My Blog

My WordPress Blog

Menu
  • Checkout
  • Księga Gości
  • O mnie
  • Order Confirmation
  • Order Failed
  • Rozważania
  • Sample Page
  • KSIĘGA GOŚCI- INTENCJI
  • APOSTOLAT ŻYCIA – CZŁONKOWIE
  • Moje obrazy
Menu

Miesiąc: październik 2013

W CZYJE IMIĘ?

Posted on 31 października, 2013 by Monik@d0

Jeżeli Bóg z nami, któż przeciwko nam? On, który nawet własnego Syna nie oszczędził, ale Go za nas wszystkich wydał, jakże miałby wraz z Nim i nam wszystkiego nie darować? Któż może wystąpić z oskarżeniem przeciw tym, których Bóg wybrał? Czyż Bóg, który usprawiedliwia? Któż może wydać wyrok potępienia? Czy Chrystus Jezus, który poniósł za nas śmierć, co więcej, zmartwychwstał, siedzi po prawicy Boga i wstawia się za nami?
Któż nas może odłączyć od miłości Chrystusowej? Utrapienie, ucisk czy prześladowanie, głód czy nagość, niebezpieczeństwo czy miecz? Jak to jest napisane: „Z powodu ciebie zabijają nas przez cały dzień, uważają nas za owce przeznaczone na rzeź”. Ale we wszystkim tym odnosimy pełne zwycięstwo dzięki Temu, który nas umiłował.
I jestem pewien, że ani śmierć, ani życie, ani aniołowie, ani zwierzchności, ani rzeczy teraźniejsze, ani przyszłe, ani potęgi, ani co wysokie, ani co głębokie, ani jakiekolwiek inne stworzenie nie zdoła nas odłączyć od miłości Boga, która jest w Chrystusie Jezusie, Panu naszym.
( Rz 8,31b-39 )

W tym czasie przyszli niektórzy faryzeusze i rzekli do Jezusa : „Wyjdź i uchodź stąd, bo Herod chce Cię zabić”.
Lecz On im odpowiedział: „Idźcie i powiedzcie temu lisowi : «Oto wyrzucam złe duchy i dokonuję uzdrowień dziś i jutro, a trzeciego dnia będę u kresu». Jednak dziś, jutro i pojutrze muszę być w drodze, bo rzecz niemożliwa, żeby prorok zginął poza Jerozolimą.
Jeruzalem, Jeruzalem! Ty zabijasz proroków i kamienujesz tych, którzy do ciebie są posłani. Ile razy chciałem zgromadzić twoje dzieci, jak ptak swoje pisklęta pod skrzydła, a nie chcieliście.
Oto dom wasz tylko dla was pozostanie. Albowiem powiadam wam, nie ujrzycie Mnie, aż nadejdzie czas, gdy powiecie: «Błogosławiony ten, który przychodzi w imię Pańskie»”.

„Halloween, Hallowe’en – zwyczaj związany z maskaradą i odnoszący się do święta zmarłych, obchodzony w wielu krajach nocą 31 października, czyli przed dniem Wszystkich Świętych. Odniesienia do Halloween są często widoczne w kulturze popularnej, głównie amerykańskiej. Halloween najhuczniej jest obchodzony w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie, Irlandii i Wielkiej Brytanii. Mimo że dzień nie jest świętem urzędowym, cieszy się po święcie Bożego Narodzenia największą popularnością. Święto Halloween w Polsce pojawiło się w latach 90. Głównym symbolem święta jest święcąca w środku dynia z wyszczerbionymi zębami. Inne popularne symbole to duchy, wampiry, czarownice, trupie czaszki itp.„- dowiaduję się z Wikipedii. Dalej czytam, że „zwyczaj” ten, noc z 31 października na 1 listopada jest także ważnym świętem w Kościele Szatana.
Tak… Halloween stało się też  „tradycją” w Polsce. Ponoć w ok. 90% katolickiej. Jest ono narzucane przez media i ”nowoczesne” szkoły. W tzw. „dobrym” stylu jest kupowanie przez rodziców halloweenowych strojów, gadżetów przebieranie ich za potwory, wampiry, kościotrupy, diabły i demony i pozwalanie im na paradowanie do późna w nocy po ulicach.
A nazajutrz… ci sami rodzice i ich pociechy odwiedzają nabożnie  cmentarze, uczestniczą często w odprawianych na nich Mszach Św., zapalają znicze na grobach bliskich zmarłych. Nie zdając sobie sobie sprawy, że dzień wcześniej oddali cześć diabłu, szatanowi.
Dlaczego o tym piszę w kontekście dzisiejszych Czytań?
isze św. Paweł. Dalej pisze o wybrańcach Bożych, o usprawiedliwieniu. O tym, że nic nas nie może oddzielić od miłości Chrystusowej… ” ani śmierć, ani życie, ani aniołowie, ani zwierzchności, ani rzeczy teraźniejsze, ani przyszłe, ani potęgi, ani co wysokie, ani co głębokie, ani jakiekolwiek inne stworzenie nie zdoła nas odłączyć od miłości Boga….”
Nikt i nic. Oprócz nas samych… Sami siebie odłączamy służąc pogańskiej nowomodzie. Zabijamy przepiękne święto Wszystkich Świętych, profanujemy pamięć naszych zmarłych, rozwrzeszczanym Halloweenem i wątpliwą ”ozdobą” z dyni.
„Panu Bogu świeczkę a diabłu ogarek”…
” Jeruzalem, Jeruzalem! Ty zabijasz proroków i kamienujesz tych, którzy do ciebie są posłani. Ile razy chciałem zgromadzić twoje dzieci, jak ptak swoje pisklęta pod skrzydła, a nie chcieliście.
Oto dom wasz tylko dla was pozostanie. Albowiem powiadam wam, nie ujrzycie Mnie, aż nadejdzie czas, gdy powiecie: «Błogosławiony ten, który przychodzi w imię Pańskie»”.
Ocal nas, Panie, w swojej łaskawości…!

