Często rozmyślam o Twojej Miłości. O Tobie. Bo Ty jesteś Miłością. Im dłużej o Niej myślę, tym bardziej nie mogę Jej zrozumieć. Pojąć. Patrzę na krzyż stojący na komodzie,myślę: „aż TAK mnie kochasz! „. Kiedy jest pochmurno mój krzyż jest stalowy, zimny, ciężki. A nawet odpychający. Lecz kiedy przez okno wpadnie choćby jeden promień słońca, jego ciężar znika, a krzyż mieni się wszystkimi kolorami tęczy. Jest wtedy piękny i radosny. Tak… Krzyż może być radosny. Ale tylko wtedy kiedy niesie go i umiera na nim Miłość. Czyli Ty. Twój krzyż piękny nie był… Przeciwnie. Umierałeś na drzewie hańby i odrzucenia. Jak złoczyńca. Nikt nie chciał na Ciebie patrzeć. Odwracali głowy z obrzydzenia…. I teraz też często odwracają. Wyśmiewają. Szydzą. Ci, za których Ty umarłeś. Z Miłości. Do nich. Do nas. Do każdego. Na tym polega Twoja szalona wręcz Miłość. Nikogo nie odrzucasz.
Panie… zechciałeś podzielić się ze mną swoim krzyżem. Swoim cierpieniem. Swoim bólem. Swoją Miłością. Zaufałeś mi. Słabej i bezradnej. Dziękuję Ci za to. Uwielbiam Cię za to. Moja Miłości. Mój Ukochany.
Dziękuję Ci za mój krzyż. To prawda, jest ciężki, ale ile dobrych rzeczy dzięki niemu pozwoliłeś mi zrobić. Ile dobrych ludzi dzięki niemu ciągle stawiasz na mojej drodze….
Dziękuję.
Autor: Maleńka
MIŁOSIERDZIE….
Miłosierdzie jest kwiatem miłości; Bóg jest miłością, a miłosierdzie jest Jego czynem, w miłości się poczyna, w miłosierdziu się przejawia.
(Dz. 651)
DZIECIĄTKO
Zobaczcie 🙂 To moje dzieciątko. Tak mniej więcej wygląda. Ma ponad 2 miesiące. Widać już główkę,kręgosłup … Żyje. Rozwija się. Jest bezpieczne Ma dobrego opiekuna i Obrońcę. Najlepszego. Boga Ojca. Troszczy się o nie. Strzeże. Chroni. Pieści je. Kocha. Bardziej niż matka i ojciec.Rozpromienia się na widok dzieciątka. Kształtuje je. Stwarza. Proszę Go o to.Dziękuję Mu za nie. Nieustannie. Moje dzieciątko… Żyje dzięki Bożej Miłości i Miłosierdziu.
Cudne, prawda?
TY WIESZ
Właściwie nie wiem o czym pisać…. Trudno mi pisać. Zresztą TY wiesz jak jest. Ja wiem, że TY wiesz.
Wiesz, że jest coraz gorzej, trudniej.
Jesteś ze mną, wiem to. Cierpisz ze mną.
Cierpimy razem. Wspólnie.
Cierpienie zbliża nas do siebie. Mnie do CIEBIE. I CIEBIE do mnie.
Razem…
Często ogarnia zwątpienie.Że już nic nie wiem.
Mimo wszystko jedno wiem napewno. Chcę ten krzyż nieść razem z TOBĄ. TY jesteś moją siłą. Tylko TY. Bez CIEBIE bym się poddała. Zdaję się całkowicie na Ciebie. Sobie ufać nie mogę. Słaba jestem. Podtrzymuj mnie.
Proszę.
Ty wiesz…
Bądź uwielbiony Boże.
Dziękuje Ci
Dziękuję Ci po prostu za to, że jesteś
za to, że nie mieścisz się w naszej głowie, która jest za logiczna
za to, że nie sposób Cię ogarnąć sercem, które jest za nerwowe
za to, że jesteś tak bliski i daleki, że we wszystkim inny
za to, że jesteś już odnaleziony i nie odnaleziony jeszcze
że uciekamy od Ciebie do Ciebie
za to, że nie czynimy niczego dla Ciebie, ale wszystko dzięki Tobie
za to, że to czego pojąć nie mogę — nie jest nigdy złudzeniem
za to, że milczysz. Tylko my — oczytani analfabeci
chlapiemy językiem
Jan Twardowski
ROZMOWA TEOLOGICZNA :-)
Od niedawna na moim biurku stoi drewniana figurka Chrystusa frasobliwego. Kiedy po raz pierwszy zobaczył ją mój (4 l.) bratanek aż stanął ze zdziwienia.
