My Blog

My WordPress Blog

Menu
  • Checkout
  • Księga Gości
  • O mnie
  • Order Confirmation
  • Order Failed
  • Rozważania
  • Sample Page
  • KSIĘGA GOŚCI- INTENCJI
  • APOSTOLAT ŻYCIA – CZŁONKOWIE
  • Moje obrazy
Menu

Miesiąc: wrzesień 2011

TY WIESZ

Posted on 29 września, 2011 by Monik@d0

Właściwie nie wiem o czym pisać…. Trudno mi pisać. Zresztą TY wiesz jak jest. Ja wiem, że TY wiesz.
Wiesz,  że jest coraz gorzej, trudniej.
Jesteś ze mną, wiem to. Cierpisz ze mną.
Cierpimy razem. Wspólnie.
Cierpienie zbliża nas do siebie. Mnie do CIEBIE. I CIEBIE do mnie.
Razem…
Czę­sto ogar­nia zwąt­pie­nie.Że już nic nie wiem.
Mimo wszystko jedno wiem napewno. Chcę ten krzyż nieść razem z TOBĄ. TY jesteś moją siłą. Tylko TY. Bez CIEBIE bym się poddała. Zdaję się całkowicie na Ciebie. Sobie ufać nie mogę. Słaba jestem. Podtrzymuj mnie.
Proszę.

Ty wiesz…

Bądź uwielbiony Boże.

Dzię­kuje Ci

Posted on 28 września, 2011 by Monik@d0

Dzię­kuję Ci po pro­stu za to, że jesteś
za to, że nie mie­ścisz się w naszej gło­wie, która jest za logiczna
za to, że nie spo­sób Cię ogar­nąć ser­cem, które jest za ner­wowe
za to, że jesteś tak bli­ski i daleki, że we wszyst­kim inny
za to, że jesteś już odna­le­ziony i nie odna­le­ziony jesz­cze
że ucie­kamy od Cie­bie do Cie­bie
za to, że nie czy­nimy niczego dla Cie­bie, ale wszystko dzięki Tobie
za to, że to czego pojąć nie mogę — nie jest nigdy złu­dze­niem
za to, że mil­czysz. Tylko my — oczy­tani anal­fa­beci
chla­piemy języ­kiem

Jan Twar­dow­ski

ROZMOWA TEOLOGICZNA :-)

Posted on 22 września, 2011 by Monik@d0

 Od niedawna na moim biurku stoi drewniana figurka Chrystusa frasobliwego. Kiedy po raz pierwszy zobaczył ją mój (4 l.) bratanek aż stanął ze zdziwienia.
– Ciociu, a kto to jest ?? – zawołał.
– Nie widzisz Łajku ? – odpowiedziałam – to Pan Jezus.
– Taaak… ale… – Łaj był jeszcze bardziej zaskoczony – dlaczego On jest taki… smutny ?
W pierwszej chwili nie bardzo wiedziałam co mu odpowiedzieć. Jak wytłumaczyć. Ale coś ( Ktoś ) mnie natchnęło.
– Łajku… Pan Jezus jest smutny bo ludzie są źli, niedobrzy, nie grzeczni. A On chce, żebyśmy byli dobrzy. I dlatego jest smutny.
– I się martwi….?
– Tak.
Łaj chwilę stał zamyślony. A potem spytał:
– A na czym on siedzi, ciociu ?
– Na kamieniu.
– Wyczarował go ?
Uśmiechnęłam się
– Stworzył. Pan Bóg nie czaruje ale stwarza.
– Ale bogi są czarodziejami.
– Bóg jest jeden. I nie czaruje.
– Bogów jest dużo.
– Jest jeden.
Chłopczyk był trochę zniecierpliwiony.
– Nieprawa! Bo jakby był jeden to by Mu było smutno. Samotno.
– Pan Bóg ma aniołów, ma świętych, ma nas. I nie jest sam.
Łajkowi chyba ta odpowiedź wystarczyła. Zapytał jeszcze :
– A czemu ten kamień jest taki żółty?
Zgłupiałam. Takiego pytania się nie spodziewałam.
– Bo to piaskowiec- wymyśliłam na poczekaniu.
– Aha. Ja mam dużo takiego żółtego piaskowca w swojej piaskownicy. Wiesz ?
– Tak…- wybuchnęłam śmiechem.
Ale Łaj już tego nie słyszał. Pobiegł do domu.       

