” – odpowiada mój Oblubieniec.
„Co mogę dla Ciebie zrobić, mój śliczny?”
„Kochaj, najmilsza Moja.”
„Staram się…”
Jezus uśmiecha się do mnie promiennie.
„Kochaj jeszcze bardziej, mocniej, głębiej. Kochaj jak Ja kocham.”
„Naucz mnie, proszę…”
„Uczę!”
Umilowany uśmiecha się do mnie przecudnie. I ja uśmiecham się do Niego.
Tańczymy bardzo w miłości i intymności bez granic. Ciągle tańczymy.
ŚPIEWAM
Budzę się. Budzę się… I od razu czuję, że jestem otulona Miłością. Jezus obejmuje mnie całą. Wtula w Siebie. Zanurza w Sobie. Trwamy razem, policzek przy policzku i SERCE przy sercu. Trwamy… A nasze serca rozmawiają:
„Śpiewałam Ci we śnie, kochany mój Jezu! Znowu!”
„Tak, Moja słodka! Uwielbiam twój śpiew!”
„Tylko w Bogu znajdzie spokój dusza moja, Bo od Niego przyjdzie moje zbawienie!”
Obudziłam się z tymi słowami, z tym śpiewem w sercu.
Umilowany uśmiecha się do mnie promiennie! Zanurza mnie w Sobie bardziej i bardziej… A ja Mu śpiewam:
„Tylko w Bogu znajdzie spokój dusza moja, Bo od Niego przyjdzie moje zbawienie!”
OGRÓD ZAMKNIĘTY
Leżę w objęciach Jezusa tańcząca bardzo. Umiłowany mój tuli mnie do SERCA i patrzy we mnie ogniście. Poruszony i wzruszony cały. Uśmiecham się do Niego zakochana. Przed oczyma serca przelatują mi obrazy ogrodu… Mojego ogrodu. Naszego! Ogrodu mojego serca! Jednak te obrazy są jakby zamazane. Jakby za mgłą. Może dlatego, że…
„Jakoś nie tęsknię za naszym Ogrodem. Nie brakuje mi go. Mam Ciebie kochany mój Jezu, mam wszystko! Ty jesteś moim szczęściem i radością. Ty jesteś moim wszystkim.”
Jezus patrzy we mnie ogniście. Jego spojrzenie przenika mnie na wskroś!
„Ogrodem zamkniętym jesteś, siostro ma, oblubienico, ogrodem zamkniętym, źródłem zapieczętowanym. Pędy twe – granatów gaj, z owocem wybornym kwiaty henny i nardu: nard i szafran, wonna trzcina i cynamon, i wszelkie drzewa żywiczne, mirra i aloes, i wszystkie najprzedniejsze balsamy.Tyś źródłem mego ogrodu, zdrojem wód żywych spływających z Libanu.”
To cytat z „Pieśni nad Pieśniami”. Wiem. Ale Jezus… ale mój umiłowany, mój Oblubieniec mówi to tak jakby to się działo teraz… Jakby…
„Ty jesteś Moim ogrodem, maleńka Moja! Ogrodem zamkniętym. Do którego Ja mam tylko klucz. Tylko Ja mogę do niego wejść i obcować z tobą jak Oblubieniec z oblubienicą.”
Nie wiem co powiedzieć… Brak mi słów! Jestem uszczęśliwiona cała! Jezus zbliża Swą twarz do mojej twarzy i mnie całuje. Caluje słodko, namiętnie i czule.
Tańczę w Jego pocałunkach.
TAK CZY INACZEJ
Leżę w objęciach Jezusa tańcząca bardzo. Umiłowany mój tuli mnie do SERCA i patrzy we mnie z tkliwością. Poruszony i wzruszony cały.
„Moje Dziecko sprawiło mi ból. Serce mnie boli…”- szepczę ze smutkiem.
Patrzę w oczy umiłowanemu mojemu i dodaję:
„Ciebie też SERCE boli, prawda, kochany mój Jezu?”
„Tak, maleńka Moja.”
Głaszczę Jezusa po policzku… Głaszczę z miłością.
„Zmęczona jestem bardzo…”
Mój słodki Jezus zbliża Swą twarz do mojej twarzy i mnie całuje. Caluje i szepcze żarliwie:
„Ciii… Ciii, maleńka Moja. Odpocznij we Mnie. Wszystko będzie dobrze.”
Uśmiecham się do Niego.
„Myślisz?”
„Wszystko będzie dobrze. Tak czy inaczej.”
„Tak!”
Odpoczywam w Umilowanym.
A teraz tańczymy bardzo.
SERCE PRZY SERCU
„Dziś też Ci śpiewałam jak spałam, kochany mój Jezu!”
Uśmiecham się do Umiłowanego mojego zakochana cała! Jezus tuli mnie do SERCA i patrzy we mnie ogniście. Poruszony i wzruszony cały. Uśmiecha się do mnie promiennie!
