My Blog

My WordPress Blog

Menu
  • Checkout
  • Księga Gości
  • O mnie
  • Order Confirmation
  • Order Failed
  • Rozważania
  • Sample Page
  • KSIĘGA GOŚCI- INTENCJI
  • APOSTOLAT ŻYCIA – CZŁONKOWIE
  • Moje obrazy
Menu

Miesiąc: czerwiec 2017

NA SERCU MOIM…

Posted on 30 czerwca, 2017 by Monik@d0

Tańcząca bardzo intensywnie.
Byłam na Dnie serca mojego w Ogrodzie. Z Umiłowanym moim byłam. Siedziałam na trawniku przed altanką. Umiłowany trzymal mnie w Swoich ramionach i tulil mocno do SERCA Swego. Pochylal się nade mną z miłością i czułością niewymowną, bezgraniczną. Trwalismy w tańcu i miłości. Ukleklam przed Umiłowanym moim, nakarmil mnie Swoim Ciałem.
„Pragnę!” – położyłam głowę na jego ramieniu. Ukochany przytulił mnie mocno do Siebie. Mocno tulił… Był bardzo blisko bliżej niż kiedykolwiek wcześniej. Potem Umiłowany trzymając mnie na rękach wzniósł się do góry. I zaczęliśmy tańczyć. Po niebie! Był to taniec niezwykły, zwiewny, ulotny i delikatny. Przypominał mi taniec motyli… 🙂
Potem Ukochany uśmiechnął się do mnie promiennie i zmienił tempo tańca. Wirował, kręcił piruety na niebie! Podrzucajac mnie do góry, wysoko wysoko! I potem łapiąc mnie w locie! Cieszyl się mną! A ja Nim się cieszyłam!!!
Jak skończyliśmy tańczyć Umiłowany mój zaniósł mnie do altanki i położył mnie na kwiatowej kanapie. Poprawił mi poduszkę pod głową. I Sam czuwał przy mnie.
„Perło Moja, Piękności Moja! Całe Niebo czeka na Ciebie!!!”
Uśmiechnęłam się do Niego szczęśliwa niezmiernie!
„Umiłowany… moje serce tęskni…” -.wyszeptalam.
Ukochany pochylil się i.. pocałował moje serce… Położył głowę na moim sercu… Tańczyliśmy. Wciąż tańczymy.

UKOCHANE SERCE UMIŁOWANEGO

Posted on 29 czerwca, 2017 by Monik@d0

W samym centrum Ogrodu Sercowego na Dnie mojego serca rośnie drzewo Krzyża. Przed nim jest Łąka Bukietowa. Za nią (patrząc od strony drzewa Krzyża) jest trawnik, który oddziela Łąkę od reszty Ogrodu. Na trawniku stoi ławeczka. I na ławeczce siedzieliśmy Umiłowany mój i ja.. Patrzyliśmy na drzewo Krzyża. Rosło na nim, jak pisałam wcześniej, pięć wielkich czerwonych Owoców. Jednak patrząc teraz, dostrzegłam oprócz tych pięciu Owoców, dziesiątki maleńkich owocków. Rosły one na całym drzewie Krzyża. Spojrzałam zdumiona w Ukochanego.
„Skąd tyle owoców na drzewie? Przecież na drzewie Krzyża jest pięć Owoców. Skąd się wzięły te inne?”- spytałam Ukochanego.
Umiłowany patrzył we mnie Swym przecudnym Spojrzeniem.
„To Twoje rany, Perełko. Twoje cierpienie. Ofiarujesz Mi je. A Ja łączę ze Swoim!”
Patrzyłam w Umiłowanego z uwielbieniem i wdzięcznością… Umiłowany wziął mnie na ręce i przytulił do SERCA. Mocno tulił…z czułością ogromną. Nakarmil mnie Swoim Ciałem. A ja znów byłam niemowlęciem w Jego ramionach, maleństwem w Jego objęciach…
Potem wróciliśmy do naszej altanki. Umiłowany mój leżał na kwiatowej kanapie, a ja leżałam na SERCU Ukochanego. Umiłowany tulil mnie mocno do NIEGO. i ja tuliłam JE do siebie.
„Moje SERCE bije dla Ciebie, Perełko, Moje SERCE cierpi z Tobą, Moje SERCE należy do Ciebie. A Ty Najmilsza, do NIEGO należysz!”
Całowałam Ukochane SERCE Umiłowanego.

