W słodkim Jeruzalem – nocka już zapada
Śpiące stada bydła – przeżuwają dzień.
Zamyślona gwiazda – kapelusz zakłada.
Niesie nad Betlejem: ciepło, światło, cień.
Gdzie taki – malutki.
Najzłociej – złociutki.
Najczulej – wybrany.
Mały chłopiec – śpi.
Najcieplej – cieplutka.
Najciemniej – ciemniutka.
Najdłużej – czekana.
Noc w Betlejem… Dziś.
W słodkim Jeruzalem – mijają godziny.
W małej stajeneczce – sennie kwili czas.
Wtulony w kąt nocy – tuż obok dzieciny,
Czuwa święty Józef. Czuwa każdy z nas.
Gdzie taki – malutki.
Najzłociej – złociutki.
Najczulej – wybrany.
Mały chłopiec – śpi.
Najcieplej – cieplutka.
Najciemniej – ciemniutka.
Najdłużej – czekana.
Noc w Betlejem… Dziś!
Jezu miłosierny – ofiarujesz siebie.
Jak trudno to zrozumieć. Czy to nasza wina?
Odpowiedz po prostu: czy zawsze tam w Niebie,
Gdy stary zasypia – budzi się dziecina?
Dlaczego – malutki.
Najzłociej – złociutki.
Najczulej – kochany
Duży chłopiec śpi?
Kto zimnem – zimniutkim.
Kto mrokiem – ciemniutkim.
Sypnął w oczy śniegiem.
Pusto w Vis – á – Vis?
——————————————————-
Długo szukałam tej kolędy i w końcu znalazłam 🙂
PRZEPIĘKNA…..
Sliczna ta koleda, nie znalam jej. Przybylam do Ciebie przez Jo-ann, witaj Moniko serdecznie
Skąd Ty bierzesz takie piekne teksty, Moniko?
Trochę z internetu a resztę…………..z głowy ;-)).Pozdrawiam
Najlepsze życzenia na Nowy Rok.
Ja też nie znałam tej kolędy: Może to jakaś regionalna? Jo-ann