My Blog

My WordPress Blog

Menu
  • Checkout
  • Księga Gości
  • O mnie
  • Order Confirmation
  • Order Failed
  • Rozważania
  • Sample Page
  • KSIĘGA GOŚCI- INTENCJI
  • APOSTOLAT ŻYCIA – CZŁONKOWIE
  • Moje obrazy
Menu

Miesiąc: grudzień 2016

KLEJNOTY

Posted on 31 grudnia, 2016 by Monik@d0

Noc. Leżałam w łóżku tańcząca bardzo.

Byłam w Ogrodzie mojego serca. Adorowalam Rany Umiłowanego. Kleczalam u Jego Stóp i adorowalam, uwielbialam i całowalam… JEGO Rany. Klejnoty mojego serca, mojego Ogrodu. Najcenniejsze Klejnoty! Skarby!!

Długo tak kleczalam u Stóp Umiłowanego. Podniósł mnie i wziął na ręce. Usiadł na ławeczce i tulil mnie do Serca jak najczulsza matka. Tańczylismy.

“Serce Moje! Dziecię Moje”.

Tulił mnie do Serca. Mocniej i mocniej…

“Kocham Ciebie, Kocham Ciebie Jezu! “- szeptalam wtulona w Umiłowanego, bezpieczna i bardzo szczęśliwa. Ukochany pochylal się nade mną i patrzył Spojrzeniem z Krzyża. Tańczylismy.

Wciąż tańczymy.

ŹRÓDŁO

Posted on 30 grudnia, 2016 by Monik@d0

Noc. Leżałam łóżku. Nie mogłam spać. Nie tańczyłam za bardzo. W miarę. A nie mogę spać często. Po prostu mało snu potrzebuję. Kiedy tak leżę, mogę zejść do Ogrodu mojego serca. Do Ukochanego.
Zeszłam tęskniaca bardzo… Ukochany czekał na mnie przy ławeczce.
“Jesteś!!!- szepnęłam uśmiechając się do Niego.
“Jesteś Perełko Moja!”
“Przy Tobie jestem. Przychodzę do Ciebie by BYĆ!”
Chwilę później siedziałam na ławeczce, a Umiłowany pochylal się nade mną i tulil do Serca. Patrzył we mnie jak nikt inny na świecie.
Trwałam przy Sercu UKOCHANEGO.
ON, Jego Miłość, Jego SERCE jest centrum Ogrodu mojego serca. Jego ŹRÓDŁEM! Źródłem Życia!!! To dzięki Niemu żyje Ogród, dzięki Niemu żyje moje serce. To dzięki Niemu ja Żyję!!!!
Przychodzę do Tego Źródła, aby pić, aby pić ze Zdroju Zbawienia. Aby Żyć. Aby BYĆ!

Byłam w kościele. Kleczalam przed Umiłowanym ukrytym pod Postacią bialutkiej, kruchej Hostii. Adorowalam SERCE. ŹRÓDŁO Życia Świętości, Miłości.
“Serce Jezusa, bądź pochwalone!
bądź pozdrowione!
bądź uwielbione!
bądź wywyzszone!
Amen. “

W MIŁOŚCI, DO DOMU

Posted on 29 grudnia, 2016 by Monik@d0

Noc. Leżałam w łóżku tańcząca bardzo.
Umiłowany pochylal się nade mną. Jedną dłonią gładzil moje czoło i włosy, a drugą trzymał w moich rękach. Patrzył we mnie spojrzeniem z Krzyża, czule bardzo. W Jego oczach widziałam miłość troskę i współczucie, że mnie boli, że cierpię. Chciałam Go pocieszyć.
“Dla Ciebie tańczę, Ukochany mój Jezu. Za moje Duchowe Dzieciaki” – szepnęłam uśmiechając się do Niego. Patrzył we mnie… W JEGO oczach ujrzalam dwa krzyże stojące naprzeciw siebie. Na jednym krzyżu wisiał mój Ukochany, na drugim…ja. Krzyże zbliżały się do siebie. Coraz bardziej i bardziej. Aż zbliżyły się do siebie całkowicie. Uscinely się wzajemnie.
“Nikt nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich. “
Słowa te były niczym wiatr. Wirowaly.  Wirowaly wokół mojego łóżka i wokół krzyży. Ukochany wciąż patrzył we mnie z niezwykłą, bezgraniczna MIŁOŚCIĄ…
Ujrzalam drogę. Szłam po niej z Umiłowanym moim. Trzymał mnie za rękę. Uśmiechnięty, promienny, szczęśliwy. Ja też szczęśliwa bardzo, śmiałam się w głos. Ubrana byłam w białą sukienkę w kwiaty. Na horyzoncie świeciło wielkie, ogromne Słońce. Jego blask okrywal całe Niebo. Chłodny wietrzyk rozwiewal mi włosy. Szliśmy razem. Umiłowany prowadził mnie. Oboje wiedzieliśmy dokąd mnie prowadzi. Do DOMU.

