Leżę w objęciach Jezusa tańcząca bardzo. Umiłowany mój tuli mnie do SERCA i patrzy we mnie głęboko. Poruszony i wzruszony cały.
„Będziesz cierpieć, maleńka Moja…”
Ujmuję twarz mego Oblubieńca w dłonie.
„Wiem, mój kochany, wiem. Zawsze mnie coś boli. Nie pamiętam życia bez bólu. A Ty pamiętasz Swoje życie bez bólu?”
„Pamiętam i będę pamiętał!”
Pomyślałam o Raju.
„No widzisz. A ja swojego nie pamiętam. Urodziłam się zdrowa, potem zachorowałam i od tego czasu żyję w bólu. Raz większym, raz mniejszym, ale zawsze. Kiedyś żartowałam, że kiedy się rano budzę i wszystko mnie boli to wiem, że jeszcze żyję. Teraz tańczę!”
Jezus patrzy we mnie ogniście. Jego spojrzenie przenika mnie na wskroś.
” Twoja miłość, mój słodki Jezuniu jest większa od mojego bólu i cierpienia! Ona dodaje mi sił!”
Jezus patrzy we mnie, a ja w Niego patrzę. Tańczymy bardzo w miłości i intymności bez granic.
WIĘKSZA
Category: (NIE) MOJE MYŚLI