W SERCU

Posted on 30 października, 2013 by Monik@d0

Jezu Ukochany… trudno mi dziś pisać. Boli. Ty wiesz, Umiłowany mój… W takich dniach, momentach chronię się w Twym Sercu. W gorejącym Ognisku Miłości. Uciekam się do Niego. Twoje Serce wie co to ból, cierpienie. Wie najlepiej… Krwawi wciąż. Przebite za moje grzechy. Przeorane jeszcze po Twojej śmierci. Jakby jeszcze było mało cierpienia… mało Miłości… Więc kryję się w Nim. To Twój czuły punkt, czułe miejsce. Tu mi nie odmówisz niczego. Przychodzę tu, do Twego Serca i ofiaruję Ci moje cierpienie, słabości, całą moją nędzę i niemoc. Wiem, że moje cierpienie, choć dla mnie duże, przy Twoim jest niczym. Nie jest nawet cieniem Twojego. Mimo to ofiaruję je Tobie, mój Jezu ufając, że nawet coś maleńkiego, ofiarowanego z miłości ma wielką moc. Możesz przemienić w coś dobrego i pięknego. Przyjmij je, Panie…

OKNO

Posted on 29 października, 2013 by Monik@d0

Maluję. Aktualnie okno. Zauważyłam, że w moich obrazach często przewija się motyw okna. Może dlatego, że siedzę przy nim i w przerwach malowania lubię obserwować co się za nim dzieje. Zauważyłam też, że okna, które maluje są zawsze pełne światła, blasku. Są świetliste, jasne. Kiedyś, w „plastyku” pani od malarstwa próbowała wydobyć ze mnie tzw. „mroczne klimaty”. Nie udało się jej. „Widocznie ty taka jesteś. Jasna”- mówiła ze śmiechem. Powiedziała też, że moje obrazy są dziecięce i bardzo prawdziwe. Tak… serce, okno mojego życia jest pełne światła i radości i nie widzę powodu, żeby je ukrywać. Przeciwnie! To wielki Dar od Pana Boga. Będę o nim mówić, pisać. I je malować. Światło w sercu. Oknie mojego życia! Ukochany, On jest Światłem mojego serca! On wciąż otwiera okno mojego życia. Na całą szerokość!

okno

OSIOŁ

Posted on 28 października, 2013 by Monik@d0

Jestem Twoim osiołkiem. Często upartym i krnąbrnym, zbaczającym z Twojej drogi. Czasem kuszą go inne pastwiska…
A Ty stanowczo, ale z wielką miłością i łagodnością układasz go, sprowadzasz na właściwą Drogę…
Ucz mnie posłuszeństwa i pokory.
Pragnę być Twoim osłem, który niesie Cię Panie innym ludziom. Do bliźnich. Ucz nie zatrzymywać się na sobie, ale zawsze wskazywać na Ciebie.
Pragnę zabiegać o Twoją chwałę i cześć. Nie o swoją. O TWOJĄ! Pragnę, żeby przez wszystko, co robię było widać Ciebie.
A ja będę szczęśliwa, móc dalej nieść Cię, mojego Pana i Ukochanego.
Pragnę być Twoim osłem…
Jestem nim.

