My Blog

My WordPress Blog

Menu
  • Checkout
  • Księga Gości
  • O mnie
  • Order Confirmation
  • Order Failed
  • Rozważania
  • Sample Page
  • KSIĘGA GOŚCI- INTENCJI
  • APOSTOLAT ŻYCIA – CZŁONKOWIE
  • Moje obrazy
Menu

Miesiąc: sierpień 2020

OBECNOŚĆ OSOBY

Posted on 31 sierpnia, 2020 by Monik@d0

Leżałam na SERCU Jezusa i rozmyslalam…
„Kiedyś słyszałam takie zdanie: 'Boga można poznawać, przez Słowa, które mówi i znaki, które czyni. Oczywiście. Ale faryzeusze słyszeli, które mówił Jezus, widzieli znaki, cuda, które czynił, a jednak nie widzieli (a raczej nie chcieli widzieć) w Nim Boga, Syna Bożego. Dlaczego?! Napiszę jak ja to widzę. Bóg jest Osobą. Żyję. I trzeba najpierw to odkryć, doświadczyć. Doświadczyć Bożej Obecności, otworzyć się na Nią. Na Bożą dobroć, miłość, bliskość… Wtedy i otwiera się na Jego Słowa i znaki… Jeśli otworzymy się na Bożą obecność i Miłość, łatwiej będzie nam przyjąć najtrudniejsze nawet Boże słowa…”
Spojrzałam w mojego Jezusa z miłością i uwielbieniem… Byłam cała obolała i zmeczona… Ale uśmiechałam się do Jezusa z czułością.
„Jakaś Ty podobna do Mnie, Moniko! Jakaś Ty podobna… jak dwie krople wody!”
Patrzyłam w oczy Jezusowi głęboko…
„Pozwalasz mi przychodzić do Ciebie… Coraz bliżej i bliżej… Odkrywam Ciebie, Jezu. Poznaję. I gdy zaczyna mi wydawać, że już Cię troszkę znam, Ty oddalasz się ode mnie. A oddalając się ode mnie pociągasz mnie ku Sobie jeszcze bardziej. Zapraszasz do jeszcze większej bliskości… I sprawiasz, że pragnę Ciebie, mój kochany jeszcze bardziej…”- szepnęłam całą sobą.
Jezus patrzył we mnie poruszony moim wyznaniem. Nakarmił mnie Swoim Ciałem. Patrzył we mnie, mój śliczny Jezus z ogniem miłości. Płonący był cały! I ja płonęłam Jego miłością…

NA CAŁEGO!!!

Posted on 30 sierpnia, 2020 by Monik@d0

Leżałam w ramionach Jezusa. Leżałam tańcząca bardzo! Umiłowany mój Jezus pochylał się nade mną z tkliwością bezbrzeżną i patrzył we mnie głęboko… Z uwielbieniem. Jak w obrazek we mnie patrzył… A ja uśmiechałam się do Jezusa promiennie! Od ucha do ucha!!!
„Tak mi przy Tobie, Moniko, dobrze… i słodko i lekko i błogo… i miło…” – wyszeptał Jezus z ogniem.
Uśmiechnęłam się do mojego ślicznego z czułością…
„Tak Oblubieńcowi przy Jego wybrance być powinno!” – szepnęłam z mocą.
„I jest…”- wyszeptał Jezus jakby nieśmiały, ale uszczęśliwiony niezmiernie.
Chciałam podnieść głowę, żeby pocałować Jezusa ukochanego, ale lekko uniosłam i nie mając sił opadła znów w Jego ramiona. Jezus zbliżył Swoją twarz do mojej twarzy. A ja ucałowałam Go z miłością!!! Mogłam Go teraz całować bez przeszkód! Do woli!!! I całowałam!!! Całowałam mojego Jezusa tak jak Oblubienica całuje Oblubieńca swego. Delikatnie, czule i słodko.
„Zatańczylibyśmy jak wczoraj? Cudownie było!!! Tylko nie mam siły…”- szepnęłam z trudem.
Nie masz siły, ale masz Mnie, Moniko!” – wyszeptał Jezus z ogniem miłości. A po chwili spytał:
„Uważasz, że mogę?”
„Tak! Tak uważam! Ty wszystko możesz, mój Jezu!!!” – szepnęłam z przekonaniem i uśmiechnęłam się do Jezusa od ucha do ucha, z bezczelną ufnością. Jezus zaśmiał się głośno, zaskoczony aż taką ufnością! Zerwał się z ławeczki i trzymając mnie w objęciach zaczął tańczyć! A w tańcu ja całowałam mojego słodkiego Jezusa! I On mnie całował! I pieścił moje serce… Tańczyliśmy w intymności niewyslowionej. Wyciągnęłam rękę i dłonią zaczęłam dotykać i pieścić SERCE Jezusa… A ONO przysunęło się do mnie blisko… tak, że mogłam JE dotykać całować i pieścić… Z lubością! Tańczyliśmy! W moim sercu panował wielki ruch i radość wielka!!! A jednocześnie panowała cisza i lekkość i błogość i słodycz… I jasność…
A Jezus dawał mi Siebie, całkowicie! Na całego!!!