„Chrystus, Chrystus to nadzieja cała nasza!
Umierając, zło zwyciężył, pokój nam ogłasza!
On do Ojca nas prowadzi,
Miłość czyni życia prawem.
Chrystus naszym jest pokojem,
naszym pojednaniem.”
Jezus zbliża Swą twarz do mojej twarzy i… nagle znajduję się w tabernakulum! Zamknięta jak On! Słyszę łagodny, ciepły szept mojego Oblubieńca:
„Jesteś ze Mną, jak Ja z tobą jestem. Serce przy sercu.”
Tak! Tańczymy bardzo. Umiłowany i ja. Tańczymy w miłości i bliskości bez granic! Tańczymy! SERCE przy sercu.
NOCE I DNIE
Budzę się… Budzę się i szybko otwieram. Jezus tuli mnie do SERCA i patrzy we mnie ogniście. Zakochany i poruszony. Uśmiecham się do Umiłowanego radośnie.
„’Zostań, zostań wśród nas, o Panie!'”-śpiewa moje serce.
Jezus zbliża Swą twarz do mojej twarzy i zaczyna mnie całować. Caluje całym Sobą! Obsypuje pocałunkami jak deszczem. Caluje i szepcze żarliwie:
„Jestem z wami! Wśród was jestem! Jestem!”
Odwzajemniam pocałunki. A moje serce szepcze:
„Śpiewałam Ci we śnie, kochany!”
„Tak! Całą noc Mi śpiewałaś. Uwielbiam noce z tobą, maleńka Moja! Dni też! Ale noce całe są dla Mnie!”
„Dni też, mój słodki Jezuniu! Dni też!”
Jezus patrzy we mnie ogniście!
„Dni też! Całe dla MNIE!”
Tańczymy bardzo w miłości i bliskości bez granic. Ciągle tańczymy! Mój Jezus i ja.
MOJE PRAGNIENIE
Leżę w objęciach Jezusa tańcząca bardzo. Umiłowany mój tuli mnie do SERCA i patrzy we mnie ogniście. Zakochany i poruszony cały. Wpatruję się w mego Oblubieńca i szepczę z mocą:
„Daj mi pić, prooo…”
Nie zdążyłam skończyć. Jezus przykłada moje usta do Rany SERCOWEJ i daje mi pić. I piję. Piję Napój Życia i Miłości. Piję aż zaspokajam pragnienie.
„Pragnę!” – wyrywa mi się prosto z serca.
Jezus zanurza mnie w Sobie. Zatapia w miłości. I czyni z Sobą jedno.
„Ja jestem twoim Pragnieniem, maleńka Moja.”
„Tak. Ciebie pragnę, mój słodki Jezuniu! Zaspokajasz moje pragnienie!”
Tańczymy bardzo w miłości i bliskości bez granic. Ciągle tańczymy.
UWIELBIAM JEZUSA!
Leżę w objęciach Jezusa tańcząca bardzo. Umiłowany mój tuli mnie do SERCA i patrzy we mnie z tkliwością. Poruszony i wzruszony cały. Uśmiecham się do Niego zakochana.
„Mój kochany! Umiłowany mój! Najdroższy! Jedyny! Miłosierny! Zawsze wierny! Mój Słodziutki! Mój Malutki! Mój wspaniały! Pełen chwały! Cichy i pokorny! Uwielbiam CIĘ!”
Jezus zbliża Swą twarz do mojej twarzy i mnie całuje. Caluje jak Oblubieniec całuje Swą oblubienicę. Słodko, ogniście i namiętnie! Obsypuje pocałunkami jak deszczem! Całuje… Tańczę w Jego pocałunkach. Uwielbiam Go!
PRZYCZYNA, SKUTEK I CEL
Leżę w objęciach Jezusa tańcząca bardzo. Umiłowany mój tuli mnie do SERCA i patrzy we mnie poruszony i wzruszony cały. O czymś rozmawiamy. Potem umiłowany całuje mnie w czoło, a ja zasypiam…
Budzę się i szybko otwieram oczy. Uśmiecham się do mojego Oblubieńca radośnie i On uśmiecha się do mnie.
„O czymś rozmawialiśmy… Nie wiem o czym. Nie pamiętam…“
„Ja wiem, wystarczy.”
Patrzę w Jezusa pytająco. On znów mnie całuje i szepcze z czułością:
„Oj, maleńka, maleńka Moja…”
Zaczynam sobie przypominać.
„Wiesz kochany, coraz bardziej i częściej dochodzę do wniosku, że nie nadaję się do tego świata. Że z niego nie jestem.”
Jezus patrzy we mnie ogniście!
„Bo nie jesteś, Moja słodka! Ze Mnie jesteś! Ja jestem Przyczyną, Skutkiem i Celem twoim.”
Uśmiecham się do Jezusa z miłością i zachwytem!
„Tak! Właśnie tak!”
Tańczymy bardzo w intymności i bliskości bez granic. Umiłowany mój Jezus i ja.