SYN W NIEBIE

Posted on 26 października, 2013 by Monik@d0

Ukochany… wczoraj rano odszedł do Ciebie ksiądz. Marek. Nie znałam go, nie widziałam, nie rozmawiałam. Opowiadał mi o nim mój duchowy Syn, a jego zakonny brat, ks Radek.
Opowiadał kiedy ks Marek był zdrowy i kiedy bardzo ciężko zachorował. Informował o jego stanie, prosił mnie o modlitwę. Tak, że ks Marek stał mi się bliski…
W środową noc, kiedy było z nim już bardzo źle, postanowiłam go duchowo adoptować. Odtąd ks Marek był moim duchowym Synem. I nadal nim jest…
Prosiliśmy Cię o cud uzdrowienia dla niego, wierzyliśmy do końca, że  możesz ten cud uczynić.
Ty jednak zdecydowałeś inaczej… Wziąłeś księdza Marka do siebie, gdzie już nie cierpi, gdzie już nic go nie boli. Gdzie, jak ufamy jest z Tobą.
I choć tu jego rodzina zakonna pogrążona jest w smutku i żałobie, to jednak ufam, że pocieszysz jego braci. Proszę Cię o to, Ukochany….

POWRÓT CUDA

Posted on 24 października, 2013 by Monik@d0

Ukochany Jezu, miałam dziś już nie pisać. Zmęczona jestem bardzo, ale i uparta. Wiesz o tym 🙂 Chcę, pragnę Ci podziękować za drugie Twoje Cudo. Wróciło dziś do domu. Po raz pierwszy je dziś zobaczyłam, do tej pory widziałam tylko na zdjęciu. Maleńkie jest bardzo. Mniejsze niż jego mała siostrzyczka. Ale charakterek już widać 🙂 U obojga. Dziękuję Ci za nie mój Umiłowany! Dzięki Tobie one żyją! Maleństwa kochane. Dzięki TOBIE! Bądź pochwalony. Uwielbiony! Niech żyją na Twoją chwałę!!!

OJA

Posted on 23 października, 2013 by Monik@d0

Oja… moja mała siostrzenica i chrześniaczka. Zadziwia mnie, zachwyca i wzrusza sposób w jaki mnie traktuje. A jednocześnie to u niej takie naturalne…
Przytoczę kilka sytuacji.
Któregoś dnia malowałam i za bardzo się przechyliłam sięgając po farbę. Tak niefortunnie, że nie mogłam się wyprostować. Zastygłam w bezruchu. Potem siłując się sama ze sobą próbowałam usiąść prosto. Naraz usłyszałam zza pleców cieniutki głosik.
– Cekaj ciociu! Oja ci pomozie!
Podbiegła do wózka, chwyciła mnie za rękę i mocno pchnęła całym swoim wątłym ciałkiem, tak, że od razu usiadłam prosto.
– O, już dobzie! – zawołała.
– Już dobrze – uśmiechnęłam się do niej – dziękuję bardzo.
Pochwaliłam ją bardzo. Oja rozpromieniła się i pobiegła do kuchni.
– Babcia, Oja ciocię… Oja ciocię… – słyszałam jej głosik, nie mogła znaleźć odpowiedniego słowa, więc zawołałam:
– Oja pomogła cioci!
– Tak! – słyszę znów – Oja pomogła cioci!
Naprawdę mi pomogła…
Innym razem rodzice gdzieś jechali a ja sobie czytałam. I słyszę, że mama mówi do taty, żeby mnie spytał czy nie chcę iść do toalety.
– Oja pita! – słyszę cieniutki głosik.
Przybiega do mnie i „pita” bez ogródek:
– Ciesz siusiu ciociu?
Powiedziałam, że nie.
– Ciocia nie cie!- woła.
Dziewczynka jest niejadkiem. Ale bardzo lubi słodycze, szczególnie „tetolatkę”. Kiedy dostanie, zawsze domaga się jeszcze dla mnie: „A dla cioci?!”
Potem przynosi i wkłada mi do ust. A jak zjem, pyta:
– Ciesz jesce , ciociu?
Jedno jest pewne 😉 przy Oi nie zginę! 🙂