JEDNOCZEŚNIE!

Posted on 29 sierpnia, 2020 by Monik@d0

Jezus nakarmił mnie Swoim Ciałem. A potem staliśmy przy studni, zapatrzeni w siebie nawzajem i zakochani w sobie nawzajem na zabój… Jezus ujął moją twarz w Swe dłonie i patrzył we mnie głęboko. Płonący cały!
„Tak mi przy Tobie, mój Jezu kochany mi dobrze… i słodko i lekko i błogo… i miło…” – szepnęłam patrząc Jezusowi w oczy z uwielbieniem.
„Tak Oblubienicy przy Oblubieńcu swoim być powinno!” – wyszeptał Jezus z ogniem. Rozpromieniony był niezmiernie…
„I jest…!” – szepnęłam onieśmielona, ale uszczęśliwiona niezmiernie.
Jezus zbliżył Swoją twarz do mojej twarzy i zaczął mnie całować… Obsypywać pocałunkami! Czułymi, słodkimi i gorącymi. Jednocześnie dłonią dotykał i pieścił moje serce…
„Chcę, pragnę zatańczyć z Tobą, mój Jezu!” – szepnęłam z mocą.
„A Ja pragnę Ciebie całować i pieścić, Moniko!”
„A nie możesz całować, pieścić i tańczyć ze mną jednocześnie?!” – spytałam zdziwiona.
Jezus przerwał pocałunki i patrzył we mnie głęboko.
„Uważasz, że mogę, kochana Moja?!” – teraz Jezus się zdziwił, a przynajmniej tak wyglądało.
„Tak!!! Uważam, że możesz, mój śliczny! TY wszystko możesz! Dla Ciebie nie ma nic niemożliwego!!!” – szepnęłam z przekonaniem.
Jezus uśmiechnął się do mnie cudownie!!! Rozświetlił się cały nade mną. Objął mnie z czułością i zaczęliśmy tańczyć!!! Tańczyliśmy, a mój Jezus całował mnie słodko i gorąco i czule i pieścił moje serce! Jednocześnie!!! I było mi dobrze… i słodko i lekko i błogo… i miło!!! Tak jak Oblubienicy przy Oblubieńcu swoim być powinno… Tańczyliśmy bardzo! Oblubieniec całował mnie i pieścił moje serce… Rozpływalam się w Oblubieńcu moim…

DZIĘKI SPOJRZENIU…

Posted on 28 sierpnia, 2020 by Monik@d0

Jezus siedział na ławeczce obok studni, a ja siedziałam u Niego na kolankach. Jezus nakarmił mnie Swoim Ciałem i patrzył we mnie głęboko… Z zachwytem i uwielbieniem patrzył. Ja patrzyłam w mojego ślicznego Jezusa z miłością i uśmiechalam się do Niego delikatnie… Nieśmiało…
„Prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie, Moniko…”- wyszeptał z ogniem miłości.
„Taaak. Dlatego to zrobiłam, żeby pomóc w biedzie. Żałuję tylko, że…”
„Nie masz czego żałować, kochana Moja! Trzeba było dać świadectwo prawdzie! I dałaś. Resztę zostaw Mnie!”
Uśmiechnęłam się do Jezusa nieśmiało. A On zbliżył Swoją twarz do mojej twarzy i patrzył we mnie ogniście.
„Ja bym tak samo postąpił na Twoim miejscu!!! Tak samo!”
Jezus patrzył we mnie uśmiechając się do mnie z czułością bezgraniczną… Dzięki temu spojrzeniu przez lata nabierałam pewności siebie i własnej wartości. I dzięki temu spojrzeniu mogę teraz reagować i działać tak a nie inaczej.
Uśmiechnęłam się do Niego radośnie! Promiennie! Od ucha do ucha!!! A Jezus całował mój uśmiech… Czule i słodko…

