Nim świt obudzi noc dotykiem ciepłych mgieł,
Nim dzień ożywi świat,
Panie, przyjdź, wołam: przyjdź.
Uciesz mój wzrok spokojem jasnych barw.
Nim mnie zachwyci kwiat,
Ty przyjdź.
Choć chcę wciąż dalej iść, niewiele mogę sam,
Więc znów podnoszę głos,
Panie, przyjdź!
Wołam przyjdź i ogrzej mą oblaną lękiem twarz,
Nim znów postawię krok,
Ty przyjdź!
I tak poprowadź mnie przez piętra trudnych lat,
Bądź w dzień radością dnia, w nocy snem,
Pomóż mi, o Panie mój, rysować życia kształt,
Bym mógł wciąż naprzód iść,
bym trwał.
Moniko, piękny to tekst – sądziłam, że to Twój wiersz. Nie znałam tej pieśni. Jest taka chwytająca za gardło wzruszeniem.
Kasiu to jest pieśń. Poznałam ją podczas pielgrzymki do Rzymu.Pozdrawiam Cię serdeczne 🙂
No i popatrz – byłas w Rzymie! A ja nawet w okolicy włoch nie byłam 🙂 Ostatnio kolega zaproponował mi jakiś okazyjny wyjazd, ale w grudniu, a ten termin akurat niezbyt mi odpowiada.Kładę się już spać, dobrej Nocy, Moniko.