SIŁA

Posted on 22 października, 2013 by Monik@d0

Ukochany mój JEZU… słaba jestem fizycznie. Sił brakuje. Ale dla mnie ważniejsza jest inna siła. Siła ducha. Tej mam w nadmiarze, po brzegi wypełnia mi duszę. Pan Bóg jakoś mi daje. Obdarza. Chyba lubi kiedy się uśmiecham A dzięki NIEMU, dzięki TOBIE uśmiecham się często. Do Ciebie i do ludzi. Ale nie tylko się uśmiecham. Dzięki niej żyję, kocham życie.
Ty, Jezu, jesteś moją siłą. Moim życiem.
Nagrałam to dla Ciebie… 🙂

ODDANIE

Posted on 21 października, 2013 by Monik@d0

Maryjo Jasnogórska, Matko moja Ukochana! Mateńko najmilsza… Oto dzisiaj oddaję się Ci pod opiekę. Strzeż mojej duszy i ciała. Oddaję Ci moje małe, biedne serce… grzeszne i słabe. Chroń je od złego. Proszę… Matko mojego Ukochanego, przyjmij mnie, córkę. Otocz troskliwą opieką. Madonno… medalik z Twoim wizerunkiem noszę na piersiach jak tarczę obronną prowadź mnie do Jezusa! Oddaję Ci też moich bliskich, moje duchowe Dzieci i wszystkich, których znam. Błogosław nam, Maryjo!

WYSŁUCHUJESZ!

Posted on 19 października, 2013 by Monik@d0

Ukochany… pomagasz mi nieustannie. Widzę to. Namacalnie. Wysłuchujesz. Ty i Twoja Matka. Kilka dni temu prosiłam Cię o coś naprawdę ważnego. O cud właściwie. Chodziło o czyjeś zdrowie i życie. Wszystko wydawało się już przesądzone… Pamiętam jak o tym z Tobą rozmawiałam… prosiłam, żebyś zrobił to dla mnie. Żebyś nie patrzył na moje grzechy i słabości, ale na moją miłość do Ciebie. Może to zuchwałe, że byłam tak pewna swojej miłości, ale tak prosiłam… Prosiłam i prosiłam. Potem umilkłam i trwałam w milczeniu.
Wydawało mi się, że w pewnej chwili usłyszałam: „Dobrze, poznaj i ty moją miłość”. Sądząc, że właśnie mi się to wydaje, prosiłam Cię dalej. Prosiłam o coś konkretnego. Dobrze, powiem. Prosiłam, żeby guz nie okazał się złośliwy. Nazajutrz miały być wyniki, czekałam na wiadomość od mojego Syna duchowego, który mnie prosił o modlitwę w tej intencji, i który miał mi dać znać o wyniku. Około południa napisał, że już zna wyniki badań, że guz nie jest złośliwy i, że szansa na przeżycie dla tego człowieka jest!
Byłam szczęśliwa! Teraz byłam pewna, że to Twoje słowa słyszałam (właściwie „słyszałam” to zle słowo, bo ich nie usłyszałam uszami, tylko gdzieś w głębi duszy…).
Trwałam w dziękczynieniu i w zdumieniu, że mnie wysłuchujesz. Dlaczego… wysłuchujesz? Nie pierwszy raz zresztą… Karolina napisała, że to pewnie dlatego, że w moim życiu jest dla Ciebie dużo miejsca. To prawda, staram się, żeby było. Coraz więcej i więcej.
I pragnę Ci się podobać, wcale nie dlatego, że wysłuchujesz moich próśb.
Pragnę Ci się podobać, bo Cię kocham, po prostu.

  • 1
  • 2
  • 3
  • Next

Recent Posts

  • Hello world!
  • UWIELBIAM!
  • MOJA SIŁA
  • WEŹ
  • W DŁONIACH JEZUSA

Recent Comments

  1. A WordPress Commenter - Hello world!
  2. Maria - KSIĘGA GOŚCI- INTENCJI
  3. Maciej - Księga Gości
  4. Marzena - KSIĘGA GOŚCI- INTENCJI
  5. Jan Nazwa - Księga Gości