CAŁY JEST DLA MNIE

Posted on 28 grudnia, 2016 by Monik@d0

Upadłam. Przepraszalam Ukochanego mojego. Umiłowany podniósł mnie i tulil do Serca.
„Pragnę Cię uszczęśliwiać, a tymczasem…. upadam, odchodzę….”
Patrzył we mnie z wielką Miłością.
„Uszczęśliwiasz Mnie, Promyczku! „
” Jak?! „
” Wracając do Mnie „.
” Do kogo miałabym wrócić? Do kogo innego??”
Ukochany uśmiechnął się do mnie. Tulil do Serca mocniej i mocniej….
„Perlo Moja Umiłowana. Jesteś blisko Mnie. A im bliżej Mnie jesteś Zły wścieka się bardzo, nienawidzi Cię,  bo należysz do Mnie. I wynajduje coraz to nowe sposoby,  żeby Ciebie skusić,  zwieść. I będzie wynajdywal.“
“Chcę być blisko CIEBIE Ukochany. Coraz bliżej i bliżej. A że Zły będzie mnie kusil to… to jego problem. Ja mam CIEBIE. Ty mi pomożesz!!”
Umiłowany tulil mnie z tkliwoscia wielką. Trwałam tak, przy Jego Sercu.

Zawsze pragnęłam adorować JEGO Rany. Pragnęłam. Ale nie śmiałam Dotknąć, żeby nie sprawić bólu Umiłowanemu. Jednak teraz widziałam, że nie sprawi to Mu bólu. Przeciwnie.
“One są dla Ciebie, Promyczku.  Z Miłości do Ciebie. “
Uklęknęłam u JEGO Stóp i zaczęłam całować JEGO Rany. To Jego dowody Miłości do mnie. Całowalam i całowalam… Trwałam w bezgranicznym unizeniu, oddaniu i… zachwycie. Wciąż trwam. A Ukochany jest cały dla mnie.  Cały. 

TYLKO UMIŁOWANY MÓJ

Posted on 27 grudnia, 2016 by Monik@d0

Miałam zamiar opisać moje Święta Bożego Narodzenia. Ale tańczę bardzo i nie mam za dużo siły.

Napiszę więc o nocy.

Lezalam tańcząca bardzo.

Byłam w Ogrodzie mojego serca. Ukochany trzymał mnie w Ramionach i tulil do Serca. Pochylony nade mną…  JEGO pełne czułości Spojrzenie. Spojrzenie z Krzyża. To Spojrzenie dodawało mi otuchy w cierpieniu, napelnialo mnie radością  i szczęściem wielkim. Ukochany otulal mnie Sobą, Miłością. Cała byłam w Nim. Jasnialam JEGO blaskiem. Cały Ogród Jasnial. Jednak ja nie patrzyłam na Ogród.  Patrzyłam w Umiłowanego mojego. Nie istniało nic. Tylko Jezus i… ja. Nawet nie istnialo cierpienie. Ból nie miał  znaczenia. 

Tylko Umiłowany mój Jezu. Tylko On. Jego Serce, Jego Miłość, Jego  Spojrzenie. 

SZOPKA

Posted on 25 grudnia, 2016 by Monik@d0

Szopka w moim kościele parafialnym:

PREZENT…

Posted on 25 grudnia, 2016 by Monik@d0

Po Wieczerzy  Wigilijnej trwałam tańcząca przy Umiłowanym moim. Tulil mnie do Swego Serca pochylony nade mną z czułością..
“Dziś Wigilia Twoich Urodzin, Ukochany mój Jezu! “
Uśmiechał się tkliwie nade mną.
“Tak, Promyczku. I dostaniesz prezent ode Mnie. “
“Ja prezent od Ciebie?? To ja powinnam dać prezent Tobie!! “
“Już Mi dałaś, Promyczku. Dziś JA dam Tobie.”
“Ja Ci dałam prezent?”
“Przyszłas do Mnie!”
Zdziwiona byłam, bo przecież codziennie przychodzę do Niego. I to jest raczej prezent od Umiłowanego dla mnie. Poza tym, nie mogłabym nie przychodzić… Ukochany patrzył we mnie, w moje oczy. Zmęczona zasnęłam…
Obudziłam się w nocy. Ukochany wciąż patrzył mi w oczy, a ja w Jego oczy patrzyłam. Patrzyłam i patrzyłam… I nagle… zobaczyłam w nich mój obraz. Anioł trzymał Hostię i Kielich przed którym klęczały Dzieci z Fatimy.
„Jak te dzieci i jak pasterze w Betlejem, tak i Ty Promyku wpatrujesz się teraz we Mnie”.
Patrzyłam zachwycona, zdumiona, szczęśliwa…

