Leżę w objęciach Jezusa tańcząca bardzo. Umiłowany mój tuli mnie do SERCA i patrzy we mnie z tkliwością. Poruszony i wzruszony cały. Uśmiecham się do Niego zakochana.
„Rzeczywiście masz na wszystko Oko, kochany mój Jezu! I umiesz pocieszyć i ucieszyć!”
Jezus uśmiecha się do mnie promiennie.
„Opowiedz o tym, najmilsza.”
„Dobrze, mój słodki, ale bez szczegółów, bo wiesz, Rodo.”
Jezus kiwa głową.
„Wczoraj wróciłam z miasta podłamana wiadomościami. Otwieram pocztę, a tam mail z AMUN-u: 'Cześć Monika,
Przekazuję pozdrowienia od Pani M (imię nazwisko znane redakcji ☺️ ) , poznałyście się ponoć w szpitalu w Busko Zdroju.
Pani była bardzo wzruszona, mówił, że też jest osobą niepełnosprawną, ma problemy w chodzeniu.
Byćmoże będzie się z Tobą kontaktować. Pozdrawiam, Gabi.’ Patrzę na tego maila i od razu na mojej twarzy pojawia się uśmiech. Od ucha do ucha! Wracają wspomnienia… Szpital „Górka” w Busku – Zdroju. Operacja. Pojawia się przede wszystkim twarz M. Dziewczynki z warkoczykami… Tak, miała warkocze i aparaty na nogach… Pamiętam trochę jak przez mgłę. To było 41 lat temu. W szpitalu byłam cztery miesiące. Byłyśmy z M koleżankami. Po powrocie do domu kontakt się urwał. Wtedy nie było ani smartfonów, ani maili… Tata, żeby zadzwonić do Buska musiał jechać na pocztę i czekać długie godziny na połączenie. 41 lat temu… był zupełnie inny świat.”
Przerywam opowieść. Po chwili dodaję:
„Wczoraj z ciekawości wpisałam imię i nazwisko na Facebooku. Wyskoczyło mi kilka osób, między innymi ona, M… To znaczy, chyba ona. Do końca nie jestem pewna. Ale intuicja mi podpowiada, że to ona. Zagadać? Spytać się?”
„Możesz się spytać, dlaczego nie?”
Uśmiechamy się do siebie nawzajem. Tańczymy w miłości i bliskości bez granic.
UCIESZYŁ I POCIESZYŁ
Category: (NIE) MOJE MYŚLI