Byłam w ramionach Najdroższego mojego. W Jego objęciach tańcząca bardzo leżałam. Maleńki pochylal się nade mną z tkliwoscia i czułością niewyobrażalna. Nakarmil mnie Swoim Ciałem i tulil do SERCA Swego. Cały był Miłością! Patrzyłam w Maleńkiego mojego zakochana i zachwycona cała…
„Pytasz mnie często i pytasz, mój Słodki! Pozwól, że teraz ja Cię o coś zapytam!” – szepnęłam uśmiechając się do Niego radośnie.
„Pytaj o co tylko chcesz, Maleńka Moja!” – wyszeptal Najdroższy z czułym uśmiechem.
„Jakie jest motto mojego życia?” – spytalam uśmiechnięta od ucha do ucha.
Maleńki mój, Śliczny, rozpromienil się ogromnie nade mną rozświetlil… Patrzył we mnie…
„Odpowiedz, Maleńki mój! Proszę,..” – szepnęłam z uśmiechem.
Najdroższy zbliżył Swą twarz do mojej twarzy i patrzył mi w oczy głęboko…
„Wszystko możesz w Tym, Który Cię umacnia!” – wyszeptal z ogniem Miłości.
„Tak!!! Wszystko mogę!!!” – szepnęłam wpatrzona w Umiłowanego mojego.
„Ten, Który Cię umacnia, bardzo Cię miłuje!!!”- wyszeptal Najdroższy. I zaczął mnie całować. Obsypywać pocałunkami! Jak deszczem! Deszczem pocałunków!!! Obsypywal mnie pocałunkami i pieścil moje serce! Najdroższy mój – Miłość sama… Otulał mnie Miłością… Zatapial w Miłość. Rozplywalam się w Umiłowanym moim…