SERCE PEŁNE SERC

Posted on 24 grudnia, 2016 by Monik@d0

Tańczymy. Umiłowany pochyla się nade mną…

Za moje Duchowe Dzieci tanczę. Moje serce jest pełne ich gestów, uśmiechów. Pełne ich serc. Tak! Serce pełne serc.
Mam Duchowych Dzieci okolo 4o. Około, bo przy 20- tym przestałam liczyć. Nie liczę – kocham. I tańczę za Nie.
Moje Dzieci otaczają mnie modlitwą. Pomagają mi bardzo.
A Ukochany daje mi kolejne i kolejne. I rozszerza moje małe serce.
Pełne serc.

OBDAROWYWANIE

Posted on 23 grudnia, 2016 by Monik@d0

Noc. Leżę w łóżku tańcząca bardzo.

Ogród mojego serca Ukochany pochyla się nade mną. Trzyma w swych dłoniach moją twarz. Ja w swoich rękach trzymam JEGO. Pochyla się nade mną z wielką Miłością i czułością. Patrzy we mnie spojrzeniem z Krzyża. Tańczymy. W Jego oczach widzę siebie uśmiechnięta, widzę swoje oczy, twarz. W JEGO oczach… Uświadamiam sobie, że On w moich oczach widzi Swoje. Jakie to piękne…
„Cały Twój, Promyczku! ”
” Cała Twoja, Jezu! ”
Patrzymy w siebie nawzajem. Cali dla siebie nawzajem. Tańczymy. Ofiaruję Umiłowanemu mojemu cierpienie. On je przyjmuje z Miłością.
Ofiaruje mi Siebie. Miłość. Pochylenie Ukochanego. Czułość. Moja uśmiechnięta tańcząca twarz w Jego oczach. A Jego spojrzenie z Krzyża w moich.
Ofiarowanie. Obdarowanie.

DLA NIEGO

Posted on 22 grudnia, 2016 by Monik@d0

Wpatrywalam się w Umiłowanego mojego. Ucalowalam Go i patrzylam Mu w oczy. Patrzył we mnie promiennie.
„Pisz, Promyczku. Ja Ci pomogę.”
Uśmiechnęłam się do Niego.
„Dobrze, Ukochany mój! ”
Więc piszę.
W nocy obudziłam się tańcząca bardzo i bardzo zmęczona. Chciałam zejść do Ogrodu mojego serca, do Ukochanego, ale nie miałam siły. Tęsknilam i pragnęlam. Nie miałam jednak siły…
Nagle poczułam, że czyjeś dłonie podnoszą mnie… Ktoś bierze mnie na ręce, przytula do serca i… unosi w głąb mnie. Znałam Te dłonie, To SERCE znałam.
Po chwili byłam już w Ogrodzie mego serca. Z Umiłowanym. Ukochany siedział na ławeczce, a mnie trzymał w ramionach, na kolanach. Tulił do Serca. Jak matka swe dziecko. I pochylał się nade mną z wielką tkliwością.
„Tęskniłem, Perełko”.
„Ja też…”
„Wiem. Dlatego przyszedłem po Ciebie”.
Uśmiechnęłam się do Niego z wdzięcznością.
Szepnęłam po chwili:
„Tańczę bardzo”.
Patrzył we mnie spojrzeniem z Krzyża.
„Dla Mnie tańczysz, Promyku”.
„Dla Ciebie”.
Tulił mnie do Serca. Wciąż tuli.

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • Next

Recent Posts

  • Hello world!
  • UWIELBIAM!
  • MOJA SIŁA
  • WEŹ
  • W DŁONIACH JEZUSA

Recent Comments

  1. A WordPress Commenter - Hello world!
  2. Maria - KSIĘGA GOŚCI- INTENCJI
  3. Maciej - Księga Gości
  4. Marzena - KSIĘGA GOŚCI- INTENCJI
  5. Jan Nazwa - Księga Gości