ZNIKAJĄ TROSKI

Posted on 27 sierpnia, 2020 by Monik@d0

Siedziałam u mojego Jezusa na kolankach. Jezus nakarmił mnie Swoim Ciałem i tulił do SERCA Swego. A ja patrzyłam w oczy Jezusowi głęboko i rozmyslalam…. Jezus patrzył we mnie z czułością, a ja w Niego patrzyłam i rozmyslalam.
„Martwisz się o swoje Duchowe Dzieci, Moniko…” – wyszeptał Jezus łagodnie, czytając w moich myślach.
Kiwnęłam głową potakująco. Że tak.
Jezus uśmiechnął się do mnie cudownie i wyszeptał:
„Rozumiem Cię, kochana Moja. Kochasz swe Dzieci, więc się o Nie martwisz. To naturalne. Moja Mama także się o Mnie martwiła gdy byłem chłopcem i zgubiłem się Moim rodzicom gdy wracaliśmy z Jerozolimy. Martwiła się o Mnie bo Mnie kochała. Jednak Twoje Dzieciaki są w moich dłoniach! Oddałaś Mi Je i Ja Je strzegę! One są w moich rękach, a ich serca w moim SERCU!”
„Przy Tobie mój Jezu znikają wszystkie troski!” – szepnęłam z mocą i uśmiechnęłam się do Jezusa promiennie! Od ucha do ucha!
On zbliżył Swoją twarz do mojej twarzy i mnie pocałował. Pocałował mnie jak Oblubieniec całuje Swoją Oblubienicę… Czule i słodko i gorąco bardzo…

ODPOCZYNEK I UWIELBIENIE

Posted on 26 sierpnia, 2020 by Monik@d0

Byliśmy w Światłości wielkiej! Mój Jezus i ja. Jezus siedział na ławeczce obok studni. A ja siedziałam u Niego na kolankach. Umilowany mój patrzył we mnie z wielką miłością i dumą. Jak w obrazek we mnie patrzył… I ja w mojego ślicznego jak w obrazek patrzyłam…
„Zrobiłaś Wielką Rzecz, Moniko!” – wyszeptał płonący cały.
„Tak. Wygląda na to, że tak…”
„Jestem z Ciebie bardzo dumny, Moniko, jedyna Moja!”
„Dziękuję. Ja z siebie też…” – szepnęłam patrząc Jezusowi w oczy.
„To Ja Ci dziękuję, kochana! Bardzo dziękuję!” – wyszeptał Jezus z ogniem miłości.
Uśmiechnęłam się do Niego delikatnie…
„Jestem bardzo zmęczona, kochany… Czy mogę…”
Jezus nie pozwolił mi nawet dokończyć!
„Tak oczywiście! Posil się, napij i odpocznij. Na SERCU Moim odpocznij…!” – wyszeptał z tkliwością bezbrzeżną.
Nakarmił mnie Swoim Ciałem, a potem przyłożył moje usta do Rany SERCOWEJ i dawał mi pić. I piłam Napój Życia i Miłości… Piłam i odpoczywałam na SERCU Jezusa… A moje serce szeptało:
„Bądź pozdrowiony… Bądź pochwalony! Bądź uwielbiony! Bądź wywyższony! Kochany mój Jezu!!! Uwielbiam Ciebie!!!”

DALEJ TAŃCZYMY

Posted on 25 sierpnia, 2020 by Monik@d0

Tańczyliśmy bardzo! Mój Jezus i ja! SERCE przy sercu… Z SERCA Jezusa wyszła Hostia i weszła do serca mojego. Tańczyliśmy w bliskości i intymności! W miłości tańczyliśmy! Jezus patrzył we mnie głęboko… Bardzo poruszony, uroczysty i bardzo poważny. Patrzył we z ogniem w oczach…
„Tańczymy za Twoje Duchowe Dziecko, Moniko! Ono bardzo naszego tańca teraz potrzebuje!”y
Przytaknęłam ze wzruszeniem i powagą.
Jezus zbliżył Swoją twarz do mojej twarzy i pautrzył we mnie płonący cały!
„Zrobiłaś Wielką Rzecz!” – wyszeptał z ogniem.
„Ale ja tylko…”
Jezus przerwał mi gwałtownie!
„Zrobiłaś Wielką Rzecz, Moniko! Bardzo wielką! Jutro się przekonasz!!!” – wyszeptał.
I porwał mnie do jeszcze bardziej bliskiego, ognistego tańca!!!
Tańczyliśmy bardzo! W miłości bez granic!

