Leżę w objęciach Jezusa tańcząca bardzo. Umiłowany mój tuli mnie do SERCA i patrzy we mnie ogniście. Poruszony i wzruszony cały. Uśmiecham się do Umiłowanego z trudem.
„Zmęczona…”
Jezus przytula policzek do mego policzka i szepcze z czułością:
„Odpocznij, miłości Moja. Odpocznij, jedyna Moja. Odpocznij, rozkoszy i słodyczy Moja! Odpocznij, szczęście Moje. We Mnie odpocznij! Odpocznij w jasności Mojej.”
Jest mi dobrze, bardzo dobrze… Na sercu błogo. I cicho i ciepło…
„Co mogę dla Ciebie zrobić, mój słodki Jezuniu?”
„Bądź ze Mną.”
Uśmiecham się do Jezusa.
„Tylko tyle?”
Jezus uśmiecha się do mnie promiennie.
„Tak. Tylko tyle i aż tyle”- szepcze ogniscie i dodaje:
„Ja jestem.”
Obecność pragnie obecności… Miłość pragnie miłości.. Dobroć pragnie dobroci… Łagodność pragnie łagodności… Cichość pragnie cichości…
Tańczę w Umiłowanym.
W UMIŁOWANYM
Category: (NIE) MOJE MYŚLI