Leżę w objęciach Jezusa tańcząca bardzo. Umiłowany mój tuli mnie do SERCA i patrzy we mnie głęboko. Poruszony i wzruszony cały. Cierpiący ze mną… Patrzę Mu w oczy z miłością. Milczymy. Jezus zanurza mnie w Sobie. Wciąż bardziej i bardziej.
„Zmęczona…”
„Tak… Wczoraj był nasz Piątek, najmilsza Moja.”
„A dziś jest nasza Sobota, a jutro będzie nasza Niedziela.”
„Właśnie tak.”
Uśmiecham się do Umiłowanego z trudem.
Wiszę na Krzyżu z Oblubieńcem moim. A On zanurza mnie w Sobie. Zatapia w miłości. I czyni z Sobą jedno. Krzyż jest nasz, ale nade wszystko miłość jest nasza.
Category: (NIE) MOJE MYŚLI