NOCNY TANIEC

Posted on 24 sierpnia, 2020 by Monik@d0

Dziś krótko. Całą noc tańczyliśmy bardzo. Bardzo! Mój Jezus i ja. Jezus nakarmił mnie Swoim Ciałem i tulił do SERCA Swego. Tańczyliśmy w bliskości i intymności. W milczeniu. Ale nie potrzebowałam słów. Potrzebowałam Jezusa! I Jego pragnęłam!!! I On, Jezus dawał mi Siebie. Zanurzał w Sobie i czynił z Sobą jedno…

O PRYWATNOŚCI I MILCZENIU

Posted on 23 sierpnia, 2020 by Monik@d0

Jezus siedział na ławeczce obok studni. A ja siedziałam u Niego na kolankach. Rozmawialiśmy o moich prywatnych sprawach.
„Nie za ostro powiedziałam, mój Jezu?”
„Dobrze powiedziałaś, Moniko!”
„Czyli nie za ostro. Bo już się bałam…”
„Czasem trzeba użyć ostrych, mocnych słów, żeby do kogoś dotarło.”
„Dotarlo. Mam nadzieję, że dotarło…”
„Masz rację, Moniko. To co publiczne ma swoją granicę. Za tą granicą zaczyna się prywatność!”
„Taaak! Wiesz mój Jezu? Powierzyłam teee…” – urwałam bo nie mogłam znaleźć odpowiedniego słowa, żeby tę prywatność zachować. Ale Jezus natychmiast przyszedł mi z pomocą.
„Tę sprawę!”
Spojrzałam w mojego Jezusa z wdzięcznością i kontynuowalam:
„Powierzyłam tę sprawę dwojgu moim Dzieciom. Osobom którym ufam i których uważam za swoich przyjaciół. Zastanawialam się czy nie powierzyć tej sprawy jeszcze jednemu Dziecko, ale doszłam do wniosku że nie.”
„Roztropnie postąpiłaś, Moniko!”
Jezus patrzył we mnie z powaga. A ja zaczęłam rozmyślać o jednym z moich Duchowych Dzieci. Myślałam z miłością i współczuciem.
„Jest bardzo biedne, cierpiące i ciągle kieruje się emocjami…”
„Ma problem z milczeniem. I Ty będziesz teraz Je tego milczenia uczyć!”
Kiwnęłam głową potakująco.
Patrzyliśmy w siebie nawzajem z miłością i powagą. Mój Jezus i ja.

WOLNA, SZCZĘŚLIWA I RADOSNA!

Posted on 22 sierpnia, 2020 by Monik@d0

Leżałam w ramionach Jezusa. Leżałam tańcząca bardzo. Jezus nakarmił mnie Swoim Ciałem i tulił do SERCA Swego. Najbardziej bolaly mnie jelita. Ale nie tylko. Bolaly mnie mięśnie i stawy. Całe ciało… Leżałam w objęciach mojego umiłowanego bez sil. Nie miałam siły, żeby cokolwiek powiedzieć. Ale uśmiechałam się do Jezusa promiennie! Od ucha do ucha!
A On zbliżył Swoją twarz do mojej twarzy i patrzył we mnie głęboko… Patrzył. A mnie się co i rusz wydawało, że tańczymy w wielkiej, prześwietlonej blaskiem, sali balowej. Że Jezus obejmuje mnie z czułością niezwykłą i w tańcu prowadzi. A ja wiruję w Jego ramionach wolna, szczęśliwa i radosna!
Leżałam w Jego objęciach. A On, Jezus, wyciągnął dłoń i zaczął dotykać tych wszystkich bolących miejsc w moim ciele… Dotykał z czułością, czcią i namaszczeniem… W wielkiej bliskości i intymności… A dotykając zanurzał mnie w Sobie. Moje serce rozpływalo się w umilowanym moim Jezusie… Byłam wolna, szczęśliwa i radosna!

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • Next

Recent Posts

  • Hello world!
  • UWIELBIAM!
  • MOJA SIŁA
  • WEŹ
  • W DŁONIACH JEZUSA

Recent Comments

  1. A WordPress Commenter - Hello world!
  2. Maria - KSIĘGA GOŚCI- INTENCJI
  3. Maciej - Księga Gości
  4. Marzena - KSIĘGA GOŚCI- INTENCJI
  5. Jan Nazwa - Księga Gości