– Ciociu, a kto to jest ?? – zawołał.
– Nie widzisz Łajku ? – odpowiedziałam – to Pan Jezus.
– Taaak… ale… – Łaj był jeszcze bardziej zaskoczony – dlaczego On jest taki… smutny ?
W pierwszej chwili nie bardzo wiedziałam co mu odpowiedzieć. Jak wytłumaczyć. Ale coś ( Ktoś ) mnie natchnęło.
– Łajku… Pan Jezus jest smutny bo ludzie są źli, niedobrzy, nie grzeczni. A On chce, żebyśmy byli dobrzy. I dlatego jest smutny.
– I się martwi….?
– Tak.
Łaj chwilę stał zamyślony. A potem spytał:
– A na czym on siedzi, ciociu ?
– Na kamieniu.
– Wyczarował go ?
Uśmiechnęłam się
– Stworzył. Pan Bóg nie czaruje ale stwarza.
– Ale bogi są czarodziejami.
– Bóg jest jeden. I nie czaruje.
– Bogów jest dużo.
– Jest jeden.
Chłopczyk był trochę zniecierpliwiony.
– Nieprawa! Bo jakby był jeden to by Mu było smutno. Samotno.
– Pan Bóg ma aniołów, ma świętych, ma nas. I nie jest sam.
Łajkowi chyba ta odpowiedź wystarczyła. Zapytał jeszcze :
– A czemu ten kamień jest taki żółty?
Zgłupiałam. Takiego pytania się nie spodziewałam.
– Bo to piaskowiec- wymyśliłam na poczekaniu.
– Aha. Ja mam dużo takiego żółtego piaskowca w swojej piaskownicy. Wiesz ?
– Tak…- wybuchnęłam śmiechem.
Ale Łaj już tego nie słyszał. Pobiegł do domu.
NERGAL
Najpierw fakty:
KONCERT
WYROK SĄDOWY
„Swoista forma sztuki” Tak….Tak orzekł sąd. Niezawisły i bezstronny. Według mnie jednostronny. Gdyby to co zrobił z Biblią, zrobił z Koranem, w kraju muzułmańskim byłby zlinczowany. A tu jest uniewinniony. Jego wypowiedź zgodną z „metalową poetyką grupy Behemoth” oraz kierowaną do”określonej i hermetycznej publiczności”. Tak uznał sąd. Czy sąd widział to co ja – i każdy katolik, każdy człowiek wierzący i normalny? Czy raczej zobaczył to co chciał zobaczyć? Adam Darski od dawna w swoich utworach znieważa katolików i Chrystusa :
W normalnym katolickim kraju, Nergal zostałby skazany za obrazę uczuć religijnych. Jego działalność zostałaby napiętnowana. Byłby odsunięty z przestrzeni publicznej.
Tak powinno być w kraju. Czy Polska jest jeszcze krajem katolickim? Widać nie bo p. Nergal jest bezkarny. W mediach mówi się o nim jak o bohaterze…. autorytecie. TVP zatrudniła go w roli jurora w programie „The Voice of Poland”. ‘’ Pierwszy satanista Rzeczpospolitej, znany z romansu z Dodą i podarcia Biblii, został przez szefów telewidzów rozgrzeszony. Uznano, że Nergal nadaje się do niesienia misji telewizji publicznej. Nergal zasiądzie w jury,które uczestników będzie oceniało tylko na podstawie ich głosu – w trakcie przesłuchania jurorzy będą siedzieli tyłem do uczestników. ‘’
Po wyroku sądu Darski powiedział: „(…) jestem pewien,że kroczę właściwą ścieżką do niczym nie skrępowanej wolności!Bitwa wygrana, ale wojna jeszcze się nie skończyła. Heil Satan!”. Co myśleć o dorosłym człowieku, którego pozdrowieniem jest „Heil Satan!” i który robi sobie zdjęcie, przebrany za papieża, pokazując gest szatana?
Zaskoczyła mnie wypowiedź w tej szokującej sprawie księdza Adama Bonieckiego:
http://www.tvn24.pl/-1,1717750,0,1,ks-boniecki-reakcja-kosciola-ws-nergala-za-mocna,wiadomosc.html
Ja nie wiem czy uprawiający”swoistą formę sztuki” polegającą na darciu i znieważaniu Biblii Nergal, jest w TVP „delikatny i kulturalny”, bo nie oglądam tego show. Wiem jedno : w tej sprawie Kościół Katolicki musi mówić jednym głosem.Jednoznacznie. Dla wierzącego, praktykującego katolika ( w tym dla mnie) Darski to satanista a to co zrobił z Pismem Świętym to bluźnierstwo. Tak naprawdę każdy to wie. Dlaczego tak mało katolików reaguje? Dlaczego ci co reagują , są traktowani jak margines? W imię‘’tolerancji’’ ? Wolności słowa?