ROZSZERZA

Posted on 28 czerwca, 2017 by Monik@d0

Leżałam na kwiatowej kanapie w naszej altance. Umiłowany mój był przy mnie. Był ze mną. Tańczyłam bardzo bardzo intensywnie. Ukochany czuwał przy mnie. Pochylal się nade mną z tkliwościa bezgraniczną, niezmierną… Nakarmil mnie Swoim Ciałem. A potem trzymał w Swej dłoni moją rękę i przytulał ją do Swego policzka. Drugą dłonią gładzil moją twarz i włosy… Czułość sama… Spojrzałam na kwiaty, które od Niego dostałam. I uśmiechnęłam się do Umiłowanego.
„Od Zakochanego dla zakochanej” – szepnęłam patrząc Mu w oczy.
„Tak, Perełko, tak, Piękności Moja…. – patrzył we mnie współczująco a w Jego oczach widzialam Miłość i smutek – tańczysz bardzo, Perło Moja Ukochana.”
Nie odpowiedzialam, nie musialam. Wiedział że tak. Uśmiechnęłam się do Umiłowanego.
„Ukochany.. uśmiechnij się do mnie… Proszę. Moje serce pragnie Twego uśmiechu”
I… Umiłowany rozpromienil się nade mną,. Rozjaśnil bardzo! A na Jego twarzy zobaczylam cudny uśmiech… Cudny!!

W skrócie bo baluje bardzo.
Ukochany poprosił mnie żebym tańczyła nie tylko za moje Dzieci, ale i za biednych grzeszników. A ja się zgodziłam. Sama jestem biednym grzesznikiem…
Wtulilam się w SERCE Umiłowanego mojego, i ONO mnie przytulilo się do mnie.
Balujemy.
A Umiłowany rozszerza moje serce bardziej i bardziej.

UŚMIECH I KRZYŻ

Posted on 27 czerwca, 2017 by Monik@d0

Tańcząca.
Byłam na Dnie serca mojego w Ogrodzie. W naszej altance. Z Umiłowanym moim byłam. Ukochany siedział na kwiatowej kanapie, trzymal mnie w Swoich ramionach i tulil mocno do SERCA. Kwiaty, bukiet, który wczoraj dostałam od Niego stały na oknie altanki. Spojrzałam na nie i uśmiechnęłam się do Umiłowanego. On też się do mnie promiennie uśmiechnął.
„Dla Ukochanej od Zakochanego…”- szepnął z czułością do mojego serca.
„Od Umiłowanego dla zakochanej…” – szepnęłam do SERCA Jego.
Uśmiechnął się do mnie świetliście…
„Tak, czy Inaczej, to prawda” – szepnęło SERICE do serca.
Umiłowany mój patrzył we mnie Swym przecudnym Spojrzeniem… Patrzyłam w Niego z zachwytem i czułością… I rozmyślałam…
„Jak bardzo działasz w moim życiu! Jak bardzo!!! Niemal fizycznie, namacalne czuję Twoją Obecność przy mnie! Twoją Miłość, Pochylenie nade mną… I cuda, niemal każdego dnia, każdej godziny!”
Ukochany uśmiechnął się do mnie.
„Kocham Cię Perełko i pragnę widzieć Twój uśmiech!”
„Moja siostra powiedziała że ona.nigdy nie widziała, mnie smutnej. Jakże mam być smutna, kiedy Ty jesteś ze mną??!! Nie mogę!!!” – roześmialam się serdecznie do Umiłowanego.
Ukochany położył mnie na kwiatowej kanapie. Nakarmil mnie Swoim Ciałem i tulił i tulił do SERCA.
„Tańczysz bardzo, Perło Moja!”
„Bardzo, Ukochany.”
„Więc dlaczego nie mówisz Mi o tym?”
„TY cierpisz BARDZO i o tym nie mówisz… I ja chcę podobnie jak Ty. Nie mówić że tańczę, tylko tańczyć!”
Ukochany pochylal się nade mną, wciaz bardziej i bardziej. Zanurzal mnie w Sobie bardziej i głębiej. Zamykał w Sobie. Szeptal do serca mojego:
„Piękności Ty Moja, Piękności! Jesteś bardzo podobna do Mnie! Coraz bardziej podobna!”
Spojrzałam w Oblicze Ukochanego. Bila z Jego twarzy cichość i pokora. . I słodycz… Tulil mnie mocno do SERCA SWEGO. Tańczyliśmy w milczeniu. Dwa krzyże Jego i mój trwały w objęciach, przytuleniu, w ucałowaniu… i uśmiechu.