Archives

  • październik 2026
  • wrzesień 2026
  • sierpień 2026
  • lipiec 2026
  • czerwiec 2026
  • maj 2026
  • kwiecień 2026
  • marzec 2026
  • luty 2026
  • styczeń 2026
  • grudzień 2025
  • listopad 2025
  • październik 2025
  • wrzesień 2025
  • sierpień 2025
  • lipiec 2025
  • czerwiec 2025
  • maj 2025
  • kwiecień 2025
  • marzec 2025
  • luty 2025
  • styczeń 2025
  • grudzień 2024
  • listopad 2024
  • październik 2024
  • wrzesień 2024
  • sierpień 2024
  • lipiec 2024
  • czerwiec 2024
  • maj 2024
  • kwiecień 2024
  • marzec 2024
  • luty 2024
  • styczeń 2024
  • grudzień 2023
  • listopad 2023
  • październik 2023
  • wrzesień 2023
  • sierpień 2023
  • lipiec 2023
  • czerwiec 2023
  • maj 2023
  • kwiecień 2023
  • marzec 2023
  • luty 2023
  • styczeń 2023
  • grudzień 2022
  • listopad 2022
  • październik 2022
  • wrzesień 2022
  • sierpień 2022
  • lipiec 2022
  • czerwiec 2022
  • maj 2022
  • kwiecień 2022
  • marzec 2022
  • luty 2022
  • styczeń 2022
  • grudzień 2021
  • listopad 2021
  • październik 2021
  • wrzesień 2021
  • sierpień 2021
  • lipiec 2021
  • czerwiec 2021
  • maj 2021
  • kwiecień 2021
  • marzec 2021
  • luty 2021
  • styczeń 2021
  • grudzień 2020
  • listopad 2020
  • październik 2020
  • wrzesień 2020
  • sierpień 2020
  • lipiec 2020
  • czerwiec 2020
  • maj 2020
  • kwiecień 2020
  • marzec 2020
  • luty 2020
  • styczeń 2020
  • grudzień 2019
  • listopad 2019
  • październik 2019
  • wrzesień 2019
  • sierpień 2019
  • lipiec 2019
  • czerwiec 2019
  • maj 2019
  • kwiecień 2019
  • marzec 2019
  • luty 2019
  • styczeń 2019
  • grudzień 2018
  • listopad 2018
  • październik 2018
  • wrzesień 2018
  • sierpień 2018
  • lipiec 2018
  • czerwiec 2018
  • maj 2018
  • kwiecień 2018
  • marzec 2018
  • luty 2018
  • styczeń 2018
  • grudzień 2017
  • listopad 2017
  • październik 2017
  • wrzesień 2017
  • sierpień 2017
  • lipiec 2017
  • czerwiec 2017
  • maj 2017
  • kwiecień 2017
  • marzec 2017
  • luty 2017
  • styczeń 2017
  • grudzień 2016
  • listopad 2016
  • październik 2016
  • wrzesień 2016
  • sierpień 2016
  • lipiec 2016
  • czerwiec 2016
  • maj 2016
  • kwiecień 2016
  • marzec 2016
  • luty 2016
  • styczeń 2016
  • grudzień 2015
  • listopad 2015
  • październik 2015
  • wrzesień 2015
  • sierpień 2015
  • lipiec 2015
  • czerwiec 2015
  • maj 2015
  • kwiecień 2015
  • marzec 2015
  • luty 2015
  • styczeń 2015
  • grudzień 2014
  • listopad 2014
  • październik 2014
  • wrzesień 2014
  • sierpień 2014
  • lipiec 2014
  • czerwiec 2014
  • maj 2014
  • kwiecień 2014
  • marzec 2014
  • luty 2014
  • styczeń 2014
  • grudzień 2013
  • listopad 2013
  • październik 2013
  • wrzesień 2013
  • sierpień 2013
  • lipiec 2013
  • czerwiec 2013
  • maj 2013
  • maj 2012
  • październik 2011
  • wrzesień 2011
  • sierpień 2011
  • lipiec 2011
  • czerwiec 2011
  • maj 2011
  • kwiecień 2011
  • marzec 2011
  • luty 2011
  • styczeń 2011
  • grudzień 2010
  • listopad 2010
  • październik 2010
  • wrzesień 2010
  • sierpień 2010
  • lipiec 2010
  • czerwiec 2010
  • maj 2010
  • kwiecień 2010
  • marzec 2010
  • luty 2010
  • styczeń 2010
  • grudzień 2009
  • listopad 2009
  • październik 2009
  • wrzesień 2009
  • sierpień 2009
  • lipiec 2009
  • czerwiec 2009
  • maj 2009
  • kwiecień 2009
  • marzec 2009
  • luty 2009
  • styczeń 2009
  • grudzień 2008
  • listopad 2008
  • październik 2008
  • wrzesień 2008

Categories

  • Uncategorized
© 2026 My Blog | Powered by Minimalist Blog WordPress Theme