Archives

  • październik 2026
  • wrzesień 2026
  • sierpień 2026
  • lipiec 2026
  • czerwiec 2026
  • maj 2026
  • kwiecień 2026
  • marzec 2026
  • luty 2026
  • styczeń 2026
  • grudzień 2025
  • listopad 2025
  • październik 2025
  • wrzesień 2025
  • sierpień 2025
  • lipiec 2025
  • czerwiec 2025
  • maj 2025
  • kwiecień 2025
  • marzec 2025
  • luty 2025
  • styczeń 2025
  • grudzień 2024
  • listopad 2024
  • październik 2024
  • wrzesień 2024
  • sierpień 2024
  • lipiec 2024
  • czerwiec 2024
  • maj 2024
  • kwiecień 2024
  • marzec 2024
  • luty 2024
  • styczeń 2024
  • grudzień 2023
  • listopad 2023
  • październik 2023
  • wrzesień 2023
  • sierpień 2023
  • lipiec 2023
  • czerwiec 2023
  • maj 2023
  • kwiecień 2023
  • marzec 2023
  • luty 2023
  • styczeń 2023
  • grudzień 2022
  • listopad 2022
  • październik 2022
  • wrzesień 2022
  • sierpień 2022
  • lipiec 2022
  • czerwiec 2022
  • maj 2022
  • kwiecień 2022
  • marzec 2022
  • luty 2022
  • styczeń 2022
  • grudzień 2021
  • listopad 2021
  • październik 2021
  • wrzesień 2021
  • sierpień 2021
  • lipiec 2021
  • czerwiec 2021
  • maj 2021
  • kwiecień 2021
  • marzec 2021
  • luty 2021
  • styczeń 2021
  • grudzień 2020
  • listopad 2020
  • październik 2020
  • wrzesień 2020
  • sierpień 2020
  • lipiec 2020
  • czerwiec 2020
  • maj 2020
  • kwiecień 2020
  • marzec 2020
  • luty 2020
  • styczeń 2020
  • grudzień 2019
  • listopad 2019
  • październik 2019
  • wrzesień 2019
  • sierpień 2019
  • lipiec 2019
  • czerwiec 2019
  • maj 2019
  • kwiecień 2019
  • marzec 2019
  • luty 2019
  • styczeń 2019
  • grudzień 2018
  • listopad 2018
  • październik 2018
  • wrzesień 2018
  • sierpień 2018
  • lipiec 2018
  • czerwiec 2018
  • maj 2018
  • kwiecień 2018
  • marzec 2018
  • luty 2018
  • styczeń 2018
  • grudzień 2017
  • listopad 2017
  • październik 2017
  • wrzesień 2017
  • sierpień 2017
  • lipiec 2017
  • czerwiec 2017
  • maj 2017
  • kwiecień 2017
  • marzec 2017
  • luty 2017
  • styczeń 2017
  • grudzień 2016
  • listopad 2016
  • październik 2016
  • wrzesień 2016
  • sierpień 2016
  • lipiec 2016
  • czerwiec 2016
  • maj 2016
  • kwiecień 2016
  • marzec 2016
  • luty 2016
  • styczeń 2016
  • grudzień 2015
  • listopad 2015
  • październik 2015
  • wrzesień 2015
  • sierpień 2015
  • lipiec 2015
  • czerwiec 2015
  • maj 2015
  • kwiecień 2015
  • marzec 2015
  • luty 2015
  • styczeń 2015
  • grudzień 2014
  • listopad 2014
  • październik 2014
  • wrzesień 2014
  • sierpień 2014
  • lipiec 2014
  • czerwiec 2014
  • maj 2014
  • kwiecień 2014
  • marzec 2014
  • luty 2014
  • styczeń 2014
  • grudzień 2013
  • listopad 2013
  • październik 2013
  • wrzesień 2013
  • sierpień 2013
  • lipiec 2013
  • czerwiec 2013
  • maj 2013
  • maj 2012
  • październik 2011
  • wrzesień 2011
  • sierpień 2011
  • lipiec 2011
  • czerwiec 2011
  • maj 2011
  • kwiecień 2011
  • marzec 2011
  • luty 2011
  • styczeń 2011
  • grudzień 2010
  • listopad 2010
  • październik 2010
  • wrzesień 2010
  • sierpień 2010
  • lipiec 2010
  • czerwiec 2010
  • maj 2010
  • kwiecień 2010
  • marzec 2010
  • luty 2010
  • styczeń 2010
  • grudzień 2009
  • listopad 2009
  • październik 2009
  • wrzesień 2009
  • sierpień 2009
  • lipiec 2009
  • czerwiec 2009
  • maj 2009
  • kwiecień 2009
  • marzec 2009
  • luty 2009
  • styczeń 2009
  • grudzień 2008
  • listopad 2008
  • październik 2008
  • wrzesień 2008

Categories

  • Uncategorized
© 2026 My Blog | Powered by Minimalist Blog WordPress Theme