Tańcząca.
Byłam z Umiłowanym moim. W Ogrodzie Sercowym w naszej altance. Leżałam na kwiatowej kanapie. A Umiłowany mój był przy mnie. Ukochany mój… Otulal Sobą Swoją mała Perełkę. Otaczał. Zagłębiał mnie w Sobie. Otulal i przylulal. Cały był przytuleniem. Patrzył we mnie z miłością, czułością ogromną i tkliwością. Cały był dla mnie… A ja cała byłam dla Niego. Patrzyłam w Niego z uwielbieniem i zachwytem.
„Z Tobą przetrwam każdą burzę… Dziękuję Umiłowany że przy mnie jesteś!!” – szeptalam tańcząca.
„Nie dziękuj, Perło Moja. To oczywiste że jestem!”
„Oczywiste? A czy oczywiste jest to że choć jesteś Panem i Królem moim, Panem i Królem tego Ogrodu to zachowujesz się jak Sługa?”
Ukochany wyglądał na zdumionego.
„To widać?!”
Uśmiechnęłam się do Umiłowanego.
„Że zachowujesz się jak Sługa? Jasne!!! Tego nie da się ukryć!”
„A Ja próbuję.. „- Ukochany patrzył mi prosto w oczy.
„Próbujesz ukryć??!! – zdumialam się – dlaczego??!”
Ukochany spojrzał we mnie z miłością…
„A dlaczego Ty, Perełko Moja, próbujesz ukryć przede Mną, ze cierpisz? I tylko mówisz że tańczysz?”
Patrzyłam w Niego ze zdumieniem…
„Bo… Bo nie chcę Ciebie Umiłowany martwić. Nie chcę żebyś był smutny. Zaraz.. zaraz! Ty cier…”
Ukochany przerwał mi gwałtownie.
„Cierpię! Cierpię z Miłości do Ciebie Perełko! Ale pragnę! Pragnę!”
Patrzyłam w Umiłowanego oniemiala! W pierwszej chwili nie rozumiałam… Ale zaraz przypomnialam sobie Ukochanego wiszącego na Krzyżu i mnie całującą Jego Rany. I zrozumiałam!!!
Patrzyłam w Niego w milczeniu. Wobec Tak Wielkiej MIŁOŚCI brak słów… Umiłowany patrzył we mnie Swym przecudnym Spojrzeniem…
„Uszczęśliwiasz Mnie bardzo Perełko Moja! Nawet nie wiesz jak bardzo!”
'”Pragnę!” – szepnęłam. Tylko tyle byłam w stanie…
Umiłowany patrzył we mnie. W Jego oczach widzialam wodospad Miłości. A On w moich widzoiał Siebie. Czyli Miłość!!! Obsypywal mnie deszczem pocałunków!!!
MIŁOŚĆ
Category: (NIE) MOJE MYŚLI