My Blog

My WordPress Blog

Menu
  • Checkout
  • Księga Gości
  • O mnie
  • Order Confirmation
  • Order Failed
  • Rozważania
  • Sample Page
  • KSIĘGA GOŚCI- INTENCJI
  • APOSTOLAT ŻYCIA – CZŁONKOWIE
  • Moje obrazy
Menu

Miesiąc: styczeń 2017

ZAWSZE

Posted on 31 stycznia, 2017 by Monik@d0

Noc tańcząca. Byłam w ramionach Ukochanego. W Jego rękach. Niemowlę w rękach Miłości. Tańczące dla NIEJ. Zawsze jestem w Jego rękach. Czy śpię czy tańczę, maluję czy piszę. Zawsze jestem w rękach Umiłowanego.  Przy Jego Sercu. Teraz też. I tańczę dla Niego.

W ŚWIETLE

Posted on 30 stycznia, 2017 by Monik@d0

Byłam w Ogrodzie, w Kąciku Różanym. Na ławeczce siedziałam, obok Ukochanego. Ukochany trzymał moje ręce w Swoich dłoniach. Patrzył we mnie z bezgraniczną miłością…
Uwielbiałam Go i dziekowalam Mu za Jego Obecność, bliskość i Miłość. Dziękowałam, dziękowalam… Ukochany uśmiechał się do mnie czule. “Niewielu dziękuje za Moją miłość i obecność i niewielu pragnie Mojej bliskości…- w Jego głosie słyszałam smutek.
“Pragnę… być coraz bliżej i bliżej Ciebie”.

Znalazłam się w bardzo ciemnym pomieszczeniu. Ciemniejszym niż noc. Nie było w nim ani najmniejszej iskierki światła. Nagle otworzyły się,  jak się później okazało, drzwi i do pomieszczenia wtargnął, wlał się potężny strumień światła. Potężny. Podeszłam do niego. Jasność wielka, ciepła i przyjazna. Jakby zapraszała żebym w nią weszła. Weszłam. Jasność od razu mnie ogarnęła, otuliła. Doświadczenie ogromnej, potężnej jak To światło Miłości i bezpieczeństwa i szczęścia całą mnie ogarnęło. Szłam przed siebie, w pierwszej chwili nie wiedziałam gdzie jestem ani dokąd idę. W miarę jednak jak szłam, oczy przyzwyczajały się do jasności. Ze zdumieniem odkryłam że znajduję się w… Ogrodzie mojego serca!! Stałam przed ławeczka na której siedział Umiłowany. Uśmiechał się do mnie promiennie i gestem dłoni zapraszał, żebym usiadł obok Niego.
“Tyle tu światła…”
“Będąc blisko Mnie, żyjesz w NIM, Promyczku”.

Ta notka powstała tylko dzięki Umiłowanemu. Rozłożona jestem przez chorobę i do pisania nie mam głowy.
TYLKO dzięki Ukochanemu!

 

OBLUBIENICE

Posted on 29 stycznia, 2017 by Monik@d0

Noc tańcząca. Przy Sercu Umiłowanego. Tulił mnie dko SERCA pochylony nade mną z miłością wielką… Tańczyłam za moje Dzieci. Dzisiaj szczególnie Tańczyłam za moją Córeczkę, która właśnie dziś wyjeżdża “do dalekiego kraju” by służyć Ukochanemu w zakonie. Tańczyłam Uśmiechając się do Ukochanego i ON się do mnie Uśmiechał.
“Prowadzisz Ją do Mnie, Promyczku”.
“Jest Twoja, błogosław Jej i bądź z Nią. Proszę!”
”Jestem i błogosławię*.
“Dziękuję!!!”
Umiłowany patrzył we mnie z czułością.
“Takie dusze jak Jej i Twoja sprawiają Memu Sercu wielką radość!”
„Chcemy sprawiać Ci radość, kochac Cię i służyć Tobie!”
Ukochany wciąż się uśmiechał.
„Wy oblubienice MOJE”.

MASZ MNIE!