OBRĄCZKA

Posted on 26 czerwca, 2017 by Monik@d0

Tańcząca.
Byłam w Ogrodzie Sercowym. Stałam przy studni, oparta o nią. Umiłowany stał przede mną. Obejmował mnie jak Oblubieniec Oblubienicę… Obsypywal mnie pocałunkami. I ja Jego obsypywalam. Przytulał mnie do SERCA Swego.
„Zatańczymy Perełko?”
„Tak, Ukochany!”
Umiłowany mój wziąl mnie za rękę i poprowadzil do wodospadu. Weszłam do wody. Ukochany stał na trawie.
„Poczekaj, Perło. Zaraz wracam!”
I znikł.
Stałam w wodospadzie Miłości. Woda spływała na mnie. Czułam się jakbym była w Jego pocałunkach. Cała w pocałunkach!!! Umiłowany mój zjawił się po chwili, z wielkim naręczem kwiatów. Stanął w wodzie. Uśmiechnął się do mnie promiennie.
„Dla Ukochanej Mojej!” – szepnął wręczając mi kwiaty.
„Dziękuję Umiłowany! – szepnęłam uśmiechając się do Niego – Adorujesz mnie… A to ja powinnam Ciebie Umiłowany!”
„Pozwól Mi, proszę!
Powąchałam kwiaty. Cudnie pachniały. Potem dałam je Ukochanemu, a On wstawił je do drewnianego wiaderka którym czerpaliśmy wodę.
„Potem postawimy na okno w altance!” -. zawołałam.
„Dobrze!”
Zaczęliśmy tańczyć. Wtulilam się w Najdroższego…. A Oto mi szeptal do serca;
„Kiedy oddziajesz Mi swe serce i duszę bardzo Mnie Perełko uszczęśliwiasz!”
„Pragnę!”
Ukochany patrzył we mnie Swym cudnym Spojrzeniem pełnym Miłości. Miłośc mnie ogarniała, pochłaniała otaczała, ..
Potem odpoczywałam na kwiatowej kanapie w naszej altance. Umiłowany był przy mnie. Nakarmil mnie Swoim Ciałem. I obsypywal mnie pocałunkami… Tuliłam się do SERCA Jego.
„Czego pragniesz, Ukochany?” – spytałam patrząc Mu w oczy.
Patrzył we mnie z zachwytem.
„Mam To, Czego pragnę! A Ty, Perło czego pragniesz?” – spytał z czułością…
„Mam Tego, Kogo pragnę…”- szepnęłam.
Nagle… Byłam w ciemności…. Dziwnej. Ciemności, która nie byla ciemnością. W oddali zobaczyłam Umiłowanego. Szedł do mnie. Zauważyłam, że trzyma w dłoni coś połyskującego. Zbliżył się do mnie uroczysty bardzo. Wziął to coś błyszczącego i nałożył mi na palec. była to malenka, złota obrączka…
„Jesteś Mi zaślubiona, Perło!” – powiedział do mnie z MIŁOŚCIĄ.
Patrzyłam w Umiłowanego z uwielbieniem…

DECYZJA

Posted on 25 czerwca, 2017 by Monik@d0

Wczoraj po południu dostałam niezwykłą propozycję. Od Wydawnictwa wydającego czasopisma religijne, m.in „Oremus”. Pani redaktor naczelna proponowala mi układanie modlitwy wiernych do Oremusa. Parę miesięcy temu inna Pani redaktor, która czyta moje notki na blogu spytala czy nie spróbowałabym układać modlitwy wiernych na niedzielę. Pomyślałam wtedy że na niedzielę to nie jest dużo i zgodziłam się. Pani prosiła, żebym napisała, ułożyła na próbę kilka modlitw na daną niedzielę. Napisałam dość szybko, wysłałam je Pani redaktor, a ona pokazala je redaktor naczelnej. Niedługo potem dostałam wiadomość. Moje modlitwy wiernych zostały określone jako „konkretne, treściwe i… zachwycające”. Redaktor naczelna miała się do mnie odezwać jakby była potrzeba, żebym miała je układać. I właśnie wczoraj się odezwała. Tylko okazało się że modlitwy wiernych miałabym układać nie tylko na niedzielę, ale na każdy dzień tygodnia. Trochę mnie to w pierwszej chwili przeraziło 😀 balam się że fizycznie nie dam rady, że moja ręka nie da rady. Ale zaczęłam się zastanawiać. Modlitwy wiernych miały być ułożone do końca stycznia. Miałam więc ponad pół roku czasu na ułożenie. A po drugie i najważniejsze, w głębi serca czułam że to jest prośba Umiłowanego, a skoro tak, ON mi pomoże. Nie dawał by mi zadania, którego nie mogłabym wykonać.
Wczoraj wieczorem podjęłam decyzję. Zdecydowałam się… przyjąć propozycję.

Leżałam na kwiatowej kanapie w naszej altance, na Dnie serca mojego. Umiłowany mój był przy mnie. Pochylal się nade mną z czułością ogromną.
„Podjęłaś decyzję, Perełko Moja. Jestem z Tobą w Twojej decyzji.”
„A gdybym odmówiła?” – spytałam Ukochanego uśmiechnięta.
Ukochany uśmiechnął się do mnie także.
„Wtedy też bym był z Tobą!”
Roześmialam się serdecznie.
„Wiesz, wczoraj jeżdżąc wózkiem po podwórku, pomyślałam że wybieram. Mogę wybrać spokojnie i trochę monotonne życie, takie jak do tej pory. Albo odrobinę szaleństwa. A ja szaleństwo lubię. I kocham Szaleńca!”
„Wypływamy na głębię, Perło!”
„Na głębię, Umiłowany!
Uśmiecham się do Umiłowanego radośnie tuląc się do Jego SERCA. A Ukochany obsypywal mnie pocałunkami!

PRAGNIENIE I MGŁA

Posted on 24 czerwca, 2017 by Monik@d0

Byłam na Dnie serca mojego w Ogrodzie Sercowym. Z Umiłowanym moim byłam. Siedzieliśmy na trawie przed altanką. Umiłowany trzymal mnie w Swoich ramionach i tulil mnie mocno do SERCA. Nakarmil mnie Swoim Ciałem i patrzył we mnie Swym cudnym Spojrzeniem.
„Zatańczymy, Ukochany?” – spytałam uśmiechając się się do Niego. Ukochany przytaknął z uśmiechem. I. Zaczęliśmy tańczyć. Ukochany mnie w tańcu prowadzil. Ja wtulilam się w Najdroższego całą sobą. I tak wtulona rozmyślałam… Jak Umiłowany zmienia moje myślenie! Jak Oblubieniec zmienia moje serce! Zmienia moje potrzeby w Pragnienia! Zmienia to co potrzebuję w Pragnienie! To cud dla mnie! Więcej! Jego Pragnienia stają się moimi! To kolejny cud!!! Pewnie Ukochany zaraz powie że to ja Mu na to pozwalam. Taki, ale to On chce! Pragnie!
Tak rozmyślałam patrząc w oczy Ukochanemu. A On uśmiechał się do mnie promiennie.
„Jesteś moim Pragnieniem, Ukochany!”
Ukochany patrzył we mnie z ogniem w oczach. Kiedy skończyliśmy tańczyć, Umiłowany mój wziął mnie na ręce, zaniósł do altanki i położył mnie na kwiatowej kanapie. Sam pochylal się nade mną z tkliwościa bezgraniczną. Pomyślałam o czymś i uśmiechnęłam się do Umiłowanego.
„O czym pomyślałaś, Perło Moja?”- spytał Ukochany uśmiechając się do mnie.
„O tym, poruszam się jakby we Mgle. Otacza mnie Ona, otula. Tak, ze nie widzę gdzie idę. Poruszam się w Czymś, a raczej w Kimś Nieznanym, Nieodkrytym, Tajemniczym, Niepojętym, Potężnym i Fascynującym. Idę jak we Mgle. Ale jestem bardzo szczęśliwa i bezpieczna. Ta Mgła to Ty, Umiłowany mój, Najdroższy mój!”
Ukochany patrzył we mnie z miłością…
„Przyjdzie czas kiedy Mgła zniknie, opadnie. A wtedy zobaczysz wyraźnie gdzie jesteś, Perełko!”
„Czekam na to…” – uśmiechnęłam się do Umiłowanego radośnie.
„Ja też, Perło Moja!”
Ukochany patrzył we mnie promienny świetlisty bardzo. A ja tuliłam Jego SERICE do mojego serca. Teraz też tulę.

PRAGNIENIE BOGA

Posted on 23 czerwca, 2017 by Monik@d0

Tańcząca.
Byłam w Ogrodzie Sercowym. Z Umiłowanym moim byłam. W naszej altance. Leżałam na kwiatowej kanapie, Ukochany był ze mną. Przy mnie. Przy Jego SERCU leżałam. Wtulona w NIE, w SERCE leżałam. Ukochany nakarmil mnie Swoim Ciałem i patrzył we mnie Swym cudnym Spojrzeniem. Uśmiechałam się do Niego szczęśliwa bardzo!
„Spełniasz moje pragnienia, Umiłowany…”’ – wyszeptałam tańcząca.
Umiłowany spojrzał we mnie. Dziwnie… Pierwszy raz w taki sposób we mnie patrzył. Spojrzeniem pełnym jakiejś wielkiej tęsknoty, smutki i czułości bezbrzeznej…
„To Ty spełniasz Moje Pragnienia, Perło!”
Zdumialam się ogromnie! Do tej pory myślałam że to ja potrzebuję Jego przytulenia, bliskość…
„Myślałam że Bóg nie potrzebuje…”
Patrzył we mnie przenikliwie.
„Bóg nie potrzebuje, Bóg pragnie, Perełko!”
Patrzyłam w Umiłowanego z otwartymi szeroko oczami i ustami… A On mówił dalej:
„Odprawiacie modły ku czci Mego SERCA. Śpiewacie litanie. Bardzo pięknie! Ale jakże często modlicie się tylko ustami! A Wasze serca są daleko ode Mnie! Moje SERCE pragnie Was,! Waszych serc pragnie! Pragnie przytulenia, czułości…!”
Słowa te były jak Ogień który palił moje serce!!! Ileż razy ja modliłam się tylko ustami, a serce moje było daleko od SERCA Umiłowanego… Ileż razy…! Patrzyłam Mu w oczy z bólem,. wstydem i żalem…
„Przepraszam… Umiłowany! Przepraszam!!!” – szeptałam z żalem..
Ukochany przytulił mnie mocno do Siebie mocno do SERCA Swego. Patrzył we mnie z miłością i czułością niewymowną.
„, Jesteś Moim Pragnieniem, Perełko. Moje SERCE pragnie Ciebie. Przytul JE do siebie.. Proszę!”
Patrzyłam w Umiłowanego wciaz z bólem i żalem.
„Pragnę Umiłowany…. I przepraszam Ciebie bardzo bardzo przepraszam!”
Ukochany uśmiechnął się do mnie z czułością.
„Już dobrze, Perełko Moja, Już dobrze! Uśmiechnij się do Mnie proszę! Me SERCE pragnie Twojego uśmiechu!”
Uśmiechnęłam się do Umiłowanego najpiękniej jak potrafiłam. A ON zagłębiał mnie w Sobie bardziej i bardziej…

ŻAR

Posted on 22 czerwca, 2017 by Monik@d0

Tańcząca.
Byłam na Dnie mojego serca. W Ogrodzie. Z Umiłowanym moim byłam w naszej altance. Ukochany siedział na kwiatowej kanapie, a ja usiadłam u Jego stóp objęłam Jego nogi i głowę położyłam na Jego kolanach. Patrzyłam w Jego słodkie Spojrzenie… Spojrzenie pełne Żaru…
„Kocham Ciebie Jezu…!”- szepnęłam.
Ukochany wstał, wziął mnie na ręce i przytulił do SERCA Swego.
„Chcę mieć Cię Perełko zawsze przy SERCU! Pozwalam Ci siedzieć u stóp Moich dlatego że szanuję wolność Twoją. Ale SERCE Me tęskni!”
Spojrzałam Umiłowanemu w oczy z zachwytem i uwielbieniem.
„Pragnę Ukochany!!!”.
Umiłowany mój położył mnie na kwiatowej kanapie. Poprawił mi poduszkę pod głową. Odgarnął mi delikatnie włosy z czoła. Pochylal się nade mną z tkliwościa bezgraniczną…
„Pragnę mieć Cię Perło wyłącznie dla Siebie…”
„Masz mnie, Umiłowany!”
„Pragnę mieć Cię bardziej…”
„Jestem Twoja, cała Twoja. Ale pragnę być Twoja bardziej…”
Umiłowany ogarniał mnie…
„SERCE Moje pragnie się do Ciebie Perełko przytulić.”
Przyłgnelam do SERCA Umiłowanego całą sobą. Sercem duszą i ciałem! Całą sobą! Zobaczyłam wielkie gorejące SERCE.. Przytuliłam JE do siebie. A ONO mnie rozpalało, ogrzewało. Ocienialo. Ogarnialo i przygarnialo. Przytulalo i otulalo. Obejmowało i przyjmowało mnie… I nagle zobaczyłam Ranę. Wielką otwartą Ranę. Z Jej wnętrza wypływał, wylewał się ŻAR. Przenikal mnie ON, wypełniał, przeszywal mnie. Leżałam obezwładniona Miłością, oszołomiona i szczęśliwa niezmiernie. Niewymownie! Patrzyłam w Umiłowanego rozpromieniona. A On patrzył we mnie szczęśliwy bardzo!

MIŁOŚĆ

Posted on 21 czerwca, 2017 by Monik@d0

Tańcząca.
Byłam z Umiłowanym moim. W Ogrodzie Sercowym w naszej altance. Leżałam na kwiatowej kanapie. A Umiłowany mój był przy mnie. Ukochany mój… Otulal Sobą Swoją mała Perełkę. Otaczał. Zagłębiał mnie w Sobie. Otulal i przylulal. Cały był przytuleniem. Patrzył we mnie z miłością, czułością ogromną i tkliwością. Cały był dla mnie… A ja cała byłam dla Niego. Patrzyłam w Niego z uwielbieniem i zachwytem.
„Z Tobą przetrwam każdą burzę… Dziękuję Umiłowany że przy mnie jesteś!!” – szeptalam tańcząca.
„Nie dziękuj, Perło Moja. To oczywiste że jestem!”
„Oczywiste? A czy oczywiste jest to że choć jesteś Panem i Królem moim, Panem i Królem tego Ogrodu to zachowujesz się jak Sługa?”
Ukochany wyglądał na zdumionego.
„To widać?!”
Uśmiechnęłam się do Umiłowanego.
„Że zachowujesz się jak Sługa? Jasne!!! Tego nie da się ukryć!”
„A Ja próbuję.. „- Ukochany patrzył mi prosto w oczy.
„Próbujesz ukryć??!! – zdumialam się – dlaczego??!”
Ukochany spojrzał we mnie z miłością…
„A dlaczego Ty, Perełko Moja, próbujesz ukryć przede Mną, ze cierpisz? I tylko mówisz że tańczysz?”
Patrzyłam w Niego ze zdumieniem…
„Bo… Bo nie chcę Ciebie Umiłowany martwić. Nie chcę żebyś był smutny. Zaraz.. zaraz! Ty cier…”
Ukochany przerwał mi gwałtownie.
„Cierpię! Cierpię z Miłości do Ciebie Perełko! Ale pragnę! Pragnę!”
Patrzyłam w Umiłowanego oniemiala! W pierwszej chwili nie rozumiałam… Ale zaraz przypomnialam sobie Ukochanego wiszącego na Krzyżu i mnie całującą Jego Rany. I zrozumiałam!!!
Patrzyłam w Niego w milczeniu. Wobec Tak Wielkiej MIŁOŚCI brak słów… Umiłowany patrzył we mnie Swym przecudnym Spojrzeniem…
„Uszczęśliwiasz Mnie bardzo Perełko Moja! Nawet nie wiesz jak bardzo!”
'”Pragnę!” – szepnęłam. Tylko tyle byłam w stanie…
Umiłowany patrzył we mnie. W Jego oczach widzialam wodospad Miłości. A On w moich widzoiał Siebie. Czyli Miłość!!! Obsypywal mnie deszczem pocałunków!!!

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • Next

Recent Posts

  • Hello world!
  • UWIELBIAM!
  • MOJA SIŁA
  • WEŹ
  • W DŁONIACH JEZUSA

Recent Comments

  1. A WordPress Commenter - Hello world!
  2. Maria - KSIĘGA GOŚCI- INTENCJI
  3. Maciej - Księga Gości
  4. Marzena - KSIĘGA GOŚCI- INTENCJI
  5. Jan Nazwa - Księga Gości

Archives

  • październik 2026
  • wrzesień 2026
  • sierpień 2026
  • lipiec 2026
  • czerwiec 2026
  • maj 2026
  • kwiecień 2026
  • marzec 2026
  • luty 2026
  • styczeń 2026
  • grudzień 2025
  • listopad 2025
  • październik 2025
  • wrzesień 2025
  • sierpień 2025
  • lipiec 2025
  • czerwiec 2025
  • maj 2025
  • kwiecień 2025
  • marzec 2025
  • luty 2025
  • styczeń 2025
  • grudzień 2024
  • listopad 2024
  • październik 2024
  • wrzesień 2024
  • sierpień 2024
  • lipiec 2024
  • czerwiec 2024
  • maj 2024
  • kwiecień 2024
  • marzec 2024
  • luty 2024
  • styczeń 2024
  • grudzień 2023
  • listopad 2023
  • październik 2023
  • wrzesień 2023
  • sierpień 2023
  • lipiec 2023
  • czerwiec 2023
  • maj 2023
  • kwiecień 2023
  • marzec 2023
  • luty 2023
  • styczeń 2023
  • grudzień 2022
  • listopad 2022
  • październik 2022
  • wrzesień 2022
  • sierpień 2022
  • lipiec 2022
  • czerwiec 2022
  • maj 2022
  • kwiecień 2022
  • marzec 2022
  • luty 2022
  • styczeń 2022
  • grudzień 2021
  • listopad 2021
  • październik 2021
  • wrzesień 2021
  • sierpień 2021
  • lipiec 2021
  • czerwiec 2021
  • maj 2021
  • kwiecień 2021
  • marzec 2021
  • luty 2021
  • styczeń 2021
  • grudzień 2020
  • listopad 2020
  • październik 2020
  • wrzesień 2020
  • sierpień 2020
  • lipiec 2020
  • czerwiec 2020
  • maj 2020
  • kwiecień 2020
  • marzec 2020
  • luty 2020
  • styczeń 2020
  • grudzień 2019
  • listopad 2019
  • październik 2019
  • wrzesień 2019
  • sierpień 2019
  • lipiec 2019
  • czerwiec 2019
  • maj 2019
  • kwiecień 2019
  • marzec 2019
  • luty 2019
  • styczeń 2019
  • grudzień 2018
  • listopad 2018
  • październik 2018
  • wrzesień 2018
  • sierpień 2018
  • lipiec 2018
  • czerwiec 2018
  • maj 2018
  • kwiecień 2018
  • marzec 2018
  • luty 2018
  • styczeń 2018
  • grudzień 2017
  • listopad 2017
  • październik 2017
  • wrzesień 2017
  • sierpień 2017
  • lipiec 2017
  • czerwiec 2017
  • maj 2017
  • kwiecień 2017
  • marzec 2017
  • luty 2017
  • styczeń 2017
  • grudzień 2016
  • listopad 2016
  • październik 2016
  • wrzesień 2016
  • sierpień 2016
  • lipiec 2016
  • czerwiec 2016
  • maj 2016
  • kwiecień 2016
  • marzec 2016
  • luty 2016
  • styczeń 2016
  • grudzień 2015
  • listopad 2015
  • październik 2015
  • wrzesień 2015
  • sierpień 2015
  • lipiec 2015
  • czerwiec 2015
  • maj 2015
  • kwiecień 2015
  • marzec 2015
  • luty 2015
  • styczeń 2015
  • grudzień 2014
  • listopad 2014
  • październik 2014
  • wrzesień 2014
  • sierpień 2014
  • lipiec 2014
  • czerwiec 2014
  • maj 2014
  • kwiecień 2014
  • marzec 2014
  • luty 2014
  • styczeń 2014
  • grudzień 2013
  • listopad 2013
  • październik 2013
  • wrzesień 2013
  • sierpień 2013
  • lipiec 2013
  • czerwiec 2013
  • maj 2013
  • maj 2012
  • październik 2011
  • wrzesień 2011
  • sierpień 2011
  • lipiec 2011
  • czerwiec 2011
  • maj 2011
  • kwiecień 2011
  • marzec 2011
  • luty 2011
  • styczeń 2011
  • grudzień 2010
  • listopad 2010
  • październik 2010
  • wrzesień 2010
  • sierpień 2010
  • lipiec 2010
  • czerwiec 2010
  • maj 2010
  • kwiecień 2010
  • marzec 2010
  • luty 2010
  • styczeń 2010
  • grudzień 2009
  • listopad 2009
  • październik 2009
  • wrzesień 2009
  • sierpień 2009
  • lipiec 2009
  • czerwiec 2009
  • maj 2009
  • kwiecień 2009
  • marzec 2009
  • luty 2009
  • styczeń 2009
  • grudzień 2008
  • listopad 2008
  • październik 2008
  • wrzesień 2008

Categories

  • Uncategorized
© 2026 My Blog | Powered by Minimalist Blog WordPress Theme