Leżę w objęciach Jezusa obolała. Tańcząca bardzo. Umiłowany mój tuli mnie do SERCA i patrzy we mnie z tkliwością. Poruszony i wzruszony cały. Cierpiący ze mną. Tańczymy razem. Oblubieniec i oblubienica. Uśmiecham się do Jezusa z trudem.
„Wiesz kochany mój Jezuniu? Ułożył mi się wierszyk o Maryi. O Miriam!
Oczy ma błyszczące jak rosa na łące.
Policzki rumiane, usta roześmiane.
Serce kochające, dłonie rozdające.
Włosy ma rozwiane, uszy zasłuchane.”
Jezus uśmiecha się do mnie promiennie!
„Tak sobie ją wyobrażasz?”
„Tak! Tak sobie wyobrażasz! Tak sobie wyobrażam moją Małą Miriam. Moją Mamę.”
Nagle światłość zalewa mnie całą! Słyszę znajomy głos:
„I taka jestem, córeczko Moja. Taka jestem!”
Radość i szczęście zalewa me serce…
Category: (NIE) MOJE MYŚLI