Leżę w objęciach Jezusa tańcząca. Umiłowany mój tuli mnie do SERCA i patrzy we mnie z lubością. Jak w obrazek patrzy we mnie. Uśmiecham się do Niego zakochana cała!
„Wczoraj powiedziałam mojej Duchowej Córeczce, że uwielbiam ten stan… Noc, cisza, wszystkie moje Duchowe Dzieci śpią. A ja…”
Jezus przerywa mi gwałtownie!
„A ty jesteś ze Mną.”
„Jestem z Tobą, mój słodki Jezuniu! Cisza, nic mi nie przeszkadza, chodzi o hałas, internet, telewizor. Cisza wokół mnie i cisza w sercu. Jestem z Tobą… Uwielbiam to! Potem wstaję i idę kochać.”
Milczymy, zanurzeni w Miłości… Rozmyślam…
„Z Tobą wszystko jest możliwe! To co wydawało się niemożliwe, nierealne z Tobą jest na wyciągnięcie ręki. Jutro… Najtrudniej było z lekami. Znajoma farmaceutka gdy się dowiedziała jakie leki muszę ze sobą wziąć, przewieźć przez granicę, powiedziała, że to bardzo, bardzo trudne i, że nie zna pacjenta, któremu się to udało. Odpowiedziałam, że ja będę pierwsza. I…”
Jezus uśmiecha się do mnie promiennie!
„I jesteś!”
Śmieję się radośnie!
„Wszystkie dokumenty mam załatwione. Pieczątki, podpisy. Tylko lecieć!”
Jezus uśmiecha się do mnie promiennie. I ja uśmiecham się do Niego z wdzięcznością. Tańczymy w miłości i bliskości bez granic!
W najbliższe dni notek nie będzie.