Są takie sytuacje kiedy trzeba się opowiedzieć. Jednoznacznie. Jasno.Konkretnie.
Nie możemy siedzieć potulnie i nie reagować. Może jesteśmy w mniejszości ale nie możemy pozwolić, żeby zło, satanizm i anty kultura były promowane.
Uważam też, że musimy modlić za p. Adama Darskiego – Nergala, bo przecież w gruncie rzeczy, to człowiek chory, który cierpi, który zagubił sie w życiu, a niebawem stanie przed obliczem Ojca Niebieskiego… i modlitwa i Dobro są mu chyba bardzo potrzebne. Nawrócenie czyli zmiana – przemiana – myślenia to coś czego możemy być świadkami, gdy tylko o to poprosimy. Więc proponuję modlitwę błagalną o nawrócenie Adama Darskiego. O to, by poznał Prawdę, Drogę i Życie w zetknieciu z Miłością Miłosierną.
Komentarz na katolik,pl
Mój komentarz na 18-09-2011
Bo myśli moje nie są myślami waszymi
ani wasze drogi moimi drogami.(…)
Bo jak niebiosa górują nad ziemią
tak drogi moje – nad waszymi drogami
i myśli moje – nad myślami waszymi
Iz 55,8-9
Logika Boga jest inna niż logika człowieka. Bóg nie zastanawia się „co ja z tego będę miał’’. Nie kalkuluje, nie zastanawia się. Daje To co ma najlepszego. Od razu. Miłość. Szuka człowieka. Rano. W południe. Wieczorem. Każdy jest Mu tak samo drogi. Bezcenny. Kochany. Każdego obdarza sprawiedliwie Swoimi darami. A my? Często oburzamy się na Niego, że innym daje więcej niż nam. Choć, według nas, wcale na to nie zasłużyli. Logika Boga. Logika Miłości.
Stabat Mater Doloroza
1. Stała Matka Boleściwa obok krzyża ledwo żywa,
gdy na krzyżu wisiał Syn.
Duszę Jej co łez nie mieści, pełną smutku i boleści,
przeszedł miecz dla naszych win.
2. O, jak smutna i strapiona Matka ta błogosławiona,
której Synem niebios Król!
Jak płakała Matka miła, jak cierpiała, gdy patrzyła
na boskiego Syna ból.
3. Gdzież jest człowiek, co łzę wstrzyma, gdy mu stanie przed oczyma
w mękach Matka ta bez skaz?
Kto się smutkiem nie poruszy, gdy rozważy boleść duszy
Matki z Jej Dziecięciem wraz?
4. Za swojego ludu zbrodnię, w mękach widzi tak niegodnie,
zsieczonego Zbawcę dusz.
Widzi Syna wśród konania, jak samotny głowę skłania,
gdy oddawał ducha już.
5. Matko, coś miłości zdrojem, spraw, niechaj czuję w sercu moim
ból Twój u Jezusa nóg.
Spraw, by serce me gorzało, by radością życia całą
stał się dla mnie Chrystus Bóg.
6. Matko, ponad wszystko świętsza, Rany Pana aż do wnętrza
w serce me głęboko wpój.
Cierpiącego tak niezmiernie Twego Syna ból i ciernie
niechaj duch podziela mój.
7. Spraw, niech leję łzy obficie i przez całe moje życie
serce me z Cierpiącym wiąż.
Pragnę stać pod krzyżem z Tobą, z Twoją łączyć się żałobą,
w płaczu się rozpływać wciąż.
8. Panno Święta, swe dziewicze zapłakane wznieś oblicze
jeden niech nas łączy płacz.
Spraw, niech żyję Zbawcy zgonem, na mym sercu rozżalonym
Jego ból wycisnąć racz.
9. Niech mnie męki gwoździe zranią, niechaj, kiedy patrzę na nią,
krew upoi mnie i krzyż.
Męką ognia nieustanną nie daj gorzeć, Święta Panno,
w sądu dzień swą pomoc zbliż.
10. A gdy życia kres nastanie, przez swą Matkę, Chryste Panie,
do zwycięstwa dojść nam daj.
Gdy ulegnie śmierci ciało, obleczone wieczną chwałą
dusza niech osiągnie raj.
Spostrzeżenie….
” Zauważyłem, że wszyscy, którzy popierają aborcję zdążyli się już urodzić.”
/ Ronald Reagan /