Archives

  • październik 2026
  • wrzesień 2026
  • sierpień 2026
  • lipiec 2026
  • czerwiec 2026
  • maj 2026
  • kwiecień 2026
  • marzec 2026
  • luty 2026
  • styczeń 2026
  • grudzień 2025
  • listopad 2025
  • październik 2025
  • wrzesień 2025
  • sierpień 2025
  • lipiec 2025
  • czerwiec 2025
  • maj 2025
  • kwiecień 2025
  • marzec 2025
  • luty 2025
  • styczeń 2025
  • grudzień 2024
  • listopad 2024
  • październik 2024
  • wrzesień 2024
  • sierpień 2024
  • lipiec 2024
  • czerwiec 2024
  • maj 2024
  • kwiecień 2024
  • marzec 2024
  • luty 2024
  • styczeń 2024
  • grudzień 2023
  • listopad 2023
  • październik 2023
  • wrzesień 2023
  • sierpień 2023
  • lipiec 2023
  • czerwiec 2023
  • maj 2023
  • kwiecień 2023
  • marzec 2023
  • luty 2023
  • styczeń 2023
  • grudzień 2022
  • listopad 2022
  • październik 2022
  • wrzesień 2022
  • sierpień 2022
  • lipiec 2022
  • czerwiec 2022
  • maj 2022
  • kwiecień 2022
  • marzec 2022
  • luty 2022
  • styczeń 2022
  • grudzień 2021
  • listopad 2021
  • październik 2021
  • wrzesień 2021
  • sierpień 2021
  • lipiec 2021
  • czerwiec 2021
  • maj 2021
  • kwiecień 2021
  • marzec 2021
  • luty 2021
  • styczeń 2021
  • grudzień 2020
  • listopad 2020
  • październik 2020
  • wrzesień 2020
  • sierpień 2020
  • lipiec 2020
  • czerwiec 2020
  • maj 2020
  • kwiecień 2020
  • marzec 2020
  • luty 2020
  • styczeń 2020
  • grudzień 2019
  • listopad 2019
  • październik 2019
  • wrzesień 2019
  • sierpień 2019
  • lipiec 2019
  • czerwiec 2019
  • maj 2019
  • kwiecień 2019
  • marzec 2019
  • luty 2019
  • styczeń 2019
  • grudzień 2018
  • listopad 2018
  • październik 2018
  • wrzesień 2018
  • sierpień 2018
  • lipiec 2018
  • czerwiec 2018
  • maj 2018
  • kwiecień 2018
  • marzec 2018
  • luty 2018
  • styczeń 2018
  • grudzień 2017
  • listopad 2017
  • październik 2017
  • wrzesień 2017
  • sierpień 2017
  • lipiec 2017
  • czerwiec 2017
  • maj 2017
  • kwiecień 2017
  • marzec 2017
  • luty 2017
  • styczeń 2017
  • grudzień 2016
  • listopad 2016
  • październik 2016
  • wrzesień 2016
  • sierpień 2016
  • lipiec 2016
  • czerwiec 2016
  • maj 2016
  • kwiecień 2016
  • marzec 2016
  • luty 2016
  • styczeń 2016
  • grudzień 2015
  • listopad 2015
  • październik 2015
  • wrzesień 2015
  • sierpień 2015
  • lipiec 2015
  • czerwiec 2015
  • maj 2015
  • kwiecień 2015
  • marzec 2015
  • luty 2015
  • styczeń 2015
  • grudzień 2014
  • listopad 2014
  • październik 2014
  • wrzesień 2014
  • sierpień 2014
  • lipiec 2014
  • czerwiec 2014
  • maj 2014
  • kwiecień 2014
  • marzec 2014
  • luty 2014
  • styczeń 2014
  • grudzień 2013
  • listopad 2013
  • październik 2013
  • wrzesień 2013
  • sierpień 2013
  • lipiec 2013
  • czerwiec 2013
  • maj 2013
  • maj 2012
  • październik 2011
  • wrzesień 2011
  • sierpień 2011
  • lipiec 2011
  • czerwiec 2011
  • maj 2011
  • kwiecień 2011
  • marzec 2011
  • luty 2011
  • styczeń 2011
  • grudzień 2010
  • listopad 2010
  • październik 2010
  • wrzesień 2010
  • sierpień 2010
  • lipiec 2010
  • czerwiec 2010
  • maj 2010
  • kwiecień 2010
  • marzec 2010
  • luty 2010
  • styczeń 2010
  • grudzień 2009
  • listopad 2009
  • październik 2009
  • wrzesień 2009
  • sierpień 2009
  • lipiec 2009
  • czerwiec 2009
  • maj 2009
  • kwiecień 2009
  • marzec 2009
  • luty 2009
  • styczeń 2009
  • grudzień 2008
  • listopad 2008
  • październik 2008
  • wrzesień 2008

Categories

  • Uncategorized
© 2026 My Blog | Powered by Minimalist Blog WordPress Theme