Leżę w objęciach Jezusa… Otulona Jego miłością. Leżę… Obolała jestem bardzo. Ciało bardzo boli. Ale nie to jest najważniejsze. Najważniejsza jest Miłość. Jezus jest najważniejszy. Najważniejszy dla mnie. Wpatrzony we mnie jak w obrazek… Tuli mnie do SERCA. Wpatruję się w Jego oczy i wiem, że to ja jestem dla Niego najważniejsza. Tak!
„Chcę kochać jak Ty kochasz, mój Jezuniu słodki! Pomóż mi proszę!”
Jezus uśmiecha się do mnie z czułością.
„Kochasz, maleńka Moja. Odpowiadasz miłością na zło. Jak Ja.”
Patrzę umiłowanemu w oczy… Jezus zaczyna mnie całować. Caluje całym Sobą! Całuje jak Oblubieniec całuje Swą oblubienicę. Słodko, ogniście i namiętnie. Caluje… Tańczymy bardzo.
Category: (NIE) MOJE MYŚLI