Posted on 28 stycznia, 2017 by Monik@d0

W nocy tańczyłam bardzo intensywnie. Umiłowany był ze mną przy moim łóżku. Trzymał mnie za rękę, pochylał się nade mną z miłością i czułością ogromną. W Jego oczach widzialam wodospad Jego Miłości. Uśmiechałam się do Ukochanego.
“Cała Twoja i cała dla Ciebie”- szepnęłam. Tańczyłam bardzo.
Ukochany przytulił moją rękę do Swojego policzka.
“Piękna Moja, oblubienico Moja!”
“Oddam wszystko, dla Ciebie, żeby Ciebie mieć, Miłości moja!”
“Masz Mnie, Perełko Moja”.
Nasze krzyże, Jego i mój, trwały we wzajemnym uścisku, przytuleniu, pocałunku…

“Rozkoszą Moją jest łączyć się z tobą…” (Dz.,570)

O MIŁOŚĆ!

Posted on 27 stycznia, 2017 by Monik@d0

Noc. Tańcząca.
Byłam w Ogrodzie mego serca. Umiłowany siedział na ławeczce pod różami. Ja usiadłam na trawie u Jego stóp. Objęłam Jego nogi, a głowę położyłam na Jego kolanach. Patrzyłam w Niego. Ukochany gładzil mnie po twarzy i włosach i uśmiechał się do mnie promiennie.
“Jak mogę Ci usłużyć, mój Ukochany?”- spytałam uśmiechając się do Niego.
“Służysz Mi, Promyczku”.
“Łatwo jest Ci służyć…”- wciąż się uśmiechałam.
“Taniec nie jest łatwy. Przeciwnie”.
“Wiem. Ale jakoś… łatwo mi…”.
“Bo kochasz, Promyczku”.
“Bo dajesz mi siłę by tańczyć”.
“Siła bez miłości byłaby niczym. Taniec też, Promyku*.
Posmutnialam, bo przypomniałam sobie moje słabości i grzechy.
“Mowisz ze kocham, a ja widzę jak mało we mnie miłości…”- szepnęłam z wyrzutem. Ten wyrzut skierowany był do mnie samej. Objęłam Jego nogi jeszcze bardziej i prosiłam:
“Daj mi więcej kochać! Ucz mnie kochac, proszę!”
Ukochany patrzył we mnie z tkliwościa wielką i wciąż gładzil mnie po głowie…

NIESAMOWITE

Posted on 26 stycznia, 2017 by Monik@d0

Leżałam w łóżku tańcząca bardzo.
Ciemno, nie widzialam Ukochanego. Nie widziałam, ale…
“Ja jestem z Tobą, Promyczku!”
“Wiem że jesteś, Umiłowany. Nie muszę Cię widzieć, żeby wiedzieć że jesteś”- uśmiechałam się do Niego w ciemność. I nagle Go ujrzałam. Stał przy moim łóżku. Pełen blasku, jasności i chwały. Piękny bardzo,
“Błogosławie Tobie, Perełko!”
“I moim Dzieciom”- szepnęłam.
Ukochany Uśmiechnął się do mnie promienny.
“I Twoim Dzieciom błogosławię!”
“Dziękuję bardzo!!”
Ukochany wciąż się Uśmiechal.

Chwilę później byliśmy w Ogrodzie Sercowym. Ukochany trzymał mnie na rękach. Pochylal się nade mną z tkliwościa wielką i tulił do SERCA. Tańczyłam bardzo. Za moje Dzieci. Kiedy tańczę, tańczę za moje Dzieci. Czyli zawsze. Tej nocy tańczyłam w konkretnych intencjach. Ukochany przyjmowal mój taniec.
“Tancząc rodzisz Je dla Mnie”.
Kiwnęłam twierdząco.
Tańczyłam i tańczyłam. I Ukochany wysłuchal.

W grudniu,, przed Świętami dostałam pocztą prezenty od mojego Dziecka. W kopercie był też krótki list. Mama odebrała przesyłkę od listonosza, przywiozła do mnie, do pokoju. Akurat był u mnie bratanek Łaj. Mama otworzyła mi list i przeczytała na  głos, m.in. słowa: „Dla Duchowej Mamy”.
-A „duchowa mama” to kto? – spytał zdziwiony Łaj. Zanim zdążyłam odpowiedzieć, odezwała się również zdziwiona mama:
– Nie wiem…
– To ja -szepnęłam uśmiechając się tajemniczo.
– Ty? – mama zdziwiła się jeszcze bardziej.
– Tak – uśmiechnęłam się do mamy, która, nie wiedząc o tym, też była/jest moim Duchowym Dzieckiem.
– Ciocia jest duchową mamą?? Niesamowite!!- zawolał Łaj.