NERGAL

Posted on 18 września, 2011 by Monik@d0

 Najpierw fakty:
              KONCERT
              WYROK SĄDOWY

 „Swoista forma sztuki” Tak….Tak orzekł sąd. Niezawisły i bezstronny. Według mnie jednostronny. Gdyby to co zrobił z Biblią, zrobił z Koranem, w kraju muzułmańskim byłby zlinczowany. A tu jest uniewinniony.  Jego wypowiedź zgodną z „metalową poetyką grupy Behemoth” oraz kierowaną do”określonej i hermetycznej publiczności”. Tak uznał sąd. Czy sąd widział to co ja – i każdy katolik, każdy człowiek wierzący i normalny? Czy raczej zobaczył to co chciał  zobaczyć?  Adam Darski od dawna w swoich utworach znieważa  katolików i Chrystusa :

 Lucyfer

I’m Not Jesus

W normalnym katolickim kraju, Nergal zostałby skazany za obrazę uczuć religijnych. Jego działalność zostałaby napiętnowana. Byłby odsunięty z przestrzeni  publicznej.

Tak powinno być w kraju. Czy Polska jest jeszcze krajem katolickim? Widać nie bo p. Nergal jest bezkarny. W mediach mówi się o nim jak o bohaterze…. autorytecie. TVP zatrudniła go  w roli jurora w programie „The Voice of Poland”. ‘’ Pierwszy satanista Rzeczpospolitej, znany z romansu z Dodą i podarcia Biblii, został przez szefów telewidzów rozgrzeszony. Uznano, że Nergal  nadaje się do niesienia misji telewizji publicznej. Nergal zasiądzie w jury,które uczestników będzie oceniało tylko na podstawie ich głosu – w trakcie przesłuchania jurorzy będą siedzieli tyłem do uczestników. ‘’

Po wyroku sądu Darski powiedział:  „(…) jestem pewien,że kroczę właściwą ścieżką do niczym nie skrępowanej wolności!Bitwa wygrana, ale wojna jeszcze się nie skończyła. Heil Satan!”. Co myśleć o dorosłym człowieku, którego pozdrowieniem jest „Heil Satan!” i który robi sobie zdjęcie, przebrany za papieża, pokazując gest szatana?  

Zaskoczyła mnie wypowiedź w tej szokującej sprawie księdza Adama Bonieckiego:

http://www.tvn24.pl/-1,1717750,0,1,ks-boniecki-reakcja-kosciola-ws-nergala-za-mocna,wiadomosc.html

Ja nie wiem czy uprawiający”swoistą formę sztuki” polegającą na darciu i znieważaniu Biblii Nergal, jest w TVP „delikatny i kulturalny”, bo nie oglądam tego show.  Wiem jedno : w tej sprawie  Kościół Katolicki musi mówić jednym głosem.Jednoznacznie. Dla wierzącego, praktykującego katolika ( w tym dla mnie) Darski to satanista a to co zrobił z Pismem Świętym to bluźnierstwo.  Tak naprawdę każdy to wie. Dlaczego tak mało katolików reaguje? Dlaczego ci co reagują , są traktowani jak margines? W imię‘’tolerancji’’ ? Wolności słowa?
Są takie sytuacje kiedy trzeba się opowiedzieć. Jednoznacznie. Jasno.Konkretnie.
Nie możemy siedzieć potulnie i nie reagować. Może jesteśmy w mniejszości ale nie możemy pozwolić, żeby zło, satanizm i anty kultura były promowane.

  Uważam też, że musimy modlić za p. Adama Darskiego – Nergala, bo przecież w gruncie rzeczy, to człowiek chory, który cierpi, który zagubił sie w życiu, a niebawem stanie przed obliczem Ojca Niebieskiego… i modlitwa i Dobro są mu chyba bardzo potrzebne. Nawrócenie czyli zmiana – przemiana – myślenia to coś czego  możemy być świadkami, gdy tylko o to poprosimy. Więc proponuję modlitwę  błagalną o nawrócenie Adama Darskiego. O to, by poznał Prawdę, Drogę i Życie w zetknieciu z Miłością Miłosierną.

 

 

 

Komentarz na katolik,pl

Posted on 17 września, 2011 by Monik@d0

Mój komentarz na 18-09-2011

Bo myśli moje nie są myślami waszymi
ani wasze drogi moimi drogami.(…)
Bo jak niebiosa górują nad ziemią
tak drogi moje – nad waszymi drogami
i myśli moje – nad myślami waszymi

Iz 55,8-9
 
Logika Boga jest inna niż logika człowieka. Bóg nie zastanawia się „co ja z tego będę miał’’. Nie kalkuluje, nie zastanawia się. Daje To co ma najlepszego. Od razu. Miłość. Szuka człowieka. Rano. W południe. Wieczorem. Każdy jest Mu tak samo drogi. Bezcenny. Kochany. Każdego obdarza sprawiedliwie Swoimi darami. A my? Często oburzamy się na Niego, że innym daje więcej niż nam. Choć, według nas, wcale na to nie zasłużyli. Logika Boga. Logika Miłości.

                               Katolik.pl

Stabat Mater Doloroza

Posted on 15 września, 2011 by Monik@d0

1. Stała Matka Boleściwa obok krzyża ledwo żywa,
gdy na krzyżu wisiał Syn.
Duszę Jej co łez nie mieści, pełną smutku i boleści,
przeszedł miecz dla naszych win.

2. O, jak smutna i strapiona Matka ta błogosławiona,
której Synem niebios Król!
Jak płakała Matka miła, jak cierpiała, gdy patrzyła
na boskiego Syna ból.

3. Gdzież jest człowiek, co łzę wstrzyma, gdy mu stanie przed oczyma
w mękach Matka ta bez skaz?
Kto się smutkiem nie poruszy, gdy rozważy boleść duszy
Matki z Jej Dziecięciem wraz?

4. Za swojego ludu zbrodnię, w mękach widzi tak niegodnie,
zsieczonego Zbawcę dusz.
Widzi Syna wśród konania, jak samotny głowę skłania,
gdy oddawał ducha już.

5. Matko, coś miłości zdrojem, spraw, niechaj czuję w sercu moim
ból Twój u Jezusa nóg.
Spraw, by serce me gorzało, by radością życia całą
stał się dla mnie Chrystus Bóg.

6. Matko, ponad wszystko świętsza, Rany Pana aż do wnętrza
w serce me głęboko wpój.
Cierpiącego tak niezmiernie Twego Syna ból i ciernie
niechaj duch podziela mój.

7. Spraw, niech leję łzy obficie i przez całe moje życie
serce me z Cierpiącym wiąż.
Pragnę stać pod krzyżem z Tobą, z Twoją łączyć się żałobą,
w płaczu się rozpływać wciąż.

8. Panno Święta, swe dziewicze zapłakane wznieś oblicze
jeden niech nas łączy płacz.
Spraw, niech żyję Zbawcy zgonem, na mym sercu rozżalonym
Jego ból wycisnąć racz.

9. Niech mnie męki gwoździe zranią, niechaj, kiedy patrzę na nią,
krew upoi mnie i krzyż.
Męką ognia nieustanną nie daj gorzeć, Święta Panno,
w sądu dzień swą pomoc zbliż.

10. A gdy życia kres nastanie, przez swą Matkę, Chryste Panie,
do zwycięstwa dojść nam daj.
Gdy ulegnie śmierci ciało, obleczone wieczną chwałą
dusza niech osiągnie raj.

Spostrzeżenie….

Posted on 12 września, 2011 by Monik@d0

   ” Zauważyłem, że wszyscy, którzy popierają aborcję zdążyli się już urodzić.”

                            / Ronald Reagan /

Niezgodne z zamówieniem.

Posted on 10 września, 2011 by Monik@d0

   

–         Hej, co ty taki jakiś podenerwowany dzisiaj jesteś?

–         No jestem, bo mama się denerwuje. Ale nie wiem dlaczego. Nie mów, że nie czujesz…

–         Masz rację. Starałem się nie zwracać na to uwagi.Ciekawe co się dzieje…?

–         Jak choć na chwilę przestaniesz gadać, to może coś w końcu usłyszę!

–         No dobra już dobra…

–         …a co tu jest do rozumienia? Ponad tydzień temu przyjęli wniosek o odrzucenie projektu ustawy, o całkowitym zakazie aborcji, ami się to do dziś nie mieści w głowie… Odrzucili… Głosowali za aborcją…

–         O czym mama mówi? Za jaką aborcją? Co to jest aborcja?

–         Ucisz się wreszcie!

–         … można zabić, jak się okaże, że dziecko jest chore,a więc niezgodne z zamówieniem…

–         Ej, przesuń się, bo się zaraz zaplączę w pępowinę. I może byś mi w końcu wyjaśnił o czym mama mówi?

–         Ja rozumiem, że mózg nam się jeszcze w pełni nie wykształcił, ale słuchać już chyba potrafisz…

–         Dobra dobra mądralo, o co tu chodzi?

–         Aborcja to takie ładne słowo, które w praktyce oznacza,że nigdy nie zobaczysz mamy i taty.

–         Jak to? Przecież mówiłeś że się urodzimy…

–         Oj, głupi jesteś! Jasne, że my się urodzimy. Mama nas kocha. Nie zrobi nam krzywdy. Poza tym tata by nie pozwolił. Nie chodzi o nas.

–         To ja już nic nie rozumiem…

–         Kiedy ty całymi dniami śpisz, ja siedzę i słucham co się dzieje na zewnątrz. I słyszałem jak jakiś czas temu mama rozmawiała z pewnąpanią. I ta pani jej powiedziała, że obaj jesteśmy zdrowi.

–         No to chyba dobrze, nie?

–         Jasne że dobrze, ale chyba słyszałeś, co mama powiedziała przed chwilą. Powiedziała, że jak dziecko jest chore, to można je zabić.

–         Jak zabić?

–         No takim zimnym, metalowym czymś. Jakieś pięć dni temu mama rozmawiała z sąsiadką, pamiętasz?

–         No tak.

–         No właśnie. I tłumaczyła jej, że nawet jeśli będzie tak jak mówią lekarze, że dziecko urodzi się chore, to nie znaczy, że będzie gorsze. Że trzeba je kochać…

–         O, wreszcie mówisz normalnie. Kochać to wiem, bo mama i tata często tak do nas mówią. I to bardzo miłe jest.

–         Tylko, że nie wszyscy rodzice tak mówią do swoich dzieci…

–         Nie? A to można mówić inaczej?

–         Nie wiem, ale ta sąsiadka mówiła inaczej. Mówiła, że nie urodzi dziecka, bo ono jest chore, a ona się boi… No i że to zgodne z  prawem przecież…

–         Jakim prawem?

–         Nie wiem, pierwszy raz to słowo słyszałem, ale to chyba ma coś wspólnego z tym głosowaniem…

–         To wtedy, kiedy poczuliśmy to nagłe zdenerwowanie mamy?

–         Dokładnie.

–         Chcesz powiedzieć, że gdybyśmy byli w brzuchu tamtej pani zamiast w brzuchu mamy, i gdyby to o nas lekarz powiedział, że jesteśmy chorzy, to by nas zgodnie z prawem rozerwano na kawałki tym zimnym, metalowym czymś?

–         Dokładnie tak. Wczoraj zadzwonił telefon. Mama powiedziała tylko: „Mój Boże…” i płakała przez następną godzinę.

–         Teraz już wiem co to znaczy, kiedy się mówi, że dziecko jest niezgodne z zamówieniem. Wtedy trzeba powiedzieć rodzicom, że to przecież nie szkodzi, że dziecko jest chore. Ono kocha ich tak samo…

–         Naprawdę jesteś taki głupi, czy tylko udajesz? Jego rodzice powiedzieli lekarzowi, że ma „usunąć problem.” Nie było dla nich ważne to, że dziecko ich kocha, a to, że urodzi się chore. Kazali więc je zabić.

–         Przestań! To niemożliwe, żeby można było coś takiego zrobić specjalnie!

–         Też tak myślałem. Do wczoraj. Teraz już wiem, że po tamtej stronie można robić rzeczy, które nam wydają się niemożliwe.

–         Czyli my żyjemy tylko dlatego, że nie jesteśmy chorzy?

–         Żyjemy bo rodzice nas kochają. Pamiętasz co mówili?„Nieważne czy jesteście chorzy czy zdrowi, nieważne co mówi prawo – nigdy nie pozwolimy zrobić wam krzywdy.”

–         Tak, pamiętam, mamy wspaniałych rodziców… A jak myślisz, co się stało z dzieckiem tej sąsiadki? Dalej jest w jej brzuchu? Takie nieżywe?

–         Mama mówiła, że Pan je zabrał.

–         Jaki pan ?

–         Pan Bóg.

–         Aha. A dokąd je zabrał?

–         Do swojego domu.

–         A to bardzo miło. To ten Pan Bóg musi je bardzo kochać,skoro pozwolił mu mieszkać w swoim domu. To teraz jest ich wspólny dom. My mamy dom z rodzicami, a ono z Panem Bogiem, tak?

–         Tak.

–         A dużo jest takich dzieci, które nie żyją, bo lekarz na polecenie rodziców je zabił, i one nie mogły już iść do domu z mamą i tatą,tylko od razu poszły do domu Pana Boga?

–         Mama mówi, że za dużo.

–         Naprawdę? Ale mama mówiła też, że my mieszkamy na razie w jej brzuszku, bo ona kocha tatę, a tata kocha ją. I że już się nie może doczekać, aż z niego wyjdziemy i będzie mogła nas zobaczyć.

–         No tak.

–         To jakim sposobem inne dzieci pojawiają się w brzuchu swoich mam, skoro one nie chcą tych dzieci zobaczyć? Po co robią tak, żeby dzieci najpierw w ich brzuchu były, skoro później chcą, żeby ich tam nie było?Mama mówi, dzieci się biorą z miłości…

–         No tak. Ale może rodzice, którzy zabijają swoje dzieci,nie zgadzają się z naszą mamą? Może tamte dzieci biorą się z czegoś innego,skoro ich rodzice nie mówią do nich o miłości, tylko o tym, że się boją i ich  nie chcą?

–         Tak myślisz? Strasznie to wszystko skomplikowane…

–         Wiem, dlatego chodźmy już lepiej spać. Zmęczony jestem.Dobranoc.

–         Dobranoc braciszku, dobranoc mamusiu, dobranoc tatusiu.Do jutra.

                                           /Karolina/

GŁOS

Posted on 1 września, 2011 by Monik@d0

 Wczoraj w sejmie odbyła się najpierw debata a potem głosowanie. Posłowie opowiedzieli się za zabijaniem

dzieci nienarodzonych.Chorych. Niepełnosprawnych. Nieważne- ludzi – po prostu. Według większości posłów nie mają one prawa żyć. Można je zabijać dalej. W świetle polskiego prawa.
Zdecydowali o tym między innymi minister zdrowia. E. Kopacz. Minister zdrowia,lekarka, której naczelnym obowiązkiem, powołaniem, jest troska o zdrowie i życie człowieka.Pacjenta. Szczególnie tego najmniejszego, najbardziej potrzebującego pomocy,opieki i troski.
Głosowała za zabijaniem.
Za mordowaniem człowieka w białych rękawiczkach, głosował także J. Gowin.Katolicki intelektualista. Przynajmniej tak o sobie mówił do tej pory. Pisał artykuły w ” Gościu Niedzielnym. Komentował Ewangelię. Czytałam te komentarze…
Głosował ” za”.
Tak głosowało wielu innych posłów i posłanek. Katolików.

Oddali swój głos,  wci­ska­jąc guzik “ za“ lub “prze­ciw“. Albo wstrzymali się od głosu. W tym wypadku brak odpowiedzi to też odpowiedź. Bardzo jasna.

„Cóżeś uczynił? Krew brata twego głośno woła ku mnie z ziemi.’’ –rzekł Bóg do Kaina, gdy ten zabił brata.
Krew zabijanych dzieci też woła do Boga. Głośno woła, swoim niemym krzykiem.

Usłyszmy ją. Bądźmy Głosem tych dzieci. Póki nie jest za późno.

Jeśli nie jest za późno…

       GŁOS księdza Tomasza – Wojna  

Żeby nie być gołosłowną – wyniki głosowania.

Recent Posts

  • Hello world!
  • UWIELBIAM!
  • MOJA SIŁA
  • WEŹ
  • W DŁONIACH JEZUSA

Recent Comments

  1. A WordPress Commenter - Hello world!
  2. Maria - KSIĘGA GOŚCI- INTENCJI
  3. Maciej - Księga Gości
  4. Marzena - KSIĘGA GOŚCI- INTENCJI
  5. Jan Nazwa - Księga Gości

Archives

  • październik 2026
  • wrzesień 2026
  • sierpień 2026
  • lipiec 2026
  • czerwiec 2026
  • maj 2026
  • kwiecień 2026
  • marzec 2026
  • luty 2026
  • styczeń 2026
  • grudzień 2025
  • listopad 2025
  • październik 2025
  • wrzesień 2025
  • sierpień 2025
  • lipiec 2025
  • czerwiec 2025
  • maj 2025
  • kwiecień 2025
  • marzec 2025
  • luty 2025
  • styczeń 2025
  • grudzień 2024
  • listopad 2024
  • październik 2024
  • wrzesień 2024
  • sierpień 2024
  • lipiec 2024
  • czerwiec 2024
  • maj 2024
  • kwiecień 2024
  • marzec 2024
  • luty 2024
  • styczeń 2024
  • grudzień 2023
  • listopad 2023
  • październik 2023
  • wrzesień 2023
  • sierpień 2023
  • lipiec 2023
  • czerwiec 2023
  • maj 2023
  • kwiecień 2023
  • marzec 2023
  • luty 2023
  • styczeń 2023
  • grudzień 2022
  • listopad 2022
  • październik 2022
  • wrzesień 2022
  • sierpień 2022
  • lipiec 2022
  • czerwiec 2022
  • maj 2022
  • kwiecień 2022
  • marzec 2022
  • luty 2022
  • styczeń 2022
  • grudzień 2021
  • listopad 2021
  • październik 2021
  • wrzesień 2021
  • sierpień 2021
  • lipiec 2021
  • czerwiec 2021
  • maj 2021
  • kwiecień 2021
  • marzec 2021
  • luty 2021
  • styczeń 2021
  • grudzień 2020
  • listopad 2020
  • październik 2020
  • wrzesień 2020
  • sierpień 2020
  • lipiec 2020
  • czerwiec 2020
  • maj 2020
  • kwiecień 2020
  • marzec 2020
  • luty 2020
  • styczeń 2020
  • grudzień 2019
  • listopad 2019
  • październik 2019
  • wrzesień 2019
  • sierpień 2019
  • lipiec 2019
  • czerwiec 2019
  • maj 2019
  • kwiecień 2019
  • marzec 2019
  • luty 2019
  • styczeń 2019
  • grudzień 2018
  • listopad 2018
  • październik 2018
  • wrzesień 2018
  • sierpień 2018
  • lipiec 2018
  • czerwiec 2018
  • maj 2018
  • kwiecień 2018
  • marzec 2018
  • luty 2018
  • styczeń 2018
  • grudzień 2017
  • listopad 2017
  • październik 2017
  • wrzesień 2017
  • sierpień 2017
  • lipiec 2017
  • czerwiec 2017
  • maj 2017
  • kwiecień 2017
  • marzec 2017
  • luty 2017
  • styczeń 2017
  • grudzień 2016
  • listopad 2016
  • październik 2016
  • wrzesień 2016
  • sierpień 2016
  • lipiec 2016
  • czerwiec 2016
  • maj 2016
  • kwiecień 2016
  • marzec 2016
  • luty 2016
  • styczeń 2016
  • grudzień 2015
  • listopad 2015
  • październik 2015
  • wrzesień 2015
  • sierpień 2015
  • lipiec 2015
  • czerwiec 2015
  • maj 2015
  • kwiecień 2015
  • marzec 2015
  • luty 2015
  • styczeń 2015
  • grudzień 2014
  • listopad 2014
  • październik 2014
  • wrzesień 2014
  • sierpień 2014
  • lipiec 2014
  • czerwiec 2014
  • maj 2014
  • kwiecień 2014
  • marzec 2014
  • luty 2014
  • styczeń 2014
  • grudzień 2013
  • listopad 2013
  • październik 2013
  • wrzesień 2013
  • sierpień 2013
  • lipiec 2013
  • czerwiec 2013
  • maj 2013
  • maj 2012
  • październik 2011
  • wrzesień 2011
  • sierpień 2011
  • lipiec 2011
  • czerwiec 2011
  • maj 2011
  • kwiecień 2011
  • marzec 2011
  • luty 2011
  • styczeń 2011
  • grudzień 2010
  • listopad 2010
  • październik 2010
  • wrzesień 2010
  • sierpień 2010
  • lipiec 2010
  • czerwiec 2010
  • maj 2010
  • kwiecień 2010
  • marzec 2010
  • luty 2010
  • styczeń 2010
  • grudzień 2009
  • listopad 2009
  • październik 2009
  • wrzesień 2009
  • sierpień 2009
  • lipiec 2009
  • czerwiec 2009
  • maj 2009
  • kwiecień 2009
  • marzec 2009
  • luty 2009
  • styczeń 2009
  • grudzień 2008
  • listopad 2008
  • październik 2008
  • wrzesień 2008

Categories

  • Uncategorized
© 2026 My Blog | Powered by Minimalist Blog WordPress Theme