Prawda. Niesamowite.
Dzięki Umiłowanemu. Dzięki Niemu i dla Niego.

WODOSPAD MIŁOŚCI

Posted on 25 stycznia, 2017 by Monik@d0

Noc. Leżałam w łóżku tańcząca.

Byłam w Ogrodzie mojego serca Ukochany trzymał mnie w ramionach i tulił do SERCA. Patrzył we mnie z czułością,..
“Ukochany! Najdroższy!”
“Najdroższa Moja!”
Zapatrzylam się w Niego.
“Jak bardzo Ty mnie kochasz! Jak bardzo!” – szepnęłam.
Umiłowany uśmiechnął się do mnie i uniósł się do góry. Lecielismy. Wciąż patrzyłam w Niego a On wciąż patrzył we mnie. Nie wiem jak długo lecieliśmy, dla mnie to była chwila. Nagle usłyszałam szum, coraz głośniejszy.  Ukochany wskazał ręką  i powiedział wciąż się do mnie uśmiechając.
“Spojrz, Promyczku!”
Spojrzałam tam gdzie pokazywał i… zaniemowilam z wrażenia.
Wielki, ogromny, potężny wodospad… spływający z nieba. Potężny! Strumienie wody płynące z wielką mocą, i rozpryskujace się o ziemię. Tworząc na niej rzeki i strumyki nawadniające cały Ogród. Wodospad był cały oświetlony dziwnym blaskiem. A wśród tumanów spływającej z nieba wody tworzyły się tęcze. Patrzyłam zachwycona, oczarowana.
“Wodospad… przecudny!”- wyszeptałam.
“Wodospad Mojej Miłości, Promyczku”.
Spojrzałam w Ukochanego z zachwytem. On patrzył we płomienny w Jego oczach widziałam ten wodospad…

KLĘCZĄC…

Posted on 24 stycznia, 2017 by Monik@d0

Wieczorem leżąc już w łóżku tańcząca:
Byłam w Ogrodzie Sercowym, w kąciku pod różami obok studni. Nie ławeczce. Przy Sercu Umiłowanego. Ukochany pochylal się nade mną i patrzył we mnie z wielką radością. Tańczyliśmy. Nagle poczułam pragnienie, zachciało mi się pić. Nie powiedziałam o tym Ukochanemu. Pomyślałam, wytrzymam. Ukochany Uśmiechnął się do mnie i posadził mnie na ławeczce.
“Poczekaj, Promyczku. Przyniosę”.
Poszedł do studni i zaczerpnął wody do wiaderka. Potem zanurzył w nim dłonie i nabrał w nie wody. Podszedł do ławeczki i… uklakl przede mną. “Nie mam naczynia”- szepnął.
W jednej chwili przypomnialam jak to ja dałam Mu pić… podobne gesty i słowa… Ukochany klęczał przede mną z wyciągnietymi, pełnymi wody dłońmi. Pochylilam się i zaczęłam pić. Woda była rześka. Nie bardzo pamiętam jednak jej smak, bo w sercu i głowie miałam tylko jedno: “Ukochany klęczy przede mną!”  Wypiłam wszystko, a On wciąż klęczal przede mną z wyciągnietymi dłońmi…  Zsunęłam się z ławeczki i uklękłam naprzeciw Umiłowanego. Blisko… zdawało mi się, Ukochany Sam w jakiś sposób się do mnie przybliżył. I położył Swą głowę na moim ramieniu. Ja swoją położyłam n Jego ramieniu… Tańczyliśmy.  Dwa krzyże, Jego i mój, znów się objęły, przytuliły, ucałowały… Tańczylismy tak klęcząc przed sobą nawzajem długo bardzo. Aż w końcu zmęczona zasnęłam.

Obudziłam się w ramionach Ukochanego. Siedział na ławeczce i tulił mnie do SERCA. Widząc, że się obudziłam, uśmiechnął się do mnie promiennie. I ja też się do Niego uśmiechałam.
“Czuwałes nade mną, Ukochany”.
“Zawsze czuwam nad Tobą, Promyczku”.
Patrzyłam w Niego z wdzięcznościa.

Trudno mi pisać te notki, opisy z Ogrodu. Nie tylko dlatego, że są bardzo osobiste, intymne, coraz bardziej… Ale też/a może przede wszystkim/ dlatego że, tego co doświadczam w Ogrodzie nie da się opisać słowami. I kiedy próbuję opisać zamykam w słowa Tego, którego zamknąć nie można. Kiedy piszę, drżę, żeby czegoś nie zepsuć, nie zniszczyć, nie pobrudzić…
Ale ufam. I piszę.

NOC Z UKOCHANYM

Posted on 23 stycznia, 2017 by Monik@d0

Cała noc tańczyłam bardzo.

Byłam w Ogrodzie z Umiłowanym moim. Tulił mnie do SERCA.  Pochylony nade mną z tkliwościa wielką i miłością. Patrzył we mnie Spojrzeniem z Krzyża. Cudnym Spojrzeniem… trzymał mnie za rękę
“Tańczymy”- szepnęłam uśmiechając się do Niego z wysiłkiem.
“Tańczymy, Perełko Moja”.
Ukochany tulił mnie bardziej i bardziej. Tulił też moją rękę do Swojego policzka. Znów byłam dzieckiem w Jego ramionach.
Tańczymy.

Dla mnie cierpienie dla Ukochanego i miłość do Niego to synonimy. To taniec. Ofiara cierpienia.

NIGDY DOŚĆ!

Posted on 22 stycznia, 2017 by Monik@d0

Byłam w Ogrodzie Sercowym. Razem z Umiłowanym. Na ławeczce pod różami, obok studni. Siedziałam przy Ukochanym. On patrzył we mnie Swym cudnym Spojrzeniem, ja uśmiechałam się zapatrzona w Niego
“Zatańczymy?”- spytałam.
“Nie chcesz trochę odpocząć, Promyczku? Nie dość Ci tańca?”
“Dla Ciebie, Ukochany??! Nigdy dość!!!”
I Ukochany porwał mnie do tańca! Ale jak! Wziął mnie na ręce i wirowal po Ogrodzie! Szczęśliwy, promienny. Wirowal ze mną na rękach! Ja śmiałam się w glos, także szczęśliwa bardzo! A On wirowal i wirowal….
W końcu posadził mnie na ławeczce i sam usiadł obok. Patrzył we mnie płomienny… Wzięłam Jego dłoń, podniosłam do moich ust i ze czcią ucałowałam Jego Ranę.
“Bardzo Cię boli… nie dość Cl tańca?”
“Dla Ciebie Promyczku, nigdy dość!”
Wtedy moje serce drgnęło. Ukleklo przed Umiłowanym. Wszystkie rośliny w Ogrodzie oddały Mu pokłon. A ja wciąż całowałam Ranę Ukochanego.

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • Next

Recent Posts

  • Hello world!
  • UWIELBIAM!
  • MOJA SIŁA
  • WEŹ
  • W DŁONIACH JEZUSA

Recent Comments

  1. A WordPress Commenter - Hello world!
  2. Maria - KSIĘGA GOŚCI- INTENCJI
  3. Maciej - Księga Gości
  4. Marzena - KSIĘGA GOŚCI- INTENCJI
  5. Jan Nazwa - Księga Gości

Archives

  • październik 2026
  • wrzesień 2026
  • sierpień 2026
  • lipiec 2026
  • czerwiec 2026
  • maj 2026
  • kwiecień 2026
  • marzec 2026
  • luty 2026
  • styczeń 2026
  • grudzień 2025
  • listopad 2025
  • październik 2025
  • wrzesień 2025
  • sierpień 2025
  • lipiec 2025
  • czerwiec 2025
  • maj 2025
  • kwiecień 2025
  • marzec 2025
  • luty 2025
  • styczeń 2025
  • grudzień 2024
  • listopad 2024
  • październik 2024
  • wrzesień 2024
  • sierpień 2024
  • lipiec 2024
  • czerwiec 2024
  • maj 2024
  • kwiecień 2024
  • marzec 2024
  • luty 2024
  • styczeń 2024
  • grudzień 2023
  • listopad 2023
  • październik 2023
  • wrzesień 2023
  • sierpień 2023
  • lipiec 2023
  • czerwiec 2023
  • maj 2023
  • kwiecień 2023
  • marzec 2023
  • luty 2023
  • styczeń 2023
  • grudzień 2022
  • listopad 2022
  • październik 2022
  • wrzesień 2022
  • sierpień 2022
  • lipiec 2022
  • czerwiec 2022
  • maj 2022
  • kwiecień 2022
  • marzec 2022
  • luty 2022
  • styczeń 2022
  • grudzień 2021
  • listopad 2021
  • październik 2021
  • wrzesień 2021
  • sierpień 2021
  • lipiec 2021
  • czerwiec 2021
  • maj 2021
  • kwiecień 2021
  • marzec 2021
  • luty 2021
  • styczeń 2021
  • grudzień 2020
  • listopad 2020
  • październik 2020
  • wrzesień 2020
  • sierpień 2020
  • lipiec 2020
  • czerwiec 2020
  • maj 2020
  • kwiecień 2020
  • marzec 2020
  • luty 2020
  • styczeń 2020
  • grudzień 2019
  • listopad 2019
  • październik 2019
  • wrzesień 2019
  • sierpień 2019
  • lipiec 2019
  • czerwiec 2019
  • maj 2019
  • kwiecień 2019
  • marzec 2019
  • luty 2019
  • styczeń 2019
  • grudzień 2018
  • listopad 2018
  • październik 2018
  • wrzesień 2018
  • sierpień 2018
  • lipiec 2018
  • czerwiec 2018
  • maj 2018
  • kwiecień 2018
  • marzec 2018
  • luty 2018
  • styczeń 2018
  • grudzień 2017
  • listopad 2017
  • październik 2017
  • wrzesień 2017
  • sierpień 2017
  • lipiec 2017
  • czerwiec 2017
  • maj 2017
  • kwiecień 2017
  • marzec 2017
  • luty 2017
  • styczeń 2017
  • grudzień 2016
  • listopad 2016
  • październik 2016
  • wrzesień 2016
  • sierpień 2016
  • lipiec 2016
  • czerwiec 2016
  • maj 2016
  • kwiecień 2016
  • marzec 2016
  • luty 2016
  • styczeń 2016
  • grudzień 2015
  • listopad 2015
  • październik 2015
  • wrzesień 2015
  • sierpień 2015
  • lipiec 2015
  • czerwiec 2015
  • maj 2015
  • kwiecień 2015
  • marzec 2015
  • luty 2015
  • styczeń 2015
  • grudzień 2014
  • listopad 2014
  • październik 2014
  • wrzesień 2014
  • sierpień 2014
  • lipiec 2014
  • czerwiec 2014
  • maj 2014
  • kwiecień 2014
  • marzec 2014
  • luty 2014
  • styczeń 2014
  • grudzień 2013
  • listopad 2013
  • październik 2013
  • wrzesień 2013
  • sierpień 2013
  • lipiec 2013
  • czerwiec 2013
  • maj 2013
  • maj 2012
  • październik 2011
  • wrzesień 2011
  • sierpień 2011
  • lipiec 2011
  • czerwiec 2011
  • maj 2011
  • kwiecień 2011
  • marzec 2011
  • luty 2011
  • styczeń 2011
  • grudzień 2010
  • listopad 2010
  • październik 2010
  • wrzesień 2010
  • sierpień 2010
  • lipiec 2010
  • czerwiec 2010
  • maj 2010
  • kwiecień 2010
  • marzec 2010
  • luty 2010
  • styczeń 2010
  • grudzień 2009
  • listopad 2009
  • październik 2009
  • wrzesień 2009
  • sierpień 2009
  • lipiec 2009
  • czerwiec 2009
  • maj 2009
  • kwiecień 2009
  • marzec 2009
  • luty 2009
  • styczeń 2009
  • grudzień 2008
  • listopad 2008
  • październik 2008
  • wrzesień 2008

Categories

  • Uncategorized
© 2026 My Blog | Powered by Minimalist